dzisiaj jest: piątek, 25.05.2012 | Imieniny:
Przewodnik Katolicki 5/2010 » Rodzina »

Klucze do pięciu par drzwi

autor: Kamila Tobolska

 

O tym, jak wprowadzać dzieci w życie wiary, z Aleksandrą Kołaczyk, żoną Roberta, mamą piątki dzieci, artystą plastykiem i autorką książek „Różaniec dla dzieci” i „Mały przewodnik po wadach i cnotach”

 

Jaka jest, Pani zdaniem, najlepsza recepta na przekazanie dzieciom wiary?

– W miarę dorastania naszych dzieci widzę, że w przekazywaniu im wiary najważniejsze jest to, abyśmy my, rodzice, byli coraz bardziej wierzący.

 

Z próżnego i Salomon nie naleje…

– Właśnie! Dzieci razi wszelka sztuczność, udawanie. Ideałem jest, aby wiara tak scaliła się z życiem, by samo życie było przekazywaniem wiary, bez nachalności, z szacunkiem wobec dziecka i w prawdzie o własnych słabościach i ograniczeniach. Trzeba jednak zaznaczyć, że już pierwszym aktem głoszenia Dobrej Nowiny, do jakiego wezwani są małżonkowie, jest otwarcie się na poczęcie każdego dziecka. Dopiero potem możemy przekazywać im wiarę.

 

A jak Państwo pomagacie Waszym dzieciom spotkać się z Bogiem?

– Użyję pewnego obrazu. Na spotkanie z Bogiem wprowadzamy dzieci przez drzwi. Jest ich pięcioro: sakramenty, modlitwa, Pismo Święte, maryjność, świętych obcowanie. Naszą rolą jest wskazać dzieciom te drzwi. Każda rodzina posiada własny klucz, a może cały ich zestaw, aby te drzwi otworzyć. To, co dzieje się dalej, jest już tajemnicą. Nie mamy wpływu na to, jak głęboko dziecko przeżyje spotkanie z Bogiem. Na to, czy się otworzy, czy zamknie na Jego łaskę.

 

Zaczynamy więc od sakramentów...

– Tak, bowiem w sakramentach Jezus jest obecny, niezależnie od tego, w jakim stopniu rodzice potrafią je zrozumieć i wyjaśnić dzieciom ich znaczenie. Zresztą pierwszym krokiem w przekazywaniu wiary jest sakrament chrztu św., będący pieczęcią na całe życie. Rodzice tylko przynoszą dziecko do kościoła. To Duch Święty czyni je Bożym dzieckiem. Wszystko co potem przekażemy dziecku jest jedynie podlewaniem tego zasadzonego przez Boga ziarna. Dobrze jest później odnawiać z dzieckiem przyrzeczenia chrzcielne i odwoływać się do mocy tego sakramentu. Tu mamy też wskazówkę, jak wychowywać nasze dzieci w wierze. Musi być to współpraca Boga i rodziców. Od niej zależy wzrost wiary, nadziei, miłości. Wiara w realną obecność Jezusa w sakramentach wyznawana i praktykowana przez rodziców jest najlepszą szkołą wiary dla dzieci.

 

W tej szkole uczymy dzieci także modlitwy.

– W naszej rodzinie kluczem do drzwi „modlitwa” jest Różaniec. Okazuje się, że dla dzieci wcale nie musi być on nudny. Łączy modlitwę z poznawaniem Pisma Świętego, a powtarzanie tych samych wezwań sprzyja wyrobieniu nawyku modlitwy.

Kolejne drzwi to Pismo Święte, a w naszym domu kluczem do nich są zagadki uwielbiane przez dzieci. Pytamy np.: Jak nazywał się dziadek Pana Jezusa? Do kogo pisał listy św. Paweł? Kto stał pod krzyżem na Golgocie? Kiedy nie znają odpowiedzi na jakieś pytanie, opowiadamy im biblijną historię, a następnego dnia powtarzamy związaną z nią zagadkę. Oczywiście wymaga to od nas częstszego zaglądania do Pisma Świętego. Uczymy się więc i my, i dzieci jednocześnie. Dzięki temu Biblia okazuje się być dla dzieci bardzo ciekawa. Poza tym zagadki zadawane w różnych „niepobożnych” sytuacjach, jak np. spacer czy pobyt w poczekalni u dentysty, sprzyjają wiązaniu wiary z życiem codziennym.

 

Spośród tych, które Pani wymieniła, zostały nam jeszcze dwie pary drzwi...

– Kluczem do kolejnych drzwi „maryjności” jest dla nas oddanie się Matce Bożej. Mocą władzy rodzicielskiej możemy oddać Jej nie tylko siebie, ale i nasze dzieci. Maryja jest bowiem najlepszą drogą do Chrystusa, „polisą bezpieczeństwa” dla naszej wiary wystawionej na liczne pokusy. Oddanie to jednak nie tylko jednorazowy akt, ale i ciągłe pogłębianie duchowości maryjnej.

Natomiast drzwi „świętych obcowanie” otwieramy kluczem „opowieści”. Dzieci na co dzień spotykają się w szkole, w rodzinach rówieśników, w filmach czy reklamach z negatywnymi przykładami układania sobie życia bez Boga. Nie sposób bowiem wyizolować je od wszystkich treści nachalnie promowanych przez współczesną kulturę. Prawdziwą odtrutką na ten przekaz są życiorysy świętych. Najlepiej samemu przeczytać jakąś historię związaną z którąś z postaci świętych, a potem opowiedzieć ją dzieciom, odpowiednio budując napięcie. Mamy przecież tak wielu świętych, a ich perypetie bywają fascynujące i bardzo różnorodne i mogą przyjmować formę od komedii, love story i sagi rodzinnej począwszy, a na thrillerze i horrorze skończywszy. Pokazują one, że życie z Chrystusem jest zawsze ciekawe i że to coś dużo więcej, niż bycie grzecznym w kościele.

