dzisiaj jest: środa, 30.07.2014 | Imieniny:
Przewodnik Katolicki 45/2010 » Porady »

Do utraty tchu

autor: oprac. Renata Krzyszkowska

Osoba niepaląca, kaszląc przez kilka dni poszukuje odpowiedzi, dlaczego tak się dzieje. Palacz kaszląc przez wiele lat, naiwnie myśli, że to zwykłe „oczyszczanie się” płuc i do głowy mu nie przyjdzie, że może być śmiertelnie chory.

 

Na POChP, czyli przewlekłą obturacyjną chorobę płuc, cierpi już ok. 210 mln ludzi na świecie. Liczba zgonów na zawały mięśnia sercowego czy udary mózgu systematycznie spada. W przypadku POChP krzywa umieralności rośnie w zastraszającym tempie. POChP najczęściej rozpoznawana jest w grupie osób po 40. roku życia, aktywnie palących tytoń lub takich, które wcześniej paliły przez wiele lat. Według statystyk aż połowa ma szansę zapaść na to schorzenie. Szacuje się, że za 10 lat POChP będzie trzecią pod względem częstości zgonów chorobą na świecie.

 

Kłopoty z oddychaniem to nie wszystko

 

Dym tytoniowy wnikający do płuc wywołuje nadmierną odpowiedź obronną organizmu –przewlekłe zapalenie - prowadzące do włóknienia małych dróg oddechowych i uszkodzenia miąższu płucnego (rozedma). Dochodzi do pogrubienia ścian i włóknienia

okołooskrzelowego, co wraz z wysiękiem zapalnym doprowadza do zwężenia światła oskrzeli i kłopotów z oddychaniem. Okazuje się, że POChP jest także czynnikiem ryzyka wystąpienia choroby wieńcowej, w tym zawału mięśnia sercowego i nagłej śmierci sercowej. Przyczynia się do rozwoju nadciśnienia tętniczego, powodując zwiększenie ryzyka udaru mózgu i zaburzeń krążenia mózgowego. U chorych z POChP wzrasta też ryzyko wystąpienia choroby nowotworowej. Cierpiący na POChP częściej zapadają nie tylko na raka płuc, ale i żołądka, jelita grubego, pęcherza moczowego czy macicy. Niestety, chorzy na POChP często umniejszają swoje dolegliwości. Lekarz prowadzący, pytając o duszności, słyszy w odpowiedzi – „ja duszności nie odczuwam”, ale chory przyparty do muru, po którymś z kolei pytaniu, przyznaje się, że nie wykonuje żadnego wysiłku fizycznego, a przejście kilkunastu metrów sprawia mu trudność. Chorzy z POChP dostosowują swoje życie do przebiegu choroby, która nie powstaje z dnia na dzień. Lata palenia i przewlekający się proces zapalny wpływają na zachowanie chorego. Stopniowo rezygnuje on z aktywności i przyzwyczaja się do ograniczeń wywołanych objawami choroby.  Przewlekłe niedotlenienie organizmu wraz z często występującymi zaburzeniami krążenia mózgowego może prowadzić do zaburzeń funkcji poznawczych oraz zmian nastroju i zachowania.

 

Spirometria nie boli

 

Objawy takie jak kaszel, duszności, wykrztuszanie plwociny mogą towarzyszyć chorobie, ale ich brak nie jest ograniczeniem przy stawianiu rozpoznania. W większości wypadków rozpoznanej POChP jeden z wyżej wymienionych objawów był zgłaszany lekarzowi prowadzącemu. Zdarzają się również pacjenci z umiarkowaną lub ciężką postacią choroby, niepodający żadnych objawów. Dlatego podstawowym badaniem wykorzystywanym w rozpoznawaniu POChP jest spirometria (patrz ramka). To proste i bezbolesne badanie jest w stanie ujawnić zwężenie oskrzeli nawet już w początkowej fazie, dzięki czemu lekarz może rozpoznać tę potencjalnie śmiertelną chorobę. Edukacja w POChP ma dla chorego podstawowe znaczenie, gdyż pozwala mu zrozumieć, dlaczego choruje i jak może w pełni wykorzystać leki przypisane przez opiekującego się nim lekarza. Leczenie to w większości terapia lekami wziewnymi. Niestety, to nie są tabletki, które po połknięciu za każdym razem wyzwalają działanie terapeutyczne.

