dzisiaj jest: czwartek, 24.05.2012 | Imieniny:
Przewodnik Katolicki 43/2011 » Kultura »

Tworzenie słowem

autor: Anika Djoniziak

Kiedyś opowiadano dzieciom bajki, ot tak, z głowy, wymyślane na poczekaniu albo pamiętane z własnego dzieciństwa, potem rozpowszechniły się książki, częściowo wyparły je najpierw kasety, a później płyty czy inne multimedia z bajkami. Ale dzieci nadal lubią słuchać. Z chęci ratowania sztuki tworzenia słowem powstało koło Warszawy Muzeum Bajek, Baśni i Opowieści.

 
Wokół małej sceny siedzi grupa maluchów z szeroko otwartymi oczami, niektóre mają nawet otwarte z wrażenia buzie. Na scenie skromnie, zaledwie jedna osoba wciela się w kilka postaci, za to każda z nich ma inny głos i inną gestykulację. Ten ktoś po prostu opowiada dzieciom bajkę. I w dobie multimediów to nadal działa!
W Muzeum Bajek, Baśni i Opowieści w Konstancinie-Jeziornie panuje niezwykły klimat tajemniczego świata wyobraźni. Pod hasłem ,,Tworzenie słowem” prowadzone są tu warsztaty, z których mogą korzystać przedszkola, szkoły, biblioteki, ośrodki kultury. Każde takie spotkanie cieszy się wielką popularnością wśród dzieci wychowywanych w multