- Czerpać z władzy kluczy
-
Z biskupem Piotrem Liberą, ordynariuszem płockim, rozmawia Michał Bondyra Z Mateuszowej Ewangelii wiemy, że na pytanie Jezusa: „Co ludzie mówią o Synu Człowieczym? Kim jest?”, właściwą odpowiedź: „Ty jesteś Mesjaszem, Synem żyjącego Boga” dał tylko Piotr, za co zresztą nagrodzony został przez Chrystusa obietnicą: „Dam ci klucze Królestwa...więcej »
- Być dobrym jak chleb
-
17 czerwca obchodziliśmy wspomnienie św. Brata Alberta Adama Chmielowskiego. Ten dobrze zapowiadający się malarz w pewnym momencie życia poświęcił swój talent malarski, by oddać się na służbę ubogim, bezdomnym i nędzarzom. W czym dzisiejsi społecznicy, wolontariusze mogą brać przykład z tego świętego zakonnika? – Wbrew temu, co się mówi, jesteśmy społeczeństwem...więcej »
- Adwentowa rodzina
-
Z księdzem Wojciechem Polakiem, biskupem pomocniczym archidiecezji gnieźnieńskiej, rozmawia Adam Suwart W trzecią niedzielę Adwentu modlimy się w kościołach „o życie chrześcijańskie rodzin”. Jak adwentowy czas oczekiwania może pomóc współczesnemu człowiekowi w pogłębieniu swych rodzinnych relacji na wzór Świętej Rodziny, którą tak wymownie ukazują nam zbliżające...więcej »
- "Czuwajcie, bo nie wiecie, kiedy Pan przyjdzie"
-
Z księdzem Wacławem J. Świerzawskim, emerytowanym biskupem sandomierskim, rozmawia Adam Suwart Dlaczego Adwent jest tak ważnym czasem w życiu chrześcijanina? – Rozpoczęty adwentowym czasem rok liturgiczny uświadamia nam ponownie, czym jest chrześcijaństwo: jest spotkaniem i zjednoczeniem z Bogiem żywym. Już od pierwszej niedzieli Adwentu wchodzimy w przestrzeń objawienia: człowiek...więcej »
- Rodzina się obroni!
-
Z księdzem Stanisławem Stefankiem, biskupem łomżyńskim, rozmawia Michał Bondyra „Żyjmy przyzwoicie jak w jasny dzień: nie na hulankach i pijatykach, nie w rozpuście i wyuzdaniu, nie w kłótni i zazdrości. Ale przyobleczcie się w Pana Jezusa Chrystusa i nie troszczcie się zbytnio o ciało, dogadzając żądzom” – pisze do Rzymian święty Paweł. Wymienione przez Apostoła...więcej »
- Władza to służba
-
Z księdzem Janem Bernardem Szlagą, biskupem ordynariuszem diecezji pelplińskiej, rozmawia Michał Bondyra Obchodzimy Uroczystość Chrystusa Króla Wszechświata. Jakie przesłanie, wskazówki powinny wynikać z królowania Jezusa dla obecnie rządzących? – W dialogu Chrystusa z Piłatem właśnie on zaczął spór o władzę. Namiestnik rzymski, przekonany o swej bezwzględnej przewadze...więcej »
- Uświęcająca moc pracy
-
Z księdzem Piotrem Liberą, biskupem płockim, rozmawia Michał Bondyra Święty Paweł pisze w Liście do Tesaloniczan: „Kto nie chce pracować, niech też nie je. Słyszymy bowiem, że niektórzy wśród was postępują wbrew porządkowi: wcale nie pracują, lecz zajmują się rzeczami niepotrzebnymi. Tym przeto nakazujemy i napominamy w Jezusie Chrystusie, aby pracując ze spokojem własny...więcej »
- Miłosierny patriotyzm
-
Z księdzem Jackiem Jezierskim, biskupem pomocniczym archidiecezji warmińskiej, rozmawia Adam Suwart 11 listopada obchodzimy w Polsce Święto Niepodległości. Czy Polacy początku XXI wieku potrafią docenić dar, o którym Jan Paweł II mówił, że nie jest dany raz na zawsze? – Pamiętam, jak w 1982 roku oglądałem we włoskiej telewizji noworoczne wystąpienie ówczesnego prezydenta...więcej »
- Obrońca godności człowieka
-
Z kard. Stanisławem Dziwiszem, metropolitą krakowskim, rozmawiają Marcin Przeciszewski i Tomasz Królak (KAI) Motyw obrony ludzkiej godności to jeden z głównych tematów pontyfikatu Jana Pawła II. Czy myśli Ksiądz Kardynał, że wynika to głównie z osobistych doświadczeń Karola Wojtyły, który osobiście doświadczył zła obydwu XX-wiecznych totalitaryzmów? – Szacunek dla...więcej »
- Biskupi zza Odry
-
Z bp. Stanisławem Budzikiem, sekretarzem generalnym Konferencji Episkopatu Polski, rozmawiają Marcin Przeciszewski i Tomasz Królak (KAI) Ksiądz Biskup wziął udział w obradach zebrania plenarnego Konferencji Biskupów Niemiec, która zebrała się na dorocznym jesiennym spotkaniu w Fuldzie. Jak pracuje niemiecka Konferencja Episkopatu? – Niemieccy biskupi mają dwa zebrania plenarne w...więcej »
dzisiaj jest: piątek, 25.05.2012 | Imieniny:
Modlitwa źródłem nadziei dla Europy |
autor: Zenon kard. Grocholewski
Czytania mszalne dzisiejszej niedzieli wskazują na modlitwę jako źródło nadziei. Podczas wędrówki przez pustynię Izraelici zostali oblężeni przez plemię koczownicze Amalekitów. Mojżesz kazał wprawdzie Jozuemu wybrać mężów i walczyć, ale głównie pokładał nadzieję w Panu. Sam bowiem udał się na górę, by się modlić. I rzeczywiście, jak długo Mojżesz trzymał ręce podniesione do góry, czyli w postawie modlitwy, Izrael zwyciężał. Gdy zaś ręce opuszczał, mieli przewagę Amalekici.
Także przypowieść Pana Jezusa o tym, że zawsze powinniśmy się modlić i nie ustawać, jest zachętą nie tylko do wytrwałej modlitwy, ale i do związanej z nią nadziei. Kończy się bowiem słowami: "Czyż Bóg nie weźmie w obronę swoich wybranych, którzy dniem i nocą wołają do Niego?"
Problem nadziei jest niezmiernie aktualny dla Europy i dla całego współczesnego świata. Spójrzmy na niego przez pryzmat nauczania Jana Pawła II. Przypada bowiem w tych dniach 26. rocznica jego wyboru na Stolicę Piotrową. W adhortacji apostolskiej "Ecclesia in Europa" z 28 czerwca 2003 roku, Jan Paweł II zwraca uwagę na fakt, że Kościoły w Europie często są wystawione "na pokusę gaszenia nadziei. Wydaje się bowiem - pisze Ojciec Święty - że czasy, w jakich żyjemy i związane z nimi wyzwania to okres zagubienia. Tylu ludzi sprawia wrażenie, że są zdezorientowani, niepewni, pozbawieni nadziei, a stan ducha wielu chrześcijan jest podobny".
W tej perspektywie gasnącej nadziei Następca Piotra omawia "liczne niepokojące oznaki", które "pojawiły się na początku trzeciego tysiąclecia na horyzoncie kontynentu europejskiego", jak: "utrata pamięci i dziedzictwa chrześcijańskiego, któremu towarzyszy swego rodzaju praktyczny agnostycyzm i obojętność religijna"; związany z tym "swego rodzaju lęk przed przyszłością", gdyż obraz jutra jest często bezbarwny i niepewny, w związku z czym bardziej boimy się przyszłości, niż jej pragniemy; rozpowszechniona fragmentaryzacja egzystencji, dominacja poczucia osamotnienia, mnożące się podziały i kontrasty; osłabienie przejawów solidarności międzyludzkiej; "dążenie do narzucenia antropologii bez Boga i bez Chrystusa".
Tymczasem, podkreśla Ojciec Święty wraz z Ojcami synodalnymi, "człowiek nie może żyć bez nadziei: jego życie straciłoby bez niej wszelkie znaczenie i stałoby się nie do zniesienia". Równocześnie przestrzega przed możliwością zaspokojenia nadziei "przelotnie i nietrwale", przed nadzieją "ograniczoną do przestrzeni ziemskiej, zamkniętej na transcendencję", gdyż jest ona głęboko złudną i niezdolną zaspokoić pragnienia ludzkiego serca.
W tym kontekście podstawową i najważniejszą treścią adhortacji Jana Pawła II jest wskazanie na nowo i z całą mocą, że "jedynym i nieprzemijającym fundamentem prawdziwej nadziei" jest Chrystus. Czytamy tam między innymi: "Zgromadzenie synodalne ukazało w sposób jasny i przekonujący, że Kościół ma do zaofiarowania Europie najcenniejsze dobro, jakiego nikt inny nie może jej dać: to jest wiara w Jezusa Chrystusa, źródło nadziei, która nie zawodzi (...). Źródłem nadziei dla Europy i dla całego świata jest Chrystus".
Ta nadzieja wyraża się i buduje na modlitwie. Modląc się do Pana, Kościół potwierdza bowiem, "że tylko od Niego oczekuje zbawienia".
Toteż pisze Papież: "Również ty, Kościele Boży żyjący w Europie, powinieneś być wspólnotą, która się modli (...). W modlitwie odkryjesz na nowo ożywiającą obecność Pana. W ten sposób ściśle wiążąc z Nim wszystkie swoje działania, będziesz mógł doprowadzić Europejczyków na nowe spotkanie z Nim samym, prawdziwą nadzieją, jedyną, która może w pełni zaspokoić pragnienie Boga ukryte w różnych formach religijnych poszukiwań, pojawiających się we współczesnej Europie".
