dzisiaj jest: piątek, 25.05.2012 | Imieniny:
Przewodnik Katolicki 02/2010 » Rodzina »

W domu znaczy atrakcyjnie

autor: Michał Bondyra

 

Choć wyjazdowych ofert co roku nie brakuje, wielu ferie zimowe, głównie ze względów finansowych, spędza w miejscu zamieszkania. Pozostanie w domu nie oznacza jednak, że będzie to czas stracony…

 

 

Przełom stycznia i lutego to okres zimowego wypoczynku dla dzieci i młodzieży w różnym wieku. To także czas, gdy od wyczerpującej pracy krótki odpoczynek robią sobie rodzice. Zamożne rodziny w tym okresie organizują wspólne wyjazdy w góry, zresztą na ogół te europejskie, gdzie po opłaceniu konkretnej sumy korzystają dowoli z doskonale przygotowanych wyciągów, tras narciarskich i bazy hotelarsko-turystycznej. Ale co, gdy domowy budżet nie pozwala na wspólny wyjazd?

Większość coraz częściej postanawia pozostać w domu. Ten czas jednak wcale nie musi być nudny, więcej, może on nawet przebić ofertę luksusowych, ale przy tym mało zróżnicowanych wyjazdów, podczas których wszystko podane jest na talerzu. Warunek jest jednak jeden: kreatywność rodziców, którym musi się chcieć zrobić coś więcej, niż iść od czasu do czasu na spacer, włączyć telewizor czy komputer, samemu siadając z gazetą, by w ten sposób spokojnie powegetować do wieczora.

 

Kulig, łyżwy i tajemniczy las

Sprzymierzeńcem aktywnych w zimie jest bez wątpienia aura. Miasta czy wsie tonące w białym puchu zachęcają do wyjść. Frajdą może być nie tylko wspólne lepienie bałwana, strojenie go w stare ubrania, dorabianie wielkiego czerwonego nosa z marchewki czy wybór śmiesznej czapki na jego głowę. Duża rodzina może za miastem zorganizować przecież też kulig. Warunek to sprawny samochód, sanie i odludne drogi, które dadzą bezpieczeństwo i niezapomniane atrakcje, także te natury poznawczej. Te ostatnie w jeszcze większym stopniu zapewni natomiast spacer. Jednak nie zwykły, sztampowy, a dokładnie przygotowany i zaplanowany, wypełniony po drodze atrakcjami, o których nie tylko najmłodsi będą wspominać potem latami. Skoro o spacerze mowa, warto wybrać się na niego np. do lasu. Jest to doskonała okazja do tego, by dokarmić pozostałe na zimę zwierzęta, dowiadując się przy okazji o ich żywieniowych zwyczajach, ale i na przykład, by zbudować dla zziębniętych ptaków karmnik (zadanie to przeznaczone jest zdecydowanie dla męskiej część rodziny).

Dobrym pomysłem jest również wspólna wyprawa na łyżwy, na których pojeździć można nie tylko na specjalnie wylanych lodowisk, ale i na zamarzniętych akwenach wodnych. Tu jednak warunek, by jeździć po uprzednio sprawdzonym lodzie i raczej po obrzeżach, by wypadek nie zakłócił sielankowej atmosfery.

 

Rodzinnie i kulturalnie

Gdy jednak pogoda nie rozpieszcza odpoczywających wspólnie rodziców i dzieci, nie oznacza to, że nie należy wychodzić z domu. W wielu miastach przygotowano ciekawe oferty. Można wybrać się całą rodziną na film animowany, który z chęcią obejrzą nie tylko najmłodsi, ale i ich rodzice. W teatrach często grane są też przygotowane specjalnie na te okazje przedstawienia. Czy może być lepsza okazja, by zabrać do niego nasze pociechy?

Tydzień czy nawet dwa wolnego to też doskonały czas, by nadrobić zaległości w odwiedzaniu muzeów. Tu można podzielić się na dwie grupy: męską, pod dowództwem ojca, i żeńską, pod przewodnictwem mamy. Mężczyźni z chęcią odwiedzą muzea motoryzacji, by z zapartym tchem oglądać zabytkowe pojazdy kolejnictwa, podziwiać ogromne lokomotywy, ciągnące tonowe wagony, czy wojskowości, by przyglądać się historycznemu uzbrojeniu i mundurom strzegących przed laty granic żołnierzy. Kobiety z kolei zainteresują się bardziej archeologią czy zwyczajnym życiem i przedmiotami, których używały np. gospodynie w kuchni przed setkami lat. Mówiąc o ukulturalnianiu, warto też wspólnie odwiedzić odbywające się w mieście wystawy, także te fotograficzne, by potem na powietrzu czy w domu wspólnie pobawić się w fotografów lub artystów plastyków. Wystarczy rzucić jakiś temat, np. zima w mieście i… popuścić wodze fantazji z aparatem, pędzlem czy kredkami w dłoniach. Po zakończeniu takiego rodzinnego konkursu warto zrobić tajne głosowanie na najlepszą pracę, a potem znaleźć miejsce, by umieścić wszystkie na eksponowanym miejscu w naszym domu.

 

Śpiewać każdy może, pokazywać też

Skoro o domu mowa. W nim także można w sposób fascynujący spędzić wspólnie czas. Ciekawym pomysłem jest rodzinne karaoke. W myśl zasady, że śpiewać każdy może, z interpretacji znanych szlagierów może być naprawdę wiele śmiechu. Gdy gardła będą domagać się niezbędnej przerwy, można usiąść nad grami planszowymi. Prosty z pozoru „chińczyk” czy bardziej wymagający „euro biznes” lub „monopol” stają się pasjonującą rozgrywką, gdy biorą w nich udział 3, 4, a nawet 6 osób. Warto też zaopatrzyć się w składający się z kilku tysięcy elementów komplet puzzli. Wtedy dzieląc się na grupy, gigantyczny obraz układać można przez kilka kolejnych dni. Satysfakcja po ułożeniu ostatniego elementu gwarantowana. Niesamowicie rozwija i do tego daje dużo radości gra w scrabble. Układanie słów z liter u dzieci spełnia walor poznawczy, dorosłych za to motywuje do przypominania sobie często nieużywanych w potocznym języku wyrazów. Rozwijają, w szczególności wyobraźnię, do tego uczą logicznego myślenia kalambury. Po podzieleniu się na dwie grupy i określeniu kategorii jedna osoba z drużyny pokazuje lub rysuje rzeczy, które mają doprowadzić zespół przeciwny do tego, by odgadnąć w ten sposób zakamuflowane hasło. Zapewniam, że zadanie to wcale nie jest takie łatwe, jak się pozornie wydaje.

Każda z tego typu rywalizacji: a więc scrabble czy kalambury może skutkować tym, że przegrany zespół musi wykonać dla zwycięzców jakąś czynność. Może m.in. przyrządzić wyjątkową kolację, po której warto odgrzebać stare zdjęcia i czyszcząc je, opowiedzieć dzieciom niezwykłe rodzinne historie.

Ferie spędzone w domu nie muszą być więc nudne. Mimo braków finansów w domowej kasie, czasem też niesprzyjającej aury, mogą być one naprawdę pasjonujące. Będą takie jednak tylko wtedy, gdy spędzimy je wspólnie, a każdy z domowników będzie całkowicie zaangażowany we wszystkie przewidziane zajęcia. Wówczas wypoczną nie tylko dzieci, ale i ich rodzice, a co ważniejsze, ich więzi znacznie się wzmocnią.

