- Taki dom
- Słowniczek liturgiczny: Co to jest Przeistoczenie?
- Słowniczek liturgiczny: Co to jest procesja?
-
PROCESJA (łac. processio – posuwanie się naprzód) – prototypem wszystkich procesji jest wędrówka narodu wybranego z niewoli egipskiej do Ziemi Obiecanej pod przewodnictwem Mojżesza. W liturgii procesja symbolizuje nowy lud Boży, pielgrzymujący pod przewodnictwem Chrystusa jako nowego Mojżesza, do nowej ziemi obiecanej, do nieba. Do Mszy Świętej procesje wprowadzono w IV w.,...więcej »
- Znaki religijne
-
Zostałem poproszony o poświęcenie domu młodego małżeństwa mieszkającego w jednej z dzielnic Chicago. Po Mszy św. udałem się pod wskazany adres. Najpierw zwiedziłem ów dom, potem odmówiłem stosowne modlitwy, pobłogosławiłem go i poświęciłem. Po obiedzie udałem się z gospodarzami i gośćmi na podwórze. Tam moją uwagę przykuła stojąca figurka Matki Bożej Niepokalanej. Głośno...więcej »
- Słowniczek liturgiczny: Co to jest prezbiterium?
-
PREZBITERIUM (gr. presbyteros – starszy; pierwotna nazwa przewodniczącego gminy chrześcijańskiej dzisiaj nazywanego częściej księdzem lub kapłanem) – przestrzeń kościoła przeznaczona dla duchowieństwa, w której znajduje się ołtarz, głosi się Słowo Boże i gdzie pełnią swoje funkcje: prezbiter, diakon i inni usługujący (ministranci, lektorzy itp.). Według norm liturgicznych...więcej »
- Poprzedni właściciele
-
Czy ksiądz zna poprzednich właścicieli tego domu? – zapytał mnie pan Bogdan. Tak, znam i to dobrze. Pan Szymon już nie żyje, a jego żona zamieszkała z synem. Zacni ludzie, on był elektrykiem, pracował kiedyś na budowach w Libii. No właśnie – przerwał mi mój rozmówca. Przez niego straciłbym życie. Jak to? Widzi ksiądz, zakupiłem ten dom i rozpocząłem jego remont. Też...więcej »
- Słowniczek liturgiczny: Co to jest prefacja?
-
PREFACJA (praefatio – łac. przedmowa) – modlitwa rozpoczynająca się dialogiem pomiędzy kapłanem i wiernymi („Pan z wami… I z duchem twoim… W górę serca… Wznosimy je do Pana”); stanowi pierwszą część modlitwy eucharystycznej. Kapłan śpiewa ją lub recytuje z rozłożonymi rękami. W treści wyraźny jest motyw dziękczynienia połączony z obchodem...więcej »
- Czas próby
-
Tak się złożyło, że oboje w tym samym czasie leżeliśmy w szpitalu. Ja – ze szpitalnego okna miałem widok na cmentarz, ona – na domy pełne życia. Ja – po operacji wróciłem na plebanię, a Pan Bóg zabrał ją do siebie. Wcześniej jednak Stanisława na cmentarz odprowadziła dwóch synów i męża. Zawsze jednak, przy każdym pożegnaniu, dawała świadectwo świętości....więcej »
- Słowniczek liturgiczny: Co to jest poświęcenie?
-
POŚWIĘCENIE – (łac. consecro) – akt sakralizacji, obrzęd zmieniający istotę lub przeznaczenie osoby, materii, rzeczy, miejsca. Poświęceniem jest akt ofiarowania Bogu osoby, rzeczy lub miejsca, z jednoczesnym wyłączeniem ich z pospolitej użyteczności lub zwykłego przeznaczenia. W przypadku np. kościołów mówi się o tzw. dedykacji. Łaciński wyraz dedicatio wskazuje na akt...więcej »
- ...tak miało być?
-
Szedłem wolnym krokiem na przystanek tramwajowy. Obok mnie w tym samym kierunku zdążała starsza pani z wnuczką. Razem wsiedliśmy do tramwaju. Skasowałem bilet. To samo starała się uczynić dziewczynka wyglądająca na uczennicę pierwszej klasy. Miała jednak niemały z tym problem, gdyż bilet trzymany przez nią w rączce, był pogięty. Starsza kobieta tylko obserwowała to zdarzenie....więcej »
dzisiaj jest: czwartek, 24.05.2012 | Imieniny:
Prośba o cud |
autor: ks. Wojciech
Otrzymałem następującego SMS-a: „Módl się o cud, bo moje małżeństwo się rozpada”. Przyznam szczerze, prośba ta bardzo mnie poruszyła, bo znam to małżeństwo od kilkunastu lat. Odwiedzałem małżonków dwa, trzy razy w roku. Zawsze uważałem ich związek za trwały i zgodny. Aż tu nagle… Wiele osób w różnej formie zwraca się do mnie z prośbą o modlitwę, ale nie pamiętam, by ktoś prosił mnie o modlitwę, która sprawi cud.
*
Przed nami ostatnie dni przed świętami Bożego Narodzenia. Dla wielu będzie to zapewnie „wielki tydzień” pod względem ogromu pracy, zakupów, zajęć, spotkań… W kościołach to czas spowiedzi świętych. W całym tym przedświątecznym zamieszaniu nie można zapomnieć o modlitwie o cud, szczególnie w tych rodzinach i małżeństwach, gdzie jest on bardzo potrzebny. Mam na myśli tych wszystkich, którzy mieszkają pod jednym dachem, ale od lat nie mogą spotkać się przy jednym stole wigilijnym. Aby to się mogło zmienić, potrzebny jest cud, bo niezgody, którą mierzy się latami, zwykły pacierz nie zmieni. Pół biedy, gdy skłócone osoby widzą problem, który ich dzieli. Gorzej, gdy obie strony pogodziły się już z tym stanem rzeczy i nie chcą niczego zmienić.
Piszę ten tekst w dniach, gdy dowiedziałem się o śmierci pewnej osoby. Tę zmarłą panią i jej matkę dobrze znałem. Wiedziałem, że od lat żyją w niezgodzie i to tak wielkiej, że wyciągnięta ręka do pojednania pozostawała w powietrzu, a trzymany w niej opłatek nie był przełamywany. Gdy rozmawiałem z kobietami indywidualnie, obie często wspominały o tym problemie. Zawsze winny jest nieobecny… Zaraz po otrzymaniu informacji o śmierci córki, zapytałem: „Pojednały się?”. Jak wielka była moja radość, gdy usłyszałem: „Tak, proszę księdza. Śmierć nie była nagła, matka z córką spotkały się i pojednały”.
Jakkolwiek spojrzymy na przedstawiony problem, jeśli jesteśmy ludźmi wiary, to musi ona prowadzić nas od stołu wigilijnego do eucharystycznego. Zanim się do nich przystąpi, należy naprawić swoje relacje z bliźnimi. Trzeba się pojednać, przebaczyć, pogodzić. Rzetelność wypowiadanych słów i czynionych gestów, mówiących o gotowości pojednania, musi zakładać, że zgoda nie będzie trwać 48 godzin, ale będzie stanem pierwotnym, do którego po prostu się wraca. Pan Jezus przychodząc na świat, przyniósł nam przebaczenie Ojca. Sam stał się okupem za nasze winy.
Na wspomnianego powyżej SMS-a odpowiedziałem modlitwą. Małżeństwo nadal żyje w zgodzie i jedności. Prośba o cud była spowodowana krótkim, ale bardzo ostrym kryzysem. Pomyślmy, czy nasza rodzina potrzebuje cudu pojednania? Jeśli tak, czas zacząć modlitwę, tym bardziej że nie zawsze pierwsi umierają rodzice, a potem dzieci. Bywa, że na odwrót…
Przed nami ostatnie dni przed świętami Bożego Narodzenia. Dla wielu będzie to zapewnie „wielki tydzień” pod względem ogromu pracy, zakupów, zajęć, spotkań… W kościołach to czas spowiedzi świętych. W całym tym przedświątecznym zamieszaniu nie można zapomnieć o modlitwie o cud, szczególnie w tych rodzinach i małżeństwach, gdzie jest on bardzo potrzebny. Mam na myśli tych wszystkich, którzy mieszkają pod jednym dachem, ale od lat nie mogą spotkać się przy jednym stole wigilijnym. Aby to się mogło zmienić, potrzebny jest cud, bo niezgody, którą mierzy się latami, zwykły pacierz nie zmieni. Pół biedy, gdy skłócone osoby widzą problem, który ich dzieli. Gorzej, gdy obie strony pogodziły się już z tym stanem rzeczy i nie chcą niczego zmienić.
Piszę ten tekst w dniach, gdy dowiedziałem się o śmierci pewnej osoby. Tę zmarłą panią i jej matkę dobrze znałem. Wiedziałem, że od lat żyją w niezgodzie i to tak wielkiej, że wyciągnięta ręka do pojednania pozostawała w powietrzu, a trzymany w niej opłatek nie był przełamywany. Gdy rozmawiałem z kobietami indywidualnie, obie często wspominały o tym problemie. Zawsze winny jest nieobecny… Zaraz po otrzymaniu informacji o śmierci córki, zapytałem: „Pojednały się?”. Jak wielka była moja radość, gdy usłyszałem: „Tak, proszę księdza. Śmierć nie była nagła, matka z córką spotkały się i pojednały”.
Jakkolwiek spojrzymy na przedstawiony problem, jeśli jesteśmy ludźmi wiary, to musi ona prowadzić nas od stołu wigilijnego do eucharystycznego. Zanim się do nich przystąpi, należy naprawić swoje relacje z bliźnimi. Trzeba się pojednać, przebaczyć, pogodzić. Rzetelność wypowiadanych słów i czynionych gestów, mówiących o gotowości pojednania, musi zakładać, że zgoda nie będzie trwać 48 godzin, ale będzie stanem pierwotnym, do którego po prostu się wraca. Pan Jezus przychodząc na świat, przyniósł nam przebaczenie Ojca. Sam stał się okupem za nasze winy.
Na wspomnianego powyżej SMS-a odpowiedziałem modlitwą. Małżeństwo nadal żyje w zgodzie i jedności. Prośba o cud była spowodowana krótkim, ale bardzo ostrym kryzysem. Pomyślmy, czy nasza rodzina potrzebuje cudu pojednania? Jeśli tak, czas zacząć modlitwę, tym bardziej że nie zawsze pierwsi umierają rodzice, a potem dzieci. Bywa, że na odwrót…
| poprzedni | następny | wróć |
Tematy numeru:
- Aktualności
- Nagroda dla "Przewodnika"
- Społeczeństwo
- Krajobraz po rewolucji
- Cyberkracja
- Książka feministki pomoże w walce z pornografią


drukuj













