- Przesłanie biskupów polskich w 1. rocznicę śmierci Sługi Bożego Jana Pawła II
-
Przesłanie biskupów polskich w pierwszą rocznicę śmierci Sługi Bożego Jana Pawła II (obszerne fragmenty) Dnia 2 kwietnia 2005 roku o godzinie 21.37 Pan życia i śmierci powołał do siebie Papieża Jana Pawła II, dziś Sługę Bożego, który ponad 26 lat pełnił posługę Pasterza Kościoła Chrystusowego. W rocznicę jego błogosławionej śmierci z potrzeby serca kierujemy słowo do...więcej »
- Nosił w sercu Jezusa
-
Z kardynałem Stanisławem Dziwiszem, arcybiskupem metropolitą krakowskim, rozmawiają ksiądz Waldemar Hanas i Adam Suwart Mija rok od odejścia naszego niezapomnianego Ojca Świętego. Jak Ksiądz Kardynał postrzega tę wyjątkową rocznicę? – Oczywiście data drugiego kwietnia wywołuje wielkie wspomnienia u ludzi. Nie tylko w Polsce, ale na całym świecie. Mam duże kontakty z...więcej »
- Audiencje przy grobie
-
W pierwszych tygodniach po śmierci Jana Pawła II, przychodząc do jego grobu, mogliśmy się jeszcze czuć jak na pogrzebie. Długie kolejki przed wejściem do Grot Watykańskich przypominały te, które stały przed bazyliką zaraz po śmierci Papieża, kiedy jego ciało spoczywało nad grobem św. Piotra, u stóp Konfesji. Jak jest dzisiaj? To były jeszcze chwile pożegnania, jakby przedłużenie...więcej »
- Machina księdza Jerzego
-
Ksiądz Jerzy Rasiak włączył kamerę, zrobił zbliżenie i niemalże oniemiał. Tuż nad głową odprawiającego Mszę św. na poznańskim Ostrowie Tumskim kardynała Wojtyły widział wyraźny napis: „Papież”. Był 24 maja 1978 roku. Po zakończeniu uroczystości odłożył taśmę na półkę i... o niej zapomniał. Nie na długo. Pięć miesięcy później w pośpiechu jej szukał,...więcej »
- Nasz narodowy żal powszechny
-
Pewien ksiądz opowiadał niedawno w telewizji o człowieku, który postanowił rzucić alkohol w czasie, kiedy umierał Ojciec Święty. Od tej pory ów mężczyzna każdego drugiego dnia miesiąca uczestniczy w czuwaniach w intencji Jana Pawła II. I nie pije do dziś. Na to wspomnienie nałożył mi się jednak inny widok: drzwi hipermarketów, na których dzień po śmierci Papieża wisiały tabliczki:...więcej »
- Ten, który był z rodu Polaków
-
Początek kwietnia 2005 roku został określony „Wielkim Tygodniem Polaków”. Przeżywaliśmy wówczas cierpienie, odchodzenie, a potem śmierć naszego Wielkiego Rodaka Jana Pawła II. Jak powiedział jeden z polskich duchownych, padło w owym czasie wiele ważnych i pięknych słów o polskim Papieżu. Pierwsze dni kwietnia ubiegłego roku były czasem niezwykłych rekolekcji, których...więcej »
- Moje spotkania z Ojcem Świętym
-
Oczywiście nie mogę tego pamiętać, bo w 1979 r. miałam zaledwie dwa lata. Mama wzięła mnie z sobą, małą dziewczynkę w spacerowym wózku, abym zobaczyła Papieża Polaka. Mogło to trochę dziwić, ponieważ mama nie była katoliczką i nie jest nią do tej pory. Za to pamiętam nastrój rozmów w moim domu, pełen lęku i niedowierzania oraz roztargnienie babci, kiedy o coś pytałam...więcej »
- Już święty
-
1 kwietnia zakończy prace krakowski trybunał rogatoryjny (pomocniczy), którego zadaniem było przesłuchanie polskich świadków w procesie beatyfikacyjnym Jana Pawła II. Przyspieszy to całą procedurę związaną z wyniesieniem Papieża Polaka na ołtarze. Wiele wskazuje na to, że przebiegnie ona rekordowo szybko. Najszybszy proces beatyfikacyjny w historii kościoła miał św. Franciszek....więcej »
