dzisiaj jest: niedziela, 23.11.2014 | Imieniny:
Przewodnik Katolicki 26/2011 » Porady »

Po co dzieciom obowiązki w domu?

autor: Bogna Białecka

 

Byłam niedawno świadkiem takiej sceny. W szkole po imprezie klasowej dzieci czekają na  rodziców. Kilka dziewczynek siedzi na krzesłach i wesoło rozmawia. Obok wyglądająca  znajomo pani zamiata śmieci. W holu pojawia się nauczyciel i mówi: „To dziewczyny nabałaganiły i miały posprzątać, dlaczego pani to robi? Czy w domu też pani po córce sprząta?”.

 

 

W tym momencie uświadomiłam sobie, że pani nie jest sprzątaczką, a mamą jednej z dziewczynek. Kobieta burknęła: „I tak nie zrobiłyby tego starannie”, a dziewczynki w ogóle nie zwróciły uwagi na wymianę zdań dorosłych, rozmawiając w swoim gronie.

Zdarzenie to zaintrygowało mnie. Czy wyręczanie dzieci, sprzątanie po nich, gdy nabałaganią, jest  wyjątkiem czy raczej regułą?  Jak wyglądają obowiązki domowe współczesnych dzieci? Oto kilka zebranych wypowiedzi:

„Muszę sama odrabiać zadania domowe, mama mi nie pomaga tak jak mama Uli” (lat 9), „Muszę codziennie sam się ubrać i sam pamiętać, żeby umyć zęby” (lat 7), „Nic nie muszę robić w domu, ale muszę z mamą chodzić do sklepu. Oczywiście, że nie noszę siatek, boby mi się skrzywił kręgosłup” (6 lat), „Nie robię nic w domu, dlaczego miałbym robić? Mama sprząta, ja mam się uczyć. Chodzę na angielski, niemiecki, karate, jazdę na nartach, szkołę fotografii. Jak wrócę do domu, to odpoczywam” (lat 10), „Teoretycznie mam obowiązki, ale i tak mama robi wszystko za mnie. Próbują mi odcinać kieszonkowe, ale jak na coś potrzebuję pieniędzy, babcia zawsze mi da” (lat 16), „Codziennie rano ścielimy łóżka, sam wybieram rzeczy na kolejny dzień i pomagam młodszemu bratu, robię rodzeństwu śniadanie i kolację, w sobotę zamiatam cały dom i myję wannę. Nie lubię tego, ale potem jest miło, gdy w domu jest czysto. Młodsza siostra opróżnia i ładuje zmywarkę, rozwiesza pranie” (lat 10).

Zdaję sobie sprawę, że to wypowiedzi małej grupy dzieci z dużego miasta, jednak byłam zaskoczona faktem, że większość z nich nie ma żadnych obowiązków domowych.

 

Co mówią badania socjologiczne?

Amerykańskie badanie sprzed dziesięciu lat ((Hofferth i Sandberg 2001), które objęło 2300 rodzin, wykazało, że dzieci w wieku do 13 lat poświęcają tygodniowo pięć godzin na obowiązki domowe. Badacze zaliczali do obowiązków także towarzyszenie rodzicom w robieniu zakupów i odrabianie zadań domowych. Z kolei duńskie badanie przeprowadzone w ubiegłym roku (Jens Bonke 2010) wspomina  o 1,5 godziny tygodniowo pracy dla domu dzieci poniżej 7. roku życia i 2,75 godzinach pracy u dzieci w wieku od 8 do 18 lat.