 

Czy jednak otwieranie przed dziećmi tych pięciu par drzwi zagwarantuje nam pełen sukces w ich religijnym wychowaniu?

– Prawdziwy sukces odniósł Jezus, umierając w poniżeniu za nasze grzechy na krzyżu. Nasze rodzicielskie sukcesy w kwestiach wiary skrojone są według tamtego wzoru: krzyż i zmartwychwstanie. Ocierają się o wieczność, której nie widzimy. Każdy człowiek jest wolny i Bóg chce, aby każdy z nas, także nasze dzieci, gdy dorosną, w wolności wybrały życie z Bogiem lub bez Niego. Może się zdarzyć, że dzieci, które z wielkim trudem wdrażamy w wiarę katolicką, powiedzą później Bogu i rodzicom: „nie”. Choć wydaje się wtedy, że nasza rola jako rodziców jest skończona, a porażka pełna, to jednak zaczyna się dla nas nowy etap. Jest nim walka o duszę dziecka toczona na płaszczyźnie duchowej poprzez post i modlitwę. Pamiętajmy wtedy, że jak pisał św. Paweł: „nadzieja zawieść nie może”.

 

 

 

 

 

 

oceń artykuł:
0/5 (0)
poprzedni   |   następny wróć
Komentarze dodaj komentarz
  • Czas dla najbliższych? Bezcenny
  •   – Trzeba dbać o więzy rodzinne. Jeśli między rodzicami i dziećmi panują zdrowe relacje, to na taką rodzinę nie ma mocnych – mówi „Przewodnikowi Katolickiemu” ks. Przemysław Drąg, dyrektor Krajowego Ośrodka Duszpasterstwa Rodzin, w przededniu rozpoczynającego się w Mediolanie VII Kongresu Rodzin.

    więcej »
  • Święta Rodzina dla rodzin
  •   Już za kilka dni, 30 maja, rozpocznie się w Mediolanie VII Światowe Spotkanie Rodzin. Od tego roku Spotkaniom Rodzin towarzyszyć będzie obraz Świętej Rodziny – mozaika wykonana przez jezuitę o. Marka Ivana Rupnika. Ten teolog i wykładowca duchowości wschodniej to również znany artysta, twórca mozaik, m.in. do papieskiej kaplicy Redemptoris Mater.

    więcej »
  • Rzeczpospolita hedonistów
  •   Rodzicielstwo budzi coraz większą niechęć wśród młodych Polek i Polaków. Prawie połowa z nich, w badaniu przeprowadzonym na zlecenie Fundacji Mamy i Taty, twierdzi, że posiadanie dzieci wymaga zbyt dużo wyrzeczeń i poświęceń.

    więcej »
  • Siostra jak mama
  •   − Nasza mama to była dobra kobieta, nie było drugiej takiej – wspomina prawie 90-letnia Franciszka Janicka. Kiedy w czasie wojny zmarli jej rodzice zdecydowała jednak, że spróbuje ją zastąpić i wychowa pięcioro swojego młodszego rodzeństwa. Miała wówczas niewiele ponad 20 lat i myślała o wstąpieniu do klasztoru. Zrezygnowała ze swoich planów. Do benedyktynów wstąpił za to jeden z jej braci.

    więcej »
  • Rodzina w centrum
  •   O trudach macierzyństwa z prof. Bogdanem Chazanem, dyrektorem i lekarzem naczelnym Szpitala Ginekologiczno-Położniczego im. Świętej Rodziny w Warszawie, rozmawia Renata Krzyszkowska

    więcej »
  • Kiedy wszystko między nami gra...
  •   Najstarsza Małgosia urodziła się w niedzielę, Michał w poniedziałek, Magda we wtorek, a Marcin w środę. − Zostały nam jeszcze trzy dni tygodnia − żartują Honorata i Sławek Pakułowie.

    więcej »
  • Rozrywka bez prądu
  •   „Para buch! Koła w ruch!” – kto pierwszy do parowozowni? Jak sprzedać z zyskiem sól z kopalni soli w Wieliczce? Na co wydać pieniądze: iść na studia, a może kupić dom? Oto fabuły... gier planszowych, które dziś przeżywają prawdziwy renesans.

    więcej »
  • Śmierć, choroba w rodzinie
  •  „Śmierć to jedyna rzecz, która nieuchronnie czeka nas wszystkich. W dzisiejszych czasach żyjemy w społeczeństwie, które stara się nad nią wykonywać egzorcyzmy”.

    G. i A. Astrei, P. Diano, Błędy mamy i taty

    więcej »
  • Lęki dziecięce
  •  Odkurzacz, czarownica, winda, błyskawica – to tylko niektóre przyczyny dziecięcych lęków. Z reguły pojawiają się nagle i w określonym porządku. Dorosłym wydają się nieracjonalne i często trudno je opanować. Jak sobie z nimi radzić?

    więcej »
  • Walka o mercedesy
  •   W tym roku urodzi się jeszcze prawie 411 tys. Polaków, ale już za 23 lata nieco ponad 272,5 tys., czyli blisko 30 proc. mniej niż w roku 2008

    więcej »
right
left
Nagroda im. Wł. Pietrzaka dla Przewodnika Katolickiego