![]() |
||||||
autor: Ks. Piotr Gąsior
W naszej gazecie nie będziemy publikować zdjęć dzieci, ludzi chorych oraz dotyczących problematyki śmierciZałożenia medialnych potentatów było i jest bezkompromisowe. Jeśli chcemy sprzedawać ludziom iluzję i zachęcać ich do hedonizmu, nie możemy im psuć dobrego samopoczucia fotografiami, które bądź co bądź zawsze pozostawią jakiś ślad w ich pamięci. I co gorsza – oczywiście z punktu wiedzenia tych cynicznych, antychrześcijańskich wydawców – mogą pobudzić konsumentów do myślenia. „Zatrzymanie się dla refleksji – jak pisze Vittorio Messori w „Wyzwaniu wobec śmierci” – stanowi najgorszą karę dla obywateli społeczności opartych na odrzuceniu spotkania z rzeczywistością ludzkiej kondycji”. A co za tym idzie, do spadku poczytności gazet tego typu i mniejszych wpływów na konta. Ów włoski publicysta podaje we wspomnianej książce konkretny przykład. Otóż twórca „Playboya” przekazał wydawcom w Europie Zachodniej swoisty przewodnik reguł wydawania prasy. We wstępie bez żadnych ogródek napisał: „W „Playboyu” nie wolno mówić o dzieciach, o więzieniach, o nieszczęściach, o starcach, o chorobach. Nade wszystko jednak stanowczo zakazane jest mówienie o śmierci”.
Pełne teksty artykułów "Przewodnika Katolickiego" w Internecie ukazują się po 10 dniach od daty wydania drukiem.
|