U podłoża nadziei jest więc modlitwa. O Janie Pawle II, którego wielokrotnie nazywa się Papieżem nadziei, napisano między innymi, że "właśnie w modlitwie znajduje się sekret tego człowieka, zdolnego do przekazywania nadziei wszystkim kulturom" (M. Borraccino).
Także przypowieść Pana Jezusa o tym, że zawsze powinniśmy się modlić i nie ustawać, jest zachętą nie tylko do wytrwałej modlitwy, ale i do związanej z nią nadziei. Kończy się bowiem słowami: "Czyż Bóg nie weźmie w obronę swoich wybranych, którzy dniem i nocą wołają do Niego?"
Problem nadziei jest niezmiernie aktualny dla Europy i dla całego współczesnego świata. Spójrzmy na niego przez pryzmat nauczania Jana Pawła II. Przypada bowiem w tych dniach 26. rocznica jego wyboru na Stolicę Piotrową. W adhortacji apostolskiej "Ecclesia in Europa" z 28 czerwca 2003 roku, Jan Paweł II zwraca uwagę na fakt, że Kościoły w Europie często są wystawione "na pokusę gaszenia nadziei. Wydaje się bowiem - pisze Ojciec Święty - że czasy, w jakich żyjemy i związane z nimi wyzwania to okres zagubienia. Tylu ludzi sprawia wrażenie, że są zdezorientowani, niepewni, pozbawieni nadziei, a stan ducha wielu chrześcijan jest podobny".
W tej perspektywie gasnącej nadziei Następca Piotra omawia "liczne niepokojące oznaki", które "pojawiły się na początku trzeciego tysiąclecia na horyzoncie kontynentu europejskiego", jak: "utrata pamięci i dziedzictwa chrześcijańskiego, któremu towarzyszy swego rodzaju praktyczny agnostycyzm i obojętność religijna"; związany z tym "swego rodzaju lęk przed przyszłością", gdyż obraz jutra jest często bezbarwny i niepewny, w związku z czym bardziej boimy się przyszłości, niż jej pragniemy; rozpowszechniona fragmentaryzacja egzystencji, dominacja poczucia osamotnienia, mnożące się podziały i kontrasty; osłabienie przejawów solidarności międzyludzkiej; "dążenie do narzucenia antropologii bez Boga i bez Chrystusa".
Tymczasem, podkreśla Ojciec Święty wraz z Ojcami synodalnymi, "człowiek nie może żyć bez nadziei: jego życie straciłoby bez niej wszelkie znaczenie i stałoby się nie do zniesienia". Równocześnie przestrzega przed możliwością zaspokojenia nadziei "przelotnie i nietrwale", przed nadzieją "ograniczoną do przestrzeni ziemskiej, zamkniętej na transcendencję", gdyż jest ona głęboko złudną i niezdolną zaspokoić pragnienia ludzkiego serca.
W tym kontekście podstawową i najważniejszą treścią adhortacji Jana Pawła II jest wskazanie na nowo i z całą mocą, że "jedynym i nieprzemijającym fundamentem prawdziwej nadziei" jest Chrystus. Czytamy tam między innymi: "Zgromadzenie synodalne ukazało w sposób jasny i przekonujący, że Kościół ma do zaofiarowania Europie najcenniejsze dobro, jakiego nikt inny nie może jej dać: to jest wiara w Jezusa Chrystusa, źródło nadziei, która nie zawodzi (...). Źródłem nadziei dla Europy i dla całego świata jest Chrystus".
Ta nadzieja wyraża się i buduje na modlitwie. Modląc się do Pana, Kościół potwierdza bowiem, "że tylko od Niego oczekuje zbawienia".
Toteż pisze Papież: "Również ty, Kościele Boży żyjący w Europie, powinieneś być wspólnotą, która się modli (...). W modlitwie odkryjesz na nowo ożywiającą obecność Pana. W ten sposób ściśle wiążąc z Nim wszystkie swoje działania, będziesz mógł doprowadzić Europejczyków na nowe spotkanie z Nim samym, prawdziwą nadzieją, jedyną, która może w pełni zaspokoić pragnienie Boga ukryte w różnych formach religijnych poszukiwań, pojawiających się we współczesnej Europie".
U podłoża nadziei jest więc modlitwa. O Janie Pawle II, którego wielokrotnie nazywa się Papieżem nadziei, napisano między innymi, że "właśnie w modlitwie znajduje się sekret tego człowieka, zdolnego do przekazywania nadziei wszystkim kulturom" (M. Borraccino).
| poprzedni | następny | wróć |
Tematy numeru:
- Aktualności
- Nagroda dla "Przewodnika"
- Społeczeństwo
- Krajobraz po rewolucji
- Cyberkracja
- Książka feministki pomoże w walce z pornografią



drukuj