Jeśli leki wziewne zastosujemy bez odpowiedniego szkolenia, w 50-70 proc. przypadków zostaną zainhalowane w sposób błędny. Każdy chory powinien przejść instruktaż poprawnego stosowania inhalatorów. Leczenie farmakologiczne  stosuje się głównie w celu zmniejszenia objawów choroby oraz redukcji częstości i ciężkości zaostrzeń. Leki poprawiają ogólny stan zdrowia oraz zwiększają tolerancję wysiłku fizycznego.

 

 


 

Badanie spirometryczne - badanie pozwalające ocenić sprawność oddechową oraz wydolność wentylacyjną płuc. Polega na pomiarze objętości powietrza przesuwającego się z lub do układu oddechowego podczas oddychania (cyklu oddechowego). Pomiary spirometryczne uzyskiwane są za pomocą specjalnych aparatów (spirometrów, spirografów) połączonych zwykle z komputerem i dostarczają danych diagnostycznych o ilości oraz stanie czynnościowym miąższu płucnego.

Badanie jest przyjazne i nieinwazyjne: pacjent oddycha poprzez ustnik połączony specjalną rurką z aparatem spirometrycznym. Często pacjentowi zakłada się odpowiedni zacisk na nos, który zapewnia, że powietrze oddechowe w całości przechodzi przez ustnik. Przed przystąpieniem do właściwych pomiarów spirometrycznych chory powinien wykonać kilka głębokich oddechów. Kolejna czynność to wzięcie bardzo głębokiego wdechu i po przyłożeniu szczelnie ustnika do ust, jak najszybsze wydmuchnięcie do aparatu całego zapasu powietrza zawartego w płucach. Dalsze ruchy oddechowe wykonywane są zgodnie z poleceniami osoby wykonującej badanie. Niekiedy badanie spirometryczne uzupełnia się próbami wysiłkowymi lub farmakologicznymi. 

 

 

 


 

 Zanim będzie za późno

 

Rozmowa z dr. n. med. Piotrem Dąbrowieckim, kierownikiem Oddziału Ratunkowego Wojskowego Instytutu Medycznego w Warszawie, prezesem Polskiej Federacji Stowarzyszeń Chorych na Astmę, Alergię i POChP.

 

Czy przewlekła obturacyjna choroba płuc dotyczy tylko osób palących tytoń?

 

- Głównie, ale nie tylko. Aż 90 proc. pacjentów choruje w wyniku palenia tytoniu. Pozostali chorzy zapadają na POChP z powodu pracy w zanieczyszczonym środowisku lub narażenia na toksyczne substancje, np. górnicy, hutnicy, lakiernicy. Część stanowią również osoby, które w dzieciństwie chorowały na przewlekłe infekcje dróg oddechowych. Główną „predyspozycją” jest jednak palenie papierosów.

 

Ile „wystarczy” wypalić?

 

– Badania populacyjne wskazują, że wystarczy 20 paczko-lat, czyli 20 lat palenia po paczce papierosów dziennie. Każdy palacz po czterdziestce powinien mieć wykonaną spirometrię, czyli badanie wydolności płuc, które może wykazać, że doszło do obturacji, czyli skurczu oskrzeli w wyniku toczącego się w płucach procesu zapalnego.

 

Rzucenie palenia nie wystarczy?

 

– Odstawienie palenia to podstawa i początek każdej terapii POChP. Przy lekkiej niewydolności płuc może zastopować chorobę i pozwolić choremu na dłuższe życie. W fazie zaawansowanej samo rzucenie palenia nie poprawi jakości  życia. Potrzebne jest leczenie.

 

Są leki na POChP?

 

- W terapii posługujemy się głównie lekami rozszerzającymi oskrzela - powodują one, że chory odczuwa mniejszą duszność, szczególnie podczas wysiłku fizycznego. Aktualnie liczymy bardzo na skojarzenie tych leków ze steroidami wziewnymi. Dostępna już w Polsce terapia łączona - lek rozszerzający oskrzela plus steryd - poprawia jakość życia chorych, zmniejsza ilość zaostrzeń choroby i być może wydłuża życie tych chorych. Chory powinien zadbać o kondycję, bo ona może podnieść jakość życia z chorobą, zrzucić kilka zbędnych kilogramów, zdrowiej się odżywiać oraz podnieść wydolność organizmu. Tym samym - odciążyć swój chory układ oddechowy. Rehabilitacja w leczeniu POChP odgrywa podstawową rolę. Już od umiarkowanej postaci choroby przyczynia się do poprawy wydolności wysiłkowej chorych i zwiększa efektywność leczenia.

 

Czy kobiety są bardziej narażone na POChP?

 

- Badania wykazują, że kobiety są bardziej wrażliwe na zanieczyszczenia powietrza (w tym dym tytoniowy). Aktualnie wyrównuje się statystyka w zakresie liczby kobiet i mężczyzn chorych na POChP. Piękna kobieta w średnim wieku z rozpoznaniem POChP już nikogo nie dziwi.

 

poprzedni   |   następny wróć
  • Sposób na dobre nawyki
  •  Niektórym osobom różne rzeczy przychodzą z łatwością, nawet się nad tym nie zastanawiają, po prostu robią coś świetnie. Czy to kwestia talentu, specjalnych zdolności, wieloletniej praktyki?

    więcej »
  • Dlaczego tata ma być tatą?
  •  Współczesne trendy wychowawcze zmierzają w kierunku wychowywania chłopców na dobre dziewczynki i uczenia ojców kobiecego stylu rodzicielstwa. Zatem jak w rodzinie odnaleźć miejsce na męskość chłopców?

    więcej »
  • Jak nie dać się rutynie w małżeństwie
  •  Zadziwiająco wiele osób wstępujących w związek małżeński nie zdaje sobie sprawy z dwóch rzeczy: po pierwsze, że stan zakochania i idealizacji drugiej osoby mija, po drugiej, że na prawdziwą, trwałą miłość trzeba pracować. Po kilku latach odkrywają, że tkwią w nudnym, rutynowym związku.

    więcej »
  • Zasady, które nie działają
  •  Dobre wychowanie dzieci we współczesnym świecie staje się coraz trudniejszym zadaniem. Szukając pomysłów, możemy trafić zarówno na doskonałe rady, jak i na porady na pierwszy rzut oka świetne, a w rzeczywistości zwodnicze. Dlatego chciałabym dziś pokazać trzy bardzo popularne zasady wychowawcze, które mogą nas zaprowadzić donikąd. Dlatego nazwałam je mitami.

    więcej »
  • Wakacje, wakacje!
  •  Rozpoczął się właśnie najcudowniejszy dla dzieci czas – letnie wakacje. Dla rodziców z kolei – przyznajmy z ręką na sercu – trudniejszy. Z pewnością więc przyda nam się kilka wakacyjnych pomysłów.

    więcej »
  • Wzorzec macierzyństwa
  •  W jaki sposób uczymy się bycia rodzicami? Z jednej strony ogromny wpływ wywierają na nas wzorce wyniesione z domu, czyli to, czego sami doświadczaliśmy jako dzieci. Co jednak robić w sytuacji, gdy tych wzorców brakuje i naprawdę nie mamy się na czym oprzeć?

    więcej »
  • Kryzysy małżeńskie
  • Coraz więcej małżeństw przeżywa kryzys, coraz więcej się rozpada. W rozmowie ze znajomymi terapeutami zebrałam kilka myśli o tym, co może popychać nas do niepotrzebnego rozwodu.

    więcej »
  • Obudzić w dziecku pasję nauki
  •  Koniec roku bywa dla dzieci trudny. Cieszą się z wakacji, z drugiej strony pokazując oceny rodzicom, mogą być pełne lęku lub wstydu. Czy można nauczyć dziecko czerpać radość z nauki? 

    więcej »
  • Rodzic integralny, czyli...
  •  W wychowaniu dzieci jedną z kluczowych rzeczy jest bycie dobrym wzorcem. Co to konkretnie oznacza?

    więcej »
  • Gdy nastolatek nie chce rozmawiać
  • Co robić, gdy dziecko w okresie dojrzewania zamyka się w sobie i nie chce rozmawiać? Wielu rodziców ogranicza się wtedy do zdawkowej wymiany zdań, z drugiej strony właśnie wówczas potrzebny jest dobry kontakt z dzieckiem.

    więcej »
right
left
Papież Franciszek w Ziemi Świętej