- „Niech podsłuchują”
-
Z Markiem Lasotą, pracownikiem krakowskiego IPN-u , autorem książki „Donos na Wojtyłę”, rozmawia Łukasz Kaźmierczak Ci, którzy zetknęli się z „Donosem na Wojtyłę”, uważają, że jest to swoistego rodzaju świadectwo świętości Jana Pawła II... – To jest jedna z najbardziej zaskakujących rzeczy, jakie dostrzega się, przeglądając materiały Służby...więcej »
- Rok po tamtym Kwietniu
-
Mija rok od śmierci Ojca Świętego Jana Pawła II. Zarówno jego siła oddziaływania, jak i długość tego pontyfikatu sprawiły, że to odejście wydawało się nam tak samo nieprawdopodobne, jak trudna do wyobrażenia dla dzieci jest śmierć ich rodziców. Umierał nam sędziwy ojciec – a to przeżywa się, owszem, jako coś przewidywalnego, ale jednak do końca niewyobrażalnego, gdyż...więcej »
dzisiaj jest: czwartek, 24.05.2012 | Imieniny:
Pokolenie JPII? |
autor: Agnieszka Figiel
W kwietniu 2005 roku Polska była miejscem niecodziennych zdarzeń związanych z przeżywaniem przez społeczeństwo postępującej choroby, śmierci i uroczystości pogrzebowych Papieża Jana Pawła II. Wyraźne było niezwykle mocne zaangażowanie młodzieży – bardzo często inicjatora i głównego aktora zdarzeń. To właśnie wtedy zawrotną medialną karierę zrobiło pojęcie „Pokolenie JPII”, a publicyści i naukowcy zaczęli się zastanawiać nad mechanizmami obserwowanych zachowań.
Hasło „Pokolenie JPII” powstało znacznie wcześniej, na długo przed kwietniem 2005 roku. Po raz pierwszy zwrot ten pojawił się po Światowych Dniach Młodzieży w 1997 roku w Paryżu, gdy zebrana tam młodzież krzyczała do Ojca Świętego: „JPII, we love You!”. Jednak dopiero po śmierci Papieża pojęcie „Pokolenie JPII” znalazło się w powszechnym użyciu i stało się niejako symbolem wydarzeń związanych z chorobą, zgonem Jana Pawła II i żałobą po nim. Popularność tego hasła każe jednak zastanowić się, na ile Pokolenie JPII to autentyczne doświadczenie, a na ile iluzoryczna medialna kreacja.
Socjolodzy, definiując pokolenie, mówią o pewnej zbiorowości ludzi, którym wspólne jest przeżywanie ważnego wydarzenia historycznego, a przeżycie to ma dalekosiężne skutki w całym ich późniejszym życiu. Czy dla współczesnej młodzieży polskiej takim pokoleniowym doświadczeniem mógłby być pontyfikat Jana Pawła II i wydarzenia związane z jego śmiercią? W odpowiedzi na to pytanie pomóc może określenie tego, kim dla młodzieży był zmarły Papież.
Członek rodziny
Kim był dla młodzieży Jan Paweł II? Wyjaśnienie tej kwestii nie jest wcale takie proste. Jak zauważyła już w 2002 roku socjolog Hanna Świda-Ziemba: „Trudno dać jednoznaczną odpowiedź, bo każdy widzi w nim ucieleśnienie wartości, w które sam wierzy. Papież to bogata, wielowymiarowa osobowość”. Jan Paweł II stanowił z pewnością bardzo ważną i znaczącą postać w życiu młodych ludzi. Był bowiem osobą bliską, wręcz członkiem rodziny, uosobieniem archetypu ojca, opiekuna i przewodnika. Traktowanie Jana Pawła II jako części rodziny wydawać się może swoistego rodzaju uzupełnieniem różnorakich luk, które młodzi ludzie odczuwają w swoich własnych rodzinach. Nie dostrzegają przede wszystkim wokół siebie kogoś, kto mógłby być rodzinnym autorytetem, wzorem postępowania. Brakuje im osoby, co do której zawsze mogą mieć pewność, że będzie ich wspierać i nigdy się od nich nie odwróci – brakuje swoistego rodzaju emocjonalnego constans.