 

 

 

 

oceń artykuł:
0/5 (0)
poprzedni   |   następny wróć
Komentarze dodaj komentarz
  • Czas dla najbliższych? Bezcenny
  •   – Trzeba dbać o więzy rodzinne. Jeśli między rodzicami i dziećmi panują zdrowe relacje, to na taką rodzinę nie ma mocnych – mówi „Przewodnikowi Katolickiemu” ks. Przemysław Drąg, dyrektor Krajowego Ośrodka Duszpasterstwa Rodzin, w przededniu rozpoczynającego się w Mediolanie VII Kongresu Rodzin.

    więcej »
  • Święta Rodzina dla rodzin
  •   Już za kilka dni, 30 maja, rozpocznie się w Mediolanie VII Światowe Spotkanie Rodzin. Od tego roku Spotkaniom Rodzin towarzyszyć będzie obraz Świętej Rodziny – mozaika wykonana przez jezuitę o. Marka Ivana Rupnika. Ten teolog i wykładowca duchowości wschodniej to również znany artysta, twórca mozaik, m.in. do papieskiej kaplicy Redemptoris Mater.

    więcej »
  • Rzeczpospolita hedonistów
  •   Rodzicielstwo budzi coraz większą niechęć wśród młodych Polek i Polaków. Prawie połowa z nich, w badaniu przeprowadzonym na zlecenie Fundacji Mamy i Taty, twierdzi, że posiadanie dzieci wymaga zbyt dużo wyrzeczeń i poświęceń.

    więcej »
  • Siostra jak mama
  •   − Nasza mama to była dobra kobieta, nie było drugiej takiej – wspomina prawie 90-letnia Franciszka Janicka. Kiedy w czasie wojny zmarli jej rodzice zdecydowała jednak, że spróbuje ją zastąpić i wychowa pięcioro swojego młodszego rodzeństwa. Miała wówczas niewiele ponad 20 lat i myślała o wstąpieniu do klasztoru. Zrezygnowała ze swoich planów. Do benedyktynów wstąpił za to jeden z jej braci.

    więcej »
  • Rodzina w centrum
  •   O trudach macierzyństwa z prof. Bogdanem Chazanem, dyrektorem i lekarzem naczelnym Szpitala Ginekologiczno-Położniczego im. Świętej Rodziny w Warszawie, rozmawia Renata Krzyszkowska

    więcej »
  • Kiedy wszystko między nami gra...
  •   Najstarsza Małgosia urodziła się w niedzielę, Michał w poniedziałek, Magda we wtorek, a Marcin w środę. − Zostały nam jeszcze trzy dni tygodnia − żartują Honorata i Sławek Pakułowie.

    więcej »
  • Rozrywka bez prądu
  •   „Para buch! Koła w ruch!” – kto pierwszy do parowozowni? Jak sprzedać z zyskiem sól z kopalni soli w Wieliczce? Na co wydać pieniądze: iść na studia, a może kupić dom? Oto fabuły... gier planszowych, które dziś przeżywają prawdziwy renesans.

    więcej »
  • Śmierć, choroba w rodzinie
  •  „Śmierć to jedyna rzecz, która nieuchronnie czeka nas wszystkich. W dzisiejszych czasach żyjemy w społeczeństwie, które stara się nad nią wykonywać egzorcyzmy”.

    G. i A. Astrei, P. Diano, Błędy mamy i taty

    więcej »
  • Lęki dziecięce
  •  Odkurzacz, czarownica, winda, błyskawica – to tylko niektóre przyczyny dziecięcych lęków. Z reguły pojawiają się nagle i w określonym porządku. Dorosłym wydają się nieracjonalne i często trudno je opanować. Jak sobie z nimi radzić?

    więcej »
  • Walka o mercedesy
  •   W tym roku urodzi się jeszcze prawie 411 tys. Polaków, ale już za 23 lata nieco ponad 272,5 tys., czyli blisko 30 proc. mniej niż w roku 2008

    więcej »
right
left
Nagroda im. Wł. Pietrzaka dla Przewodnika Katolickiego