W innym badaniu obserwowano zaledwie 30 rodzin, ale przez kilka lat. Najpopularniejsze zadania  dzieci to: ścielenie łóżka, samodzielne ubieranie się, sprzątanie stołu po posiłku. Najczęściej jednak rodzice tracili mnóstwo czasu na przypominanie dzieciom o obowiązkach (same niezwykle rzadko o nich pamiętały) i bezowocnym proszeniu o ich wykonanie. Zwykle próby zachęcenia dzieci do pracy kończyły się... wykonaniem jej przez dorosłych (Klein i inn. 2009). Dr David F. Lancy w artykule Talking Trash or Taking it Out? podsumowuje to dosadnie:

„Trudno nie skonkludować, że dzieciom nie powierza się już odpowiedzialności za gospodarstwo domowe i opiekę nad rodzeństwem, podczas gdy rodzice rozpaczają nad tym, że dzieci zachowują się jak pasożyty bez poczucia odpowiedzialności”.

Zupełnie inaczej wygląda to w krajach Trzeciego Świata i na obszarach rolniczych, gdzie małe dzieci mają wiele zobowiązań wobec rodziny. Dr Lancy zauważa, że dzieci w takich społecznościach sprawdzają się dobrze jako opiekunowie młodszego rodzeństwa. Przepis na sukces jest prosty. Jeśli młodsze rodzeństwo zaczyna płakać, niedbały opiekun kierowany jest do cięższych prac. W tym momencie starsze dzieci starają się jak najlepiej zabawić młodsze, bo to przyjemniejsze zadanie niż np. praca w polu.

 

Jak wygląda to w Polsce?

Choć nie odnalazłam badań na ten temat, prawdopodobnie sytuacja jest podobna. W gospodarstwach rolnych jest tyle pracy, że dzieci po prostu muszą mieć swoje obowiązki, w miastach często rodzice zwalniają dzieci ze zobowiązań wobec domu. W mieście jest mniej prac domowych, ale więcej możliwości zajęć pozalekcyjnych, co oznacza, że dzieci nawet nie mają czasu np. na sprzątanie swojego pokoju.

 

Dlaczego obarczać dziecko obowiązkami?

M. Rossman, badacz z uniwersytetu w Minnesota, analizował grupę młodych ludzi – od czasu przedszkola do dorosłości. Jednym z najciekawszych wyników badań było odkrycie, że ludzie, którzy już w wieku 3–4 lat mieli swoje obowiązki domowe, lepiej radzili sobie w życiu dorosłym, niż ci, którzy obowiązków nie mieli. Pierwsza grupa osiągała lepsze wyniki w szkole, zdobywała lepszą pracę, a także lepiej radziła sobie w relacjach międzyludzkich (przyjaźnie, miłość).

Gdy powierzasz dziecku zadania, okazujesz mu zaufanie i kształtujesz wiarę w siebie i swoje możliwości. Budujesz przekaz: „Mama i tata wierzą, że potrafię to zrobić!”. Uczysz także zdrowych zasad bycia członkiem zespołu. Poza tym małe dzieci wręcz rwą się do pomocy, jest to zatem doskonały moment na wyrobienie dobrych nawyków.

 

Jakie obowiązki – kiedy?

Uczyć porządku można zacząć już dziecko półtoraroczne. Wyznacz stałe miejsce dla każdej zabawki – np. osobne szuflady, pudełka, półki. Po zabawie odkładaj poszczególne przedmioty na ich miejsce, tłumacząc córce czy synowi na głos, co robisz i dlaczego – maluch rozumie więcej, niż ci się wydaje. Dla dwulatka można wymyślać zabawne formy sprzątania. Np. segregować zabawki kolorami i trzymać je w osobnych pojemnikach. Gra w „Szukamy wszystkich czerwonych zabawek i wrzucamy do czerwonego pojemnika” nie tylko umila sprzątanie, uczy też rozpoznawania kolorów. 

Przedszkolak potrafi pościelić łóżko, wrzucić brudne ubranko do odpowiedniego pojemnika, odstawić zabawki i książki na miejsce. Dla ułatwienia można przygotować z dzieckiem plakat pokazujący, jakie czynności porządkowe powinny być wykonane każdego ranka i wieczoru. 