Papież był także dla młodzieży nieodłącznym i niezastępowalnym fragmentem ich świata, istotnym elementem świadomości społecznej, posiadanych wyobrażeń o rzeczywistości. Żadna z osób, które uczestniczyły w badaniu, nie znała innego papieża niż Jan Paweł II – młodzi ludzie urodzili się, gdy pontyfikat Karola Wojtyły już trwał i tak było przez wszystkie dotychczasowe lata ich życia. Kolejne pielgrzymki, telewizyjne relacje z Watykanu – to były stałe i niezmienne elementy rzeczywistości, niepoddawane szczególnej refleksji i traktowane jako oczywiste i trwałe. Śmierć Papieża spowodowała lukę w świecie otaczającym młodych ludzi, nagle zabrakło czegoś, czego nie dostrzegano na co dzień, a co okazało się być bardzo ważne. Swoje uczucia po śmierci Jana Pawła II w większości młodzież opisywała w podobny sposób: szok, niedowierzanie, przykrość, smutek, pustka, żal, rozpacz. Pojawiło się w tym momencie poczucie końca czegoś ważnego. Dla części osób śmierć Papieża stała się istotną cezurą czasową, dzielącą życie na „przed” i „potem”.
Jak papież, to Wojtyła
Młodzi ludzie podkreślali, że Jan Paweł II był autorytetem, nie tylko dla badanych osobiście, nie tylko dla Polaków, ale dla całego świata. Papież był mędrcem i przewodnikiem, pokazującym, co jest dobre, a co złe; jak należy postępować, a czego się wystrzegać. Pojawiły się także głosy, iż możliwe, że jest to ostatni takiego formatu autorytet. W wypowiedziach młodych ludzi można dostrzec pewną tęsknotę za wielkimi autorytetami. Przy czym nie jest to autorytet siły i władzy, a autorytet wartości.
Stała obecność Jana Pawła II w życiu respondentów spowodowała, że młodzi ludzie bardzo mocno utożsamili osobę papieża (jako zwierzchnika Kościoła katolickiego, pewną funkcję czy stanowisko) z postacią Karola Wojtyły, a sposób sprawowania przez niego pontyfikatu został uznany za właściwy i naturalny. Liczne pielgrzymki, masowe Msze, bliski kontakt z wiernymi – młodzież potraktowała powyższe elementy wypełniania przez Karola Wojtyłę swojej roli za oczywiste i niekwestionowane. Młodzi ludzie, żyjący w dobie społeczeństwa informacyjnego, docenili także teleewangelizm Jana Pawła II, śmiałe korzystanie przez Papieża z możliwości, jakie dają elektroniczne media.
Promotor Polski
Dla badanych Jan Paweł II był nie tylko Papieżem, ale przede wszystkim Papieżem Polakiem. Karol Wojtyła stał się przez to najwybitniejszym obywatelem polskim w historii, osobą rozpoznawaną na całym świecie. A dzięki temu sama Polska bardzo mocno zyskała na znaczeniu na arenie międzynarodowej. Dlatego jako jeden z przewidywanych skutków śmierci Papieża młodzież wskazywała na możliwą utratę przez Polskę jej prestiżu i autorytetu. Mimo wszystko jednak młodzi ludzie stosunkowo rzadko doceniali rolę Papieża w wydarzeniach historycznych, np. w obaleniu komunizmu w Europie Środkowo-Wschodniej. Dla młodzieży zdarzenia te znane są tylko z podręczników, lekcji historii i opowiadań starszych osób, wobec czego przegrywają z osobistym doświadczeniem.
Większość badanych młodych ludzi odniosła się do osoby i pontyfikatu Jana Pawła II w sposób pozytywny. Jednak pojawiły się także inne wypowiedzi, świadczące o obojętnym, ambiwalentnym lub negatywnym stosunku do Papieża i jego pontyfikatu. W większości byli to studenci, którzy swoją postawę tłumaczyli m.in. mniejszą podatnością na społeczną presję, nakazującą wielbić Jana Pawła II, a przynajmniej nie mówić o nim negatywnie. Brak deklarowanej osobistej więzi z Papieżem, obojętność wobec jego osoby, nie przeszkadzały jednak niektórym badanym docenić znaczenia, jakie miał Jan Paweł II dla współczesnego świata.
Nie narzucajcie nam
Czy w takim razie Pokolenie JPII istnieje? Wprawdzie młodzi uznają wielkość osoby Jana Pawła II, jego ogromne znaczenie dla nich i dla świata, jednak nie jest to postawa bezwyjątkowej aprobaty. W wypowiedziach badanych pojawia się różnica między Janem Pawłem II, znaną osobistością, wielkim człowiekiem, sławnym Polakiem a Janem Pawłem II, Papieżem, zwierzchnikiem Kościoła katolickiego. Tego pierwszego młodzi wyraźnie szanowali, z drugim często się nie zgadzali – zwłaszcza w kwestiach moralno-obyczajowych. Ponadto sprawę komplikuje fakt, iż sami młodzi ludzie w swoich wypowiedziach dość często dystansowali się od określania ich mianem Pokolenia JPII, traktując to hasło jako nazwę narzuconą odgórnie przez media.
W rozstrzygnięciu kwestii, czy Pokolenie JPII istnieje, pomocne może być rozróżnienie zaproponowane przez Barbarę Fatygę na pokolenie w wąskim znaczeniu (osoby, które nie tylko wspólnie coś przeżyły, ale odczuwają także psychiczną więź) i wspólnotę pokoleniową (szersza zbiorowość, której wspólne są tylko pewne elementy pokoleniowego przeżycia). W tym ujęciu Pokolenie JPII nie jest socjologicznie pojmowanym pokoleniem w wąskim znaczeniu, bo współczesna młodzież polska jest zbyt mocno zróżnicowana. Nie ma jednej wspólnej tożsamości, podzielanego przez wszystkich systemu wartości i norm, niekwestionowanych przez nikogo autorytetów. Wydaje się natomiast uprawnione mówienie o Pokoleniu JPII jako o wspólnocie pokoleniowej – należą do niej wszyscy, którzy dorastali podczas pontyfikatu Jana Pawła II i którym dane było uczestniczyć w wydarzeniach związanych z jego śmiercią.
Hasło „Pokolenie JPII” powstało znacznie wcześniej, na długo przed kwietniem 2005 roku. Po raz pierwszy zwrot ten pojawił się po Światowych Dniach Młodzieży w 1997 roku w Paryżu, gdy zebrana tam młodzież krzyczała do Ojca Świętego: „JPII, we love You!”. Jednak dopiero po śmierci Papieża pojęcie „Pokolenie JPII” znalazło się w powszechnym użyciu i stało się niejako symbolem wydarzeń związanych z chorobą, zgonem Jana Pawła II i żałobą po nim. Popularność tego hasła każe jednak zastanowić się, na ile Pokolenie JPII to autentyczne doświadczenie, a na ile iluzoryczna medialna kreacja.
Socjolodzy, definiując pokolenie, mówią o pewnej zbiorowości ludzi, którym wspólne jest przeżywanie ważnego wydarzenia historycznego, a przeżycie to ma dalekosiężne skutki w całym ich późniejszym życiu. Czy dla współczesnej młodzieży polskiej takim pokoleniowym doświadczeniem mógłby być pontyfikat Jana Pawła II i wydarzenia związane z jego śmiercią? W odpowiedzi na to pytanie pomóc może określenie tego, kim dla młodzieży był zmarły Papież.
Członek rodziny
Kim był dla młodzieży Jan Paweł II? Wyjaśnienie tej kwestii nie jest wcale takie proste. Jak zauważyła już w 2002 roku socjolog Hanna Świda-Ziemba: „Trudno dać jednoznaczną odpowiedź, bo każdy widzi w nim ucieleśnienie wartości, w które sam wierzy. Papież to bogata, wielowymiarowa osobowość”. Jan Paweł II stanowił z pewnością bardzo ważną i znaczącą postać w życiu młodych ludzi. Był bowiem osobą bliską, wręcz członkiem rodziny, uosobieniem archetypu ojca, opiekuna i przewodnika. Traktowanie Jana Pawła II jako części rodziny wydawać się może swoistego rodzaju uzupełnieniem różnorakich luk, które młodzi ludzie odczuwają w swoich własnych rodzinach. Nie dostrzegają przede wszystkim wokół siebie kogoś, kto mógłby być rodzinnym autorytetem, wzorem postępowania. Brakuje im osoby, co do której zawsze mogą mieć pewność, że będzie ich wspierać i nigdy się od nich nie odwróci – brakuje swoistego rodzaju emocjonalnego constans.
Papież był także dla młodzieży nieodłącznym i niezastępowalnym fragmentem ich świata, istotnym elementem świadomości społecznej, posiadanych wyobrażeń o rzeczywistości. Żadna z osób, które uczestniczyły w badaniu, nie znała innego papieża niż Jan Paweł II – młodzi ludzie urodzili się, gdy pontyfikat Karola Wojtyły już trwał i tak było przez wszystkie dotychczasowe lata ich życia. Kolejne pielgrzymki, telewizyjne relacje z Watykanu – to były stałe i niezmienne elementy rzeczywistości, niepoddawane szczególnej refleksji i traktowane jako oczywiste i trwałe. Śmierć Papieża spowodowała lukę w świecie otaczającym młodych ludzi, nagle zabrakło czegoś, czego nie dostrzegano na co dzień, a co okazało się być bardzo ważne. Swoje uczucia po śmierci Jana Pawła II w większości młodzież opisywała w podobny sposób: szok, niedowierzanie, przykrość, smutek, pustka, żal, rozpacz. Pojawiło się w tym momencie poczucie końca czegoś ważnego. Dla części osób śmierć Papieża stała się istotną cezurą czasową, dzielącą życie na „przed” i „potem”.
Jak papież, to Wojtyła
Młodzi ludzie podkreślali, że Jan Paweł II był autorytetem, nie tylko dla badanych osobiście, nie tylko dla Polaków, ale dla całego świata. Papież był mędrcem i przewodnikiem, pokazującym, co jest dobre, a co złe; jak należy postępować, a czego się wystrzegać. Pojawiły się także głosy, iż możliwe, że jest to ostatni takiego formatu autorytet. W wypowiedziach młodych ludzi można dostrzec pewną tęsknotę za wielkimi autorytetami. Przy czym nie jest to autorytet siły i władzy, a autorytet wartości.
Stała obecność Jana Pawła II w życiu respondentów spowodowała, że młodzi ludzie bardzo mocno utożsamili osobę papieża (jako zwierzchnika Kościoła katolickiego, pewną funkcję czy stanowisko) z postacią Karola Wojtyły, a sposób sprawowania przez niego pontyfikatu został uznany za właściwy i naturalny. Liczne pielgrzymki, masowe Msze, bliski kontakt z wiernymi – młodzież potraktowała powyższe elementy wypełniania przez Karola Wojtyłę swojej roli za oczywiste i niekwestionowane. Młodzi ludzie, żyjący w dobie społeczeństwa informacyjnego, docenili także teleewangelizm Jana Pawła II, śmiałe korzystanie przez Papieża z możliwości, jakie dają elektroniczne media.
Promotor Polski
Dla badanych Jan Paweł II był nie tylko Papieżem, ale przede wszystkim Papieżem Polakiem. Karol Wojtyła stał się przez to najwybitniejszym obywatelem polskim w historii, osobą rozpoznawaną na całym świecie. A dzięki temu sama Polska bardzo mocno zyskała na znaczeniu na arenie międzynarodowej. Dlatego jako jeden z przewidywanych skutków śmierci Papieża młodzież wskazywała na możliwą utratę przez Polskę jej prestiżu i autorytetu. Mimo wszystko jednak młodzi ludzie stosunkowo rzadko doceniali rolę Papieża w wydarzeniach historycznych, np. w obaleniu komunizmu w Europie Środkowo-Wschodniej. Dla młodzieży zdarzenia te znane są tylko z podręczników, lekcji historii i opowiadań starszych osób, wobec czego przegrywają z osobistym doświadczeniem.
Większość badanych młodych ludzi odniosła się do osoby i pontyfikatu Jana Pawła II w sposób pozytywny. Jednak pojawiły się także inne wypowiedzi, świadczące o obojętnym, ambiwalentnym lub negatywnym stosunku do Papieża i jego pontyfikatu. W większości byli to studenci, którzy swoją postawę tłumaczyli m.in. mniejszą podatnością na społeczną presję, nakazującą wielbić Jana Pawła II, a przynajmniej nie mówić o nim negatywnie. Brak deklarowanej osobistej więzi z Papieżem, obojętność wobec jego osoby, nie przeszkadzały jednak niektórym badanym docenić znaczenia, jakie miał Jan Paweł II dla współczesnego świata.
Nie narzucajcie nam
Czy w takim razie Pokolenie JPII istnieje? Wprawdzie młodzi uznają wielkość osoby Jana Pawła II, jego ogromne znaczenie dla nich i dla świata, jednak nie jest to postawa bezwyjątkowej aprobaty. W wypowiedziach badanych pojawia się różnica między Janem Pawłem II, znaną osobistością, wielkim człowiekiem, sławnym Polakiem a Janem Pawłem II, Papieżem, zwierzchnikiem Kościoła katolickiego. Tego pierwszego młodzi wyraźnie szanowali, z drugim często się nie zgadzali – zwłaszcza w kwestiach moralno-obyczajowych. Ponadto sprawę komplikuje fakt, iż sami młodzi ludzie w swoich wypowiedziach dość często dystansowali się od określania ich mianem Pokolenia JPII, traktując to hasło jako nazwę narzuconą odgórnie przez media.
W rozstrzygnięciu kwestii, czy Pokolenie JPII istnieje, pomocne może być rozróżnienie zaproponowane przez Barbarę Fatygę na pokolenie w wąskim znaczeniu (osoby, które nie tylko wspólnie coś przeżyły, ale odczuwają także psychiczną więź) i wspólnotę pokoleniową (szersza zbiorowość, której wspólne są tylko pewne elementy pokoleniowego przeżycia). W tym ujęciu Pokolenie JPII nie jest socjologicznie pojmowanym pokoleniem w wąskim znaczeniu, bo współczesna młodzież polska jest zbyt mocno zróżnicowana. Nie ma jednej wspólnej tożsamości, podzielanego przez wszystkich systemu wartości i norm, niekwestionowanych przez nikogo autorytetów. Wydaje się natomiast uprawnione mówienie o Pokoleniu JPII jako o wspólnocie pokoleniowej – należą do niej wszyscy, którzy dorastali podczas pontyfikatu Jana Pawła II i którym dane było uczestniczyć w wydarzeniach związanych z jego śmiercią.
Eksperyment badawczy „System wartości młodzieży w warunkach traumy społecznej” przeprowadzony został w kwietniu i maju 2005 r. przez zespół pod kierownictwem dr. hab. Pawła Ruszkowskiego. W skład zespołu weszli doktoranci z Uniwersytetu im. A. Mickiewicza w Poznaniu i Collegium Civitas w Warszawie, a także członkowie Stowarzyszenia Fundamenty Silnego Państwa. W realizację projektu zaangażowani byli również studenci z Koła Naukowego Studentów Socjologii UAM i Koła Naukowego Socjologii Collegium Civitas.
Badania przeprowadzone zostały w czterech szkołach licealnych i trzech gimnazjach z Warszawy i Łomianek oraz w trzech szkołach w Poznaniu. Ponadto przeprowadzono wywiady w dwóch szkołach wyższych: Collegium Civitas w Warszawie i na Wydziale Nauk Społecznych Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. W przeprowadzonym eksperymencie badawczym poruszono dwie ogólne kwestie: emocje towarzyszące bezpośredniemu lub pośredniemu udziałowi osób badanych w wydarzeniach towarzyszących chorobie i śmierci Papieża Jana Pawła II i przewidywane przez respondentów skutki tych wydarzeń, ich zasięg i trwałość. W przypadku gimnazjów i liceów zastosowana została metoda ankiety audytoryjnej, obejmującej dwa pytania otwarte. W przypadku szkół wyższych zastosowana została technika pogłębionego wywiadu indywidualnego (IDI). W efekcie uzyskano bardzo bogaty materiał empiryczny obejmujący 813 ankiet audytoryjnych i 133 wywiady.
Autorka jest doktorantką w Instytucie Socjologii UAM w Poznaniu.
| poprzedni | następny | wróć |
Tematy numeru:
- Aktualności
- Nagroda dla "Przewodnika"
- Społeczeństwo
- Krajobraz po rewolucji
- Cyberkracja
- Książka feministki pomoże w walce z pornografią


drukuj













