dzisiaj jest: czwartek, 24.05.2012 | Imieniny:
Przewodnik Katolicki 27/2011 » Młodzież »

Młodzi - są i działają

autor: Aleksandra Polewska

Młodzi ludzie w Kościele nie tylko wciąż są, ale i prężnie działają. Ich obecność bywa niekiedy nieco przysłonięta rozmaitymi bieżącymi problemami, jednak w przededniu kolejnych Światowych Dni Młodzieży trudno byłoby o nich zapomnieć. Zważywszy, że młodzi katolicy zapomnieć o sobie nikomu nie pozwolą. 


 

Mówi się, że dzisiejsi młodzi pozostają w Kościele tylko do chwili zawarcia sakramentu małżeństwa. Potem, ewentualnie, szybko chrzczą dzieci i znów znikają. Sporo w tych słowach prawdy, lecz to tylko jedna strona medalu. W Kościele wciąż są młodzi, także ci mający już własne rodziny, którzy o swych rówieśników „z zewnątrz” gotowi są walczyć jak lwy: modlitwą, postem, ewangelizacją czy własnym świadectwem.

Ostatni weekend maja tysiące młodych z polskich wspólnot neokatechumenalnych spędziło, głosząc Ewangelię na ulicach niemieckich miast i zapraszając osobiście swych niemieckich rówieśników na Światowe Dni Młodzieży do Madrytu.  Nie byli w tej akcji osamotnieni, towarzyszyli im licznie rówieśnicy z innych krajów europejskich. Całej akcji udzielił swego błogosławieństwa sam Benedykt XVI, wyrażając wielką radość z faktu, że ewangelizacja  obejmie właśnie jego rodaków. Niecodzienne to wydarzenie zwieńczyło międzynarodowe Spotkanie Powołaniowe w Düsseldorfie, na które, oprócz inicjatorów Drogi Neokatechumenalnej i kard. Joachima Meisnera, przybyło ok. 30 tys. młodych ewangelizatorów. Do organizacji spotkań zainspirował inicjatorów Drogi w 1984 r. kard. Paul Cordes, obecny również na spotkaniu w Düsseldorfie.

Tego rodzaju spotkania od blisko 30. lat pomagają młodym rozeznawać powołania kapłańskie i zakonne oraz odpowiadać na wezwanie Boga. Trudno dziś zliczyć prezbiterów pracujących w rozmaitych częściach świata, zakonników, zakonnice i osoby świeckie pomagające w misjach ewangelizacyjnych, które swe powołanie odkrywały i ogłaszały na tych właśnie spotkaniach. W czasie spotkania w Düsseldorfie swoją chęć wstąpienia do seminariów duchownych wyraziło ok. 750 młodych mężczyzn, a powołanie do życia konsekrowanego zadeklarowało ok. 500 młodych kobiet.

Następne takie wydarzenie będzie miało miejsce tuż po światowym spotkaniu młodych z Benedyktem XVI w Madrycie. Jednak nim do nich obu dojdzie, Europę zaleje jeszcze jedna, tym razem nieporównywalnie liczniejsza, fala młodych głosicieli Dobrej Nowiny z całego świata. W drodze do Madrytu bowiem młodzi neokatechumeni będą głosić Ewangelię na ulicach wszystkich państw naszego kontynentu. Uczą się już języków swoich przyszłych słuchaczy i z ochotą nadłożą drogi do celu. Nawet o tysiąc i więcej kilometrów.

 

Fabryka młodych ewangelizatorów

Wyraźna obecność młodych jest bez wątpienia bardzo silną stroną wspólnot Drogi Neokatechumenalnej. Fakt ten jest o tyle zdumiewający, że neokatechumenat nie ma w swym statucie najkrótszej nawet wzmianki o osobnym programie dla młodzieży. Członkiem wspólnoty neokatechumenalnej można stać się, ukończywszy 14 lat. Nastolatek  we wspólnocie traktowany jest na równi ze swymi dorosłymi współbraćmi i trudno usłyszeć o przypadkach, w których młody neokatechumen czułby się z tego powodu sfrustrowany czy dyskryminowany. Część młodych członków neokatechumenatu przychodzi do wspólnot wprost z ulicy. Druga część, coraz większa w ostatnich latach, to nastoletnie dzieci rodziców zaangażowanych we wspólnotę, a podkreślić należy, że małżeństwa z Drogi nie boją się dużej liczby dzieci. We wspólnotach nikogo nie dziwi sześcioro, ośmioro, dziesięcioro czy nawet i więcej pociech. Tak więc, z jednej tylko rodziny do wspólnot przy parafii trafia np. siedmioro młodych, nowych członków. Często kilka lat później ci młodzi ludzie zawierają – nierzadko między sobą – małżeństwa i wprowadzają do wspólnot swoje dzieci. 

