dzisiaj jest: czwartek, 24.05.2012 | Imieniny:
Przewodnik Katolicki 49/2011 » Kultura »

Z wizytą w hrabstwie York

autor: Weronika Stachura

Niespiesznie rozwijana fabuła oscylująca wokół losów czterech głównych bohaterów, krytyczna ocena XIX-wiecznej Anglii, odważny głos w sprawie kobiet oraz wspaniałe opisy przyrody to kwintesencja narracji Shirley Charlotte Brontë, autorki niezapomnianej historii Jane Eyre, nad którą niejedna z nas wylała morze łez. Jak będzie tym razem?

 
Zgodnie z podanym przez autorkę na zaproszeniu adresem znajdujemy się w hrabstwie York,  w okolicy West Riding, stoimy przed drzwiami domu z ogrodem na skraju Whimbury i lada chwila zostaną nam przedstawieni trzej zacni wikariusze właśnie spożywający wspólny posiłek. Prześcigając się w niewybrednych komentarzach dotyczących bardziej fizjonomii i charakteru każdego z nich aniżeli polityki czy teologii, nie zauważają, że właśnie przekroczyliśmy próg ich bawialni... Gwoli wyjaśnienia trzeba dodać, że zaproszenie wystosowała sama Charlotte Brontë, a zamieściła je w dotąd niewydanej w Polsce powieści Shirley.
 
Zaskakująca deklaracja
Choć podobnie jak w przypadku jej wcześniejszych utworów koneserzy charakterystycznego stylu pisarki, bogatego w niezwykle szczegółowe opisy postaci, nie będą zawiedzeni, to już we wstępnie autorka słynnych Dziwnych losów Jane Eyre (film oparty na łamach powieści niedawno gościł w polskich kinach) wystawia z premedytacją swoich czytelników na nie lada próbę. Tak oto zachęca do dalszej lektury: „Jeśli ten wstęp wzbudził w Tobie, Czytelniku, nadzieję na romantyczne wrażenia, czeka Cię zawód. Czy liczysz na sentymentalizm, poezję, rozmarzenie? Czy spodziewasz się płomiennych uczuć, ekscytacji i melodramatu? Ucisz swoje oczekiwania, sprowadź je na ziemię. Leży przed Tobą coś autentycznego, prozaicznego i namacalnego. Rzecz tak nieromantyczna, jak poniedziałkowy poranek, gdy wszyscy posiadający miejsce pracy mają obowiązek powstać i do niego się udać”. Co chciała osiągnąć jedna z trzech sióstr Brontë, których biografie, obok życia i twórczości Williama Szekspira, Williama Blake'a czy Oskara Wilde'a, należą do najbardziej znanych opowieści w nowożytnej literaturze angielskiej, decydując się w ten sposób rozpocząć powieść?
 
Gorzka historia
Intrygujący wstęp, szczery do bólu, jest jednak w swej wymowie niezwykle gorzki, nie zostawia bowiem miejsca na romans, przeciwnie, gwarantuje historię prawdziwą, z życia wziętą. Dalsze karty powieści wydanej u nas dopiero po 162 latach od powstania dowodzą, że początek dzieła nie był nieprzemyślanym zabiegiem literackim, gdyż Brontë konsekwentnie podąża tropem zaskakiwania odbiorcy, niekiedy balansując na skraju rozczarowania. Z premedytacją ukrywa główną, tytułową bohaterkę Shirley, koncentrując się na nakreśleniu sytuacji historyczno-społecznej Anglii. Jej północna część, obiekt szczególnego zainteresowania autorki, staje się areną dynamicznych przemian społecznych, których autorem jest jeden z głównych bohaterów – Robert Moore. Młody przedsiębiorca, zafascynowany postępem technicznym, wprowadza go w życie w swojej fabryce. Społeczność robotników, i tak ledwo wiążąca koniec z końcem, nie jest jeszcze na to gotowa. Bieda, głód, bezrobocie, brak perspektyw, agresja, strach przed nowoczesnością nieuchronnie prowadzą do tragedii, z której szczęśliwie Moore uchodzi z życiem. Tło zazwyczaj służące jedynie uwypukleniu losów głównych postaci odgrywa tutaj ważną rolę. Brontë, nie sprzeciwiając się regułom rządzącym tym gatunkiem, umiejętnie utrzymuje czytelnika w niepewności, również co do tajemniczej, tytułowej postaci. Pojawia się ona dopiero w krytycznym momencie życia Roberta, gdy ten jest na skraju bankructwa, od którego może go uchronić tylko małżeństwo z zamożną, jednak zbuntowaną i nieprzebierająca w słowach Shirley Keeldar. Na marginesie trzeba dodać, że młoda kobieta ze wzajemnością zakochana jest w ubogim Luisie, guwernerze w rodzinie jej wuja.
 
W imieniu kobiet
Wątek miłosny nie jest tu bynajmniej przedstawiony schematycznie, gdyż i Robert od dawna żywi odwzajemnione uczucia do introwertycznej Caroline, finansowo uzależnionej od swojego stryja. Samotna, snująca już plany na staropanieńską przyszłość, Caroline, tak różna od Shirley, jest w gruncie rzeczy bardzo do niej podobna. W głębi duszy i ona buntuje się przeciwko pozycji kobiety w XIX-wiecznej Anglii, pozbawianiu jej prawa do wyrażania własnych opinii czy sprowadzaniu do roli wystrojonej acz milczącej ozdoby mężczyzny. Emancypacyjny charakter powieści, w której nierzadko autorka nie stroni od ironii czy bezpośredniego zwracania się do czytelnika, krytyczny obraz społecznych i politycznych przemian, wnikliwa charakterystyka życia angielskiej arystokracji czynią z powieści najstarszej z sióstr Brontë daleko wyrastających poza normy swojej epoki, kolejny utwór wart ekranizacji, a na pewno lektury.
oceń artykuł:
4/5 (1)
poprzedni   |   następny wróć
Komentarze dodaj komentarz
  • Nawrócenie ma sens
  •  Z Michałem Lorencem, laureatem nagrody Totus 2011, kompozytorem muzyki do filmów i spektakli teatralnych, rozmawia 

    Dominik Górny 

    więcej »
  • W stronę ikony
  •   W pięćsetletnim monasterze w Supraślu od kilku lat można oglądać najbogatszą w Polsce kolekcję ikon. Ciekawa aranżacja i chóralny śpiew cerkiewny sprawiają, że ikona działa na nasze zmysły i – przede wszystkim – na naszą duchowość.

    więcej »
  • Coś cenniejszego
  •   To nie tak miało się skończyć. Nie śmierć miała postawić kropkę na końcu opowieści o Agacie Mróz-Olszewskiej, tam miały być trzy kropki po zdaniu „i żyli długo i szczęśliwie…”.

    więcej »
  • Muzyka pod obraz
  •   Festiwal Muzyki Filmowej w Krakowie jest w całości poświęcony muzyce tworzonej na potrzeby filmu. Odbywa się już po raz piąty i przyciąga do stolicy Małopolski światową elitę. Przy okazji będzie można przekonać się, jak muzyka wzbogaca obraz i czy broni się sama.

    więcej »
  • Od źródeł do eksperymentu
  •   Festiwal Nowa Tradycja pokazuje dwa oblicza polskiej muzyki ludowej, oba dalekie od tak zwanej cepeliady. Z jednej strony muzykę korzenną i archaiczną, z drugiej – żywiołowe inspiracje z dodatkiem improwizacji i eksperymentu.

    więcej »
  • Zakaz kopiowania Jezusa
  •   Pojawiają się i znikają, aby znowu po jakimś czasie wrócić, jakby nie były wcześniej dyskutowane. Tak można w skrócie określić obecność niektórych tematów w polskim dyskursie społecznym. Tematów, dotykających na różne sposoby religijnej sfery życia człowieka w zderzeniu z codziennością.

    więcej »
  • Siła przeciwieństw
  •   Czy biały, bogaty mieszkaniec Paryża może mieć coś wspólnego z ciemnoskórym złodziejaszkiem z przedmieść stolicy Francji? Najnowszy francuski komediodramat Nietykalni udowadnia, że tak, i to niemało...

    więcej »
  • Uratować Pompeje
  •   Powtarzany przez lata żart archeologów, że Pompeje ginęły dwukrotnie, ostatnio przestał być śmieszny. Faktycznie jesteśmy świadkami tego, że starożytne miasto rozpada się na oczach turystów. Finansowy zastrzyk z Unii Europejskiej powinien uratować Pompeje.

    więcej »
  • Uwierzyć. Na dotyk
  •   z Grzegorzem Górnym i Januszem Rosikoniem, autorami książki ŚWIADKOWIE TAJEMNICY. Śledztwo w sprawie relikwii Chrystusowych, rozmawia Łukasz Kaźmierczak 

    więcej »
  • Festiwal nadziei
  • Jeden z nielicznych międzynarodowych katolickich festiwali filmowych i najprawdopodobniej jedyny na świecie festiwal multimedialny w Niepokalanowie nie otrzymał w tym roku żadnego finansowego wsparcia od Ministerstwa Kultury i Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej.

    więcej »
right
left
Nagroda im. Wł. Pietrzaka dla Przewodnika Katolickiego