- Dom Jana Pawła
-
31 marca w pobliżu Bramy Trzeciego Tysiąclecia nad Jeziorem Lednickim uroczyście otwarto Dom Jana Pawła II. Pomysłodawcą jego budowy był poznański duszpasterz akademicki dominikanin o. Jan Góra, który zgromadził wiele pamiątek związanych z pontyfikatem polskiego Papieża, a nawet Jego rzeczy osobiste m.in. papieskie buty (na zdjęciu). – To dom, a nie muzeum, bo nie chcemy konserwować...więcej »
- W hołdzie papieżowi
-
W całej Polsce już w sobotę 31 marca i w niedzielę 1 kwietnia rozpoczęto obchody drugiej rocznicy śmierci Jana Pawła II. Najczęściej wierni gromadzili się na wspólnej modlitwie: czuwaniach i Mszach św. w intencji szybkiej beatyfikacji wielkiego Papieża. Organizowano także koncerty i spotkania poświęcone Jego pamięci. Zdaje się jednak, że wszędzie zarówno kapłanom, jak i...więcej »
- Wotum wdzięczności
-
Poznań uczcił rocznicę śmierci Jana Pawła II, m.in. uroczyście inaugurując powstanie nowej parafii i kościoła pw. św. Karola Boromeusza, patrona i niewątpliwy wzór życia dla Karola Wojtyły. Tak jak dwa tysiące lat temu dzieci jerozolimskie uroczyście z palmami w ręku witały Pana Jezusa, tak my dziś chcemy również powitać Go bardzo serdecznie w naszej nowej parafii. Dziękujemy...więcej »
- Ostatnie przesłanie Ojca Świętego przygotowane na modlitwę Regina Coeli 3 kwietnia 2005 roku
-
Najdrożsi bracia i siostry, także dziś rozbrzmiewa radosne Alleluja! Dzisiejszy fragment Ewangelii św. Jana przypomina, jak Zmartwychwstały, wieczorem tamtego dnia, ukazał się Apostołom i pokazał im swoje ręce i bok - znaki męki niezatarte również po zmartwychwstaniu. Te chwalebne rany, które osiem dni później pozwolił dotknąć niewiernemu Tomaszowi, objawiają Boże Miłosierdzie,...więcej »
- Papież miał prawdziwie profetyczne spojrzenie...
-
W Gnieźnie Ojciec Święty Jan Paweł II wypowiedział bardzo ważne słowa: ,,Nie będzie jedności Europy, dopóki nie będzie ona wspólnotą ducha". Tu po raz pierwszy apelował o jedność Kościołów Wschodu i Zachodu. To dla nas wielki dar i błogosławieństwo - mówi ks. abp Henryk Muszyński. Gniezno było dla Papieża miejscem niezwykle symbolicznym. To tu złożono doczesne szczątki...więcej »
- Nostro Papa Polacco
-
To, jak Włosi przyjęli Papieża z dalekiego kraju, najlepiej pokazują ostatnie godziny. Rzym od paru dni pogrążał się w coraz większej, niespotykanej dotąd żałobie. Załzawione oczy, tłumy przewijające się przez Plac św. Piotra, a przede wszystkim milczenie. Do tego stopnia, że jeszcze na parę godzin przed śmiercią Papieża Włosi po raz pierwszy w swej historii wyrzekli się swej...więcej »
- Tożsamość kapłanów
-
Dzisiaj, po śmierci Jana Pawła II, przypomina się, że moralna przejrzystość jego pontyfikatu pozwoliła nam bardziej zrozumieć, dlaczego mówiono dawniej o "czystej bieli papiestwa". Czasem zdarzy się, że gdy po śmierci kogoś bliskiego przeglądamy to, co po nim zostało na ziemi, wpadnie w ręce paczka listów, wieloletnia korespondencja, z której istnienia nie zdawaliśmy sobie sprawy....więcej »
- Jan Paweł Wielki
-
Gigantyczna praca polityczna wykonana przez Jana Pawła II to ledwie cząstka jego wielkości. Jan Paweł II wielkim Papieżem jest - powtarzaliśmy jak mantrę, kiedy za życia Ojca Świętego pytano nas o ocenę pontyfikatu. Trudno jednak ukryć, że była to opinia zbudowana przede wszystkim na emocjach. Bo argumentacja, jaką na rzecz tej tezy przytaczano, sprowadzała się do kilku dość banalnych...więcej »
- Słowa Jana Pawła II z pielgrzymek do Ojczyzny
-
"Kościół przyniósł Polsce Chrystusa - to znaczy klucz do rozumienia tej wielkiej i podstawowej rzeczywistości, jaką jest człowiek. Człowieka bowiem nie można do końca zrozumieć bez Chrystusa. A raczej: człowiek nie może siebie sam do końca zrozumieć bez Chrystusa. Nie może zrozumieć ani kim jest, ani jaka jest jego właściwa godność, ani jakie jest jego właściwe przeznaczenie....więcej »
- Wstańcie, słuchajcie, ruszajcie w drogę!
-
Fragmenty nauczania papieskiego Kościół jest świadom, że Ewangelia Życia, przekazana mu przez Chrystusa, wzbudza żywy i poważny odzew w sercu każdego człowieka, tak wierzącego, jak i niewierzącego, ponieważ przerastając nieskończenie jego oczekiwania, zarazem w zadziwiający sposób współbrzmi z nimi. Mimo wszelkich trudności i niepewności każdy człowiek, szczerze otwarty na...więcej »
dzisiaj jest: czwartek, 24.05.2012 | Imieniny:
Pochyleni nad pontyfikatem |
autor: Piotr Semka
Nie jest przypadkiem, a być może głębokim zamysłem Opatrzności Bożej, że śmierć Ojca Świętego poprzedzona została znakiem śmierci Terri Schiavo. Jan Paweł II, który w swoim nauczaniu zawsze podkreślał wagę życia ludzkiego, odchodził w momencie, kiedy Terri Schiavo wyrokiem sądu na Florydzie skazana została na śmierć głodową.
Wśród wielu wątków nauczania Ojca Świętego to właśnie nakaz poszanowania świętości ludzkiego życia był Jego najbardziej chyba wyrazistym akcentem. W najbardziej dramatyczny sposób Papież akcentował, że po doświadczeniach XX wieku nie wolno pozwolić ludziom na decydowanie o czyjejś śmierci lub czyimś życiu.
Katecheza własnego życia
To wyczulenie Ojca Świętego na zagrożenia, jakie niesie cywilizacja śmierci, było wynikiem Jego osobistych doświadczeń. Karol Wojtyła jako młody człowiek oglądał transporty Żydów kierowane do getta w Krakowie Płaszowie. Widział potworności zbrodni totalitaryzmów XX wieku - nazizmu i komunizmu, które w imię ideologii skazywały miliony ludzi na zagładę. On wreszcie pierwszy zaczął bić na alarm, gdy współczesna cywilizacja zachodnia zaczęła lansować aborcję i eutanazję. Ojciec Święty zawsze podkreślał, że nie można autorytarnie decydować, że czyjeś życie nie ma sensu. W ten sposób przypominał nam o tym, jak system totalitarny w Trzeciej Rzeszy skazywał osoby chore umysłowo na zagładę. Wtedy także decydowano, że czyjeś życie było bez sensu. Papież cierpiąc, pokazał nam, że ludzie chorzy mają prawo do szacunku, że śmierć nie może być dłużej w cywilizacji XX wieku swoistym tabu, od którego się ucieka. Wskazał nam też wzorzec, jak cywilizacja miłości może łagodzić szpetotę śmierci. Wizerunek wielu tysięcy młodych ludzi, którzy zgromadzili się na Placu Świętego Piotra, aby być z Ojcem Świętym, aby być blisko Niego także w chwili agonii, wpisał się w wyobraźnię milionów ludzi na świecie. W ten sposób skończyła się ostatnia katecheza Jana Pawła II, katecheza świadczona przykładem własnego życia i własnego umierania.
Niewygodny świadek
Ojciec Święty bardzo często był niewygodnym świadkiem, mówił o prawdach, o których chce zapomnieć dzisiejszy świat. Mówił o rzeczach, które są negowane przez ideologie modernizmu i liberalizmu. Papież nierzadko był także ignorowany przez współczesne media, które wybierały z Jego nauczania to, co było dla nich wygodne. Obawiać się można, że ta tendencja będzie trwała nadal. Że również w przyszłości z nauczania papieskiego będzie wybierane tylko to, co jest wygodne i to, co pasuje do liberalnych teorii. Dlatego musimy bronić integralności nauczania Ojca Świętego. Dlatego nie możemy pozwolić, aby wybierano także w przyszłości z Jego nauczania tylko to, co jest wygodne. Jan Paweł II okazał się osobowością na tyle silną, że nie mogły zignorować Go media na całym świecie. Liczni ludzie, także ateiści, często nominalnie wygłaszają szacunek dla Jego nauk, ale równie często akceptują w nauczaniu papieskim tylko to, co jest dla nich wygodne. Dlatego jeśli w tej chwili szukać należy jakiegoś zobowiązania na przyszłość, to jest nim strzeżenie integralności nauczania Jana Pawła II. Jest nim również podkreślanie podstawowego rysu Jego pontyfikatu - heroicznego testamentu wyciągnięcia wniosków z szaleństw XX wieku.
Orędownik trudnej wolności
Ojciec Święty bardzo często był krytykowany za to, że sprowadzić może doświadczenia Kościoła do specyficznej polskiej tradycji i tożsamości. Wskazywano, że jest to tradycja zaściankowa, że może ona pchać Kościół w tył. Te prawie 27 lat pontyfikatu pokazały, że jeśli ten Papież był tak popularny, to dlatego, że wniósł do świadomości Zachodu nowe elementy. Okazało się, że głębokie przywiązanie do kultu maryjnego nie stało się przeszkodą w dialogu ekumenicznym. Okazało się, że świadectwo papieskie obserwowania Holokaustu stało się czynnikiem, który przyspieszył Jego pojednanie ze społecznością żydowską. Okazało się wreszcie, że polskie umiłowanie wolności było elementem, który pomógł światu zrozumieć niemoralność podziału jałtańskiego i zniewolenia narodów wschodniej Europy przez Imperium Sowieckie. To nie jest przypadek, że Ronald Reagan i Jan Paweł II w osiemdziesiątym roku tak dobrze się rozumieli. Zarówno w tradycji polskiej, jak i amerykańskiej umiłowanie wolności, czyli po angielsku passion of freedom, odgrywa ważną rolę. Ta wolność w mniejszym stopniu oznacza obecnie zniewolenie polityczne, a bardzo często zniewolenie ludzkiej psychiki, zniewolenie przez cywilizację śmierci lub błahy hedonizm. I jeśli Papież próbował nam coś powiedzieć w ciągu swojego pontyfikatu to to, abyśmy nie tylko walczyli ze zniewoleniem, ale nie ulegali fałszywej wolności. W tym sensie do dziś należy pamiętać Jego słynne słowa z Sandomierza, kiedy mówił, że tak zwana wolna miłość nie jest ani wolna, ani nie jest miłością. To samo dotyczy bardzo wielu innych wskazań Ojca Świętego, który mówił, że nie ma wolności bez odpowiedzialności. Jeszcze raz każdego roku zadawajmy sobie pytania, które Papież zadał tuż po odzyskaniu przez Polskę wolności: "Co robicie z darem wolności? Jak go wykorzystujecie?".
| poprzedni | następny | wróć |
Tematy numeru:
- Aktualności
- Nagroda dla "Przewodnika"
- Społeczeństwo
- Krajobraz po rewolucji
- Cyberkracja
- Książka feministki pomoże w walce z pornografią



drukuj