Droga Neokatechumenalna trafiła do Polski w 1975 r., toteż do wspólnot należą już wnuki najstarszych członków. Neokatechumenat w kwestii swoich młodych braci jest w dużej mierze samonapędzającą się maszyną. Cała tajemnica licznej obecności młodzieży we wspólnotach tkwi przede wszystkim w otwarciu na życie w małżeństwie i przekazywaniu wiary dzieciom. Dzieci zaś, wychowywane w orbicie Słowa Bożego, w sposób naturalny przejmują miłość do Boga, Kościoła i angażują się spontanicznie w szeroko pojmowane dzieło ewangelizacji.  To ostatnie realizuje się m.in. przez zapraszanie rówieśników ze szkoły, podwórka, często również spoza Kościoła.

 

Dziewictwo to nie dziwactwo

Rzeczywistość pokazuje, że młodzież – wbrew temu co się mówi – wcale nie boi się wymagań. Dziś, gdy czystość wśród młodych nie tylko przestała być wartością, ale wręcz stała się czasem czymś kompromitującym wśród rówieśników, a o dziewictwie już gimnazjaliści mawiają, że to dziwactwo, prawdziwym dziełem Opatrzności okazuje się Ruch Czystych Serc.

Pomysł narodził się w połowie lat 90. w Stanach Zjednoczonych w odpowiedzi na coraz bardziej krzykliwą swobodę seksualną i skalę jej konsekwencji. Podstawową zasadą Ruchu jest zobowiązanie młodych do zachowania wstrzemięźliwości seksualnej aż do dnia zawarcia sakramentu małżeństwa. Szacuje się, że w samym tylko USA przystąpiło do niego ok. 4 mln młodych, zapoczątkowując modę na życie w czystości nawet wśród młodzieżowych gwiazd show-biznesu. W Polsce RCS zainicjowało czasopismo „Miłujcie się!”, a przewodzi mu jego redaktor naczelny ks. Mieczysław Piotrowski.

RCS ma swoje oddziały w wielu polskich miastach, m.in. w Warszawie, Krakowie, Tychach, Kielcach czy Częstochowie. Każdego roku w Polsce przystępuje do niego kilkaset nowych osób. Hasłem przyświecającym ruchowi są słowa Jana Pawła II: „Musicie od siebie wymagać, choćby inni od was nie wymagali”. A wymagania stawiane członkom ruchu należą do dość – jak mawia młodzież – hardcorowych. Zwłaszcza jak na dzisiejsze czasy. Wstrzemięźliwość od seksu przedmałżeńskiego to tylko jedno z wymagań stawianych właścicielom Czystych Serc. Żadnej pornografii, alkoholu, narkotyków, hazardu. Bo czystość to także wolność od nałogów. W ruchu pojawia się wiele osób, które mimo bardzo młodego wieku zdążyły uzależnić się od pornografii, masturbacji czy otrzeć się o seksoholizm. Tutaj swojego problemu nie muszą się wstydzić. Znajdują w RCS zrozumienie, modlitwę, pomoc i wsparcie rówieśników, którzy od nałogów zdołali się uwolnić. Znajdują też przyjaciół i bezcenne doświadczenie, że Bóg jest silniejszy niż uzależnienia, a życie w czystości jest życiem szczęśliwym i spełnionym.

 

Holding duszpasterski i formowanie elit

Mówiąc o młodych w polskim Kościele, nie da się przemilczeć fenomenu tzw. holdingu duszpasterskiego Lednica – Jamna – Hermanice o. Jana Góry, który w czerwcu br. zgromadził pod Żelazną Rybą ponad 80 tys. młodych nie tylko z różnych stron Polski, ale i z zagranicy. Dominikanin podkreśla często swoją miłość i przywiązanie do Jana Pawła II, papieża, który przecież był wspaniałym duszpasterzem młodych. Dziś często podnoszony jest zarzut, że mimo istnienia wielu młodzieżowych grup w Kościele, nie przekłada się to na obecność w nim dojrzałych elit katolickich. Wciąż powraca pytanie, co robić, by owo przełożenie stało się faktem. Historia pokazała, że z duszpasterstwa akademickiego prowadzonego najpierw przez ks. Karola Wojtyłę, a potem pod jego biskupim i kardynalskim okiem, wyrósł chociażby Studencki Komitet Solidarności – jedna z pierwszych opozycyjnych instytucji Krakowa i Polski, której członkowie odegrali bardzo istotną rolę w obalaniu systemu komunistycznego. Ojciec Góra wspomina, że często pytał Ojca Świętego, co ma robić jako duszpasterz. „Nie wiem – odpowiadał Jan Paweł II. – Pytaj Ducha Świętego. Ty pytaj, co masz robić w Poznaniu, a ja będę pytał co robić w Kościele”.

Zapewne to samo doradziłby każdemu, kto pytałby, jak zatrzymać młodych w Kościele i jak formować z nich przyszłe elity.

 

 

 

oceń artykuł:
5/5 (1)
poprzedni   |   następny wróć
Komentarze dodaj komentarz
  • Już za chwilę, już za moment...MIŁOŚĆ CIĘ ZNAJDZIE?!
  • Coraz mniej dni dzieli nas od XVI spotkania na Polach Lednickich. Trwają już ostatnie przygotowania do wielkiego tegorocznego wydarzenia w obecności młodych z całej Polski i nie tylko. Lednica, której patronką będzie święta siostra Faustyna Kowalska, to wielkie święto wiary, nadziei i miłości u źródeł chrzcielnych Polski.

    więcej »
  • Filmoteka młodego człowieka
  •   Film, niekoniecznie amerykański, kino, niekoniecznie komercyjne. Profesjonalnie przygotowana edukacja filmowa wkracza do polskiej szkoły.

    więcej »
  • Przyszłość zależy od miłości
  •   Wrzesień 2011 roku. Uroczy, drewniany kościółek w Tylicach pod Nowym Miastem Lubawskim wypełniony jest odświętnie ubranymi ludźmi. Przy ołtarzu młoda para. Patrząc na tę scenę można pomyśleć, że to po prostu zwykły ślub. Ale nie, to młodzi sięgnęli po Wojtyłę i... robią film.

     

    więcej »
  • Miłosierdzie na nowo odkryte.
  •   Ostatnio ktoś zapytał mnie, czy forma Lednicy już się nie wyczerpała. Pytanie poniekąd zrozumiałe, bowiem zadane w kontekście spotkania, które odbywać się będzie, w tym roku, już po raz szesnasty. Doświadczam jednak tak wielkiego entuzjazmu młodych ludzi z całej Polski, że nie mam odwagi nawet zająknąć się w odpowiedzi na tego typu pytania.

    więcej »
  • Walka trwa
  • Wielki Post był czasem zastanowienia się nad swoim życiem i odkrywania słabości, które nie pozwalają nam iść wytrwale za Jezusem. Wielu w tym czasie podjęło duchową walkę z grzechami. Niestety, czterdzieści wielkopostnych dni już minęło, a pokusy i słabości wciąż powracają. 

    więcej »
  • Na ratunek złapanym w sieci
  •   Chcesz przemówić do rozsądku młodym? Wykorzystaj to, czym żyją na co dzień. Taką zasadą kierowali się twórcy kampanii społecznej „Dbaj o fejs”.

    więcej »
  • Ucieczka z piekła
  • – Nie ma takich pieniędzy, za które zgodziłabym się wrócić do poprzedniego życia – mówi „Przewodnikowi Katolickiemu” Ania Golędzinowska, była włoska modelka i gwiazda telewizji, która się nawróciła i zamieszkała we wspólnocie zakonnej w Medjugorie

    więcej »
  • W przyszłości osiągnę coś wielkiego
  •   Jest ich już ponad 2,5 tysiąca w całej Polsce. Pakuję więc plecak i wyruszam na spotkanie stypendystów Fundacji „Dzieło Nowego Tysiąclecia”. Następna stacja: Opole.

    więcej »
  • Trzy kroki ku Lednicy
  • „Miłość Cię znajdzie” – pod takim hasłem 2 czerwca odbędzie się XVI Spotkanie Młodych LEDNICA 2000. Prowadzeni przez św. s. Faustynę, stawiamy kolejne kroki na drodze przygotowań, by ostatecznie dać się porwać Bożemu Miłosierdziu.

    więcej »
  • Papierowe dzieło Boże
  • Był czerwiec ubiegłego roku. W Krakowie pojawili się chłopcy z ciężkimi pudłami. Roznosili po uczelniach, akademikach i stołówkach kolejne numery nowego i innego niż wszystkie pisma studenckiego. Innego, bo katolickiego.

    więcej »
right
left
Nagroda im. Wł. Pietrzaka dla Przewodnika Katolickiego