Z uczniem podstawówki warto rozmawiać o pomysłach na utrzymanie porządku w pokoju. Będziesz zaskoczony jakością jego propozycji. Ważne, by trzymać się zasady, że najczęściej używane rzeczy powinny być najłatwiej dostępne. Dziecko szkolne potrafi zadbać o następujące sprawy: przygotować wieczorem ubranie na następny dzień i spakować tornister (zapobiega to porannej panice), zapisywać w kalendarzu terminy wykonania zadań domowych i przestrzegać ustaleń. Do tego stopniowo dochodzą obowiązki domowe. Przy ich przydzielaniu warto zadbać o rotację, aby nie męczyć dziecka monotonią wykonywania wciąż tej samej czynności.

 

 

           

poprzedni   |   następny wróć
  • Ciekawość, pierwszy stopień do... sukcesu
  • Dzieci mają wiele wspólnego z naukowcami. Zadają ważne i czasem dziwne pytania. Uwielbiają zagadki i eksperymentowanie. A do tego mają niesamowite narzędzie, za pomocą którego mogą znaleźć wiedzę na każdy temat – internet. Czy wyrośnie nam pokolenie geniuszy? 

    więcej »
  • Gniew w małżeństwie
  •  Czy dobre małżeństwo nigdy się nie kłóci? Czy odczuwanie gniewu jest złe? Czy gniew prowadzi do przemocy?

    więcej »
  • Nowoczesny patriotyzm
  •  Czy patriotyzm, tak jak go intuicyjnie rozumiemy – jako dumę z bycia Polakiem, z naszej historii, dokonań polskich naukowców, artystów, drużyn sportowych czy wieszanie flagi na święta narodowe i śpiewanie hymnu – to relikt przeszłości i ksenofobia? Czy potrzebny nam dziś nowy model patriotyzmu?

    więcej »
  • Z nastolatkiem o czystości seksualnej
  • Czy żyjemy w czasach, w których normą jest uprawianie seksu przez nastolatków? Czy mamy wpływ na decyzje naszych dzieci podejmowane w tym zakresie? Czy zakazy to dobre rozwiązanie? 

    więcej »
  • Nauka samokontroli
  • Dlaczego dzieciom potrzebna jest samokontrola? Czy jest ona tym samym co „siła woli”? Czy polega ona na tłumieniu uczuć i powstrzymaniu się od czegoś? 

    więcej »
  • Jak odmówić swojemu nastolatkowi
  • Gdy widzimy, że nasze dziecko chce zrobić coś szkodliwego, jest oczywiste, że mu tego zakazujemy. Młodsze dzieci, choć z oporami, zakazy z reguły przyjmują. Problem przychodzi z czasem, bo zupełnie inaczej ma się sprawa z nastolatkami. 

    więcej »
  • Przemówić do serca chłopca
  • To, że chłopcy i dziewczynki się różnią, jest sprawą oczywistą. Czy istnieją jednak specyficzne metody dyscyplinowania chłopców, odmienne od metod stosowanych w przypadku dziewczynek? 

    więcej »
  • Jak ukazać córce piękno kobiecości?
  •  Podział na dwie płcie w oczywisty sposób wpływa na całe nasze życie. Problem polega na tym, jak ukazać te różnice w sposób niewartościujący? Jak uniknąć skrajności przekazu, że bycie dziewczynką jest gorsze lub w wersji feministycznej – lepsze od bycia chłopcem?

    więcej »
  • Z myślą o przyszłości naszego dziecka
  • Język obcy, balet, klub piłki nożnej, kółko teatralne, chór, siatkówka, drugi język... Jaki wybrać „klucz” doboru zajęć dla dziecka, by najlepiej zaowocowało to w jego dorosłości? 

    więcej »
  • Pierwsza pomoc w kryzysie małżeńskim
  •  Wiecie, że w waszym małżeństwie źle się dzieje. Chcecie podjąć terapię, jednak do naprawdę pomocnych terapeutów są długie kolejki. A na dziś każdy moment bycia razem to cierpienie i agresja. Co możecie zrobić, by przetrwać kryzys?

    więcej »
right
left
Papież Franciszek w Ziemi Świętej