dzisiaj jest: sobota, 29.11.2014 | Imieniny:
Przewodnik Katolicki 17/2009 » Kultura »

Warto wybrać niebo

autor: Dominik Górny

 

Z Bianką Rolando, autorką „Białej książki”, rozmawia Dominik Górny

 

 

Pani nowa książka ukazała się w serii „Wyobraźnia dialogu” – do jakiego dialogu powinna skłaniać czytelników? 

„Biała książka” jest próbą dialogu z wizją zaświatów, ale i z wyobrażeniem Boga. Publikacja jest „pułapką”, którą zastawiłam na czytelnika nie dlatego, by go poranić, ale sprowokować do myślenia i do określenia się na nowo wobec podstawowych kwestii Boga, śmierci, także i cierpienia... Można się z moim wyobrażeniem zaświatów zgodzić lub nie. Ale warto na nowo podjąć temat walki dobra i zła czy lęku przed śmiercią.

 

Co wyraża tytuł „Biała książka”?

Noszę imię „Bianka”. Czasem w sztuce określa się kolor biały jako nie-kolor, w którym mogą odbijać się i łączyć inne barwy. Piszę o śmierci i zaświatach – wierzymy czy podejrzewamy ich istnienie, mamy nadzieję na ich poznanie, wobec nich zabarwimy się rożnymi odczynami, będziemy nosić w sobie różne odpowiedzi, nie będziemy mogli pozostać neutralni.

 

Bohaterzy „Białej książki” „wyśpiewują pieśni o miłości,  miłosierdziu, świętości, ale i o potępieniu”. Którą z tych pieśni Pani najczęściej „śpiewa”?

Pamiętajmy, że narrator nie oznacza autora. Pieśni są pisane w pierwszej osobie liczby pojedynczej, lecz nie „śpiewam” ich jako Bianka Rolando. W książce jest ponad dwudziestu czterech bohaterów, którzy różnią się od siebie wrażliwością, wiekiem, sposobem życia. Z żadną z tych postaci nie utożsamiam się do końca. Ich pieśni są raczej rodzajem „przebieralni”. Najciekawszym był dla mnie opis nieba, najtrudniejszym – opis postaci piekielnych. Intryguje mnie w nich to, że przy całej swojej wrażliwości (i wcale nie dlatego, że ktoś ich kiedyś skrzywdził) świadomie wybierają zło. Jednak nawet oni potrafią się określić wobec Boga. Nie postrzegam Go jako sędziego sprawiedliwego, ale jako Tego, który czeka na odzew ze strony człowieka.

 

Dlaczego w ten sposób interpretuje Pani rolę Boga?

Bardziej od teologii interesuje mnie metafizyka zaświatów, stąd też tak wiele odwołań do przestrzeni, w których znajdują się moi bohaterowie. O ich zbawieniu decydują nie heroiczne czyny, ale życiowe drobiazgi, „muśnięcia”, czasami pojedyncze słowa.

 

Czytelnik poznaje je w autoportretach trzech postaci: Blu, Bianchi i Bruny… 

– Przewodnikiem po niebie jest Blu – bezdomny żebrak, który nie jest związany pętami oczekiwań w stosunku do samego siebie. Blu jest wyzwolony od harmidru świata i dzięki temu jest mu prościej żyć. Chciałam, by po niebie oprowadzał odrzucony żebrak, co niektórych niemiło zaskoczyło. Blu jest podróżnikiem, bo nie zostaje w miejscu, by zbudować pałac – dlatego jest mu łatwiej dojść do tego, co ważne. Bianca prowadzi po czyśćcu. Cały czas próbuje się określić i wciąż jej to nie wystarcza. Jej pokutą jest wysłuchiwanie postaci, które są w czyśćcu. Bruna to przewodniczka po piekle, zgubiona przez pychę i zacietrzewienie.

 

„Biała książka” to rodzaj artystycznego credo?

Tak, ale to też rodzaj manifestu. Książka ta jest dla mnie ważna nie tylko z przyczyn teologicznych, ale również z przyczyn literackich. Chciałam zaprzeczyć lansowanej teraz tezie o końcu języków metafizycznych - bez nich, bez wędrówki w wielość światów nie określimy kondycji człowieka.

 

Czego dowiedziała się Pani o swojej wierze, pisząc tę książkę?

Może tego, że nie należy pomijać trudnych tematów, choćby śmierci tylko dlatego, żeby nie było nam smutno. Trzeba się z tym wszystkim zderzyć… Warto wybrać niebo, być porwanym przez „wielkie czucie”. Zapraszam wszystkich czytelników „Przewodnika Katolickiego” do lektury „Białej książki”.

 

 

 

oceń artykuł:
0/5 (0)
poprzedni   |   następny wróć
Komentarze dodaj komentarz
  • Polacy nie gęsi?
  •  Mikołaj Rey był pierwszą osobą piszącą po polsku. To powszechnie znane twierdzenie nie ma jednak wiele wspólnego z rzeczywistością.

    więcej »
  • Wciąż zdumiewająca
  • – Wznoszę dla Paryża, dla Francji, dla świata tę oto wieżę ze stali – zapowiadał Eiffel. Dzisiaj nie wyobrażamy sobie Paryża bez tej stalowej konstrukcji, która początkowo wzbudzała wiele kontrowersji. W tym roku minęło 125 latodkąd świat ujrzał ją po raz pierwszy. 

    więcej »
  • Kruche szkło
  •  We Wrocławiu można oglądać unikatową kolekcję witraży, które powstały od średniowiecza do początku XX w. Ponad osiemdziesiąt kruchych dzieł sztuki witrażowej poddanych zostało pokazowej renowacji. W większości są dziełami mistrzów śląskich. 

    więcej »
  • Teatr na miarę XXI wieku
  •  Świątynia Opatrzności Bożej będzie otwarta dla wiernych za niespełna trzy lata. Ale w jej podziemiach już dziś można obejrzeć Ruchomy Teatr XXI Wieku dla dzieci. Jedyny tego rodzaju teatr w Europie.

    więcej »
  • Rurki z kolorowym gazem
  •  Z ulic miast znikają świetlne reklamy, bo choć projektowane przez wybitnych plastyków i grafików, nie chroni ich żaden przepis. Na szczęście coraz częściej za nimi tęsknimy i zaczynamy doceniać ich unikatowość. Gdzie jest dzisiaj ich miejsce: w muzeum czy znów na ulicach?

    więcej »
  • Wspólne losy
  •  W Muzeum Historii Żydów Polskich została otwarta największa w Polsce wystawa multimedialna. W atrakcyjny sposób pokazuje tysiąc lat historii Żydów na ziemiach polskich – to pierwsze takie muzeum na świecie, które skupia się na życiu żydowskiej społeczności, a nie tylko i wyłącznie na traumie Zagłady.

    więcej »
  • "Mogliśmy być Rimbaudami?"
  •  W Muzeum Literatury w Warszawie trwa wystawa poświęcona młodym twórcom skupionym wokół okupacyjnego pisma „Sztuka i Naród”. W krótkim czasie wojennej młodości zdołali osiągnąć niezwykłą dojrzałość moralną i artystyczną. 

    więcej »
  • Tryptyk Memlinga zostaje w Gdańsku
  •  W Rzymie otwarto wielką wystawę monograficzną poświęconą Hansowi Memlingowi. Po raz pierwszy od dwudziestu lat rozproszone dzieła późnośredniowiecznego malarza znajdą się w jednym miejscu. Z wyjątkiem znajdującego się w Gdańsku Sądu Ostatecznego

    więcej »
  • W obronie wartości
  •  Dziewięćdziesiąta rocznica urodzin Zbigniewa Herberta, znakomitego polskiego poety, zmarłego w 1998 r., prowokuje do prób odczytania jego twórczości na nowo. Chociażby po to, by zachować świeże spojrzenie, by nam i młodemu pokoleniu nie spowszedniał, nie zamienił się w spiżowy pomnik. 

    więcej »
  • Trudności dnia codziennego
  •  Dziesięć energetycznych utworów ubranych w rockowe brzmienia rodem z lat osiemdziesiątych. Teksty jak zawsze trafnie opisujące problemy, z którymi boryka się młode pokolenie. I pokazujące, gdzie szukać ratunku. To Petarda– nowa płyta Arki Noego.

    więcej »
right
left
Papież Franciszek w Ziemi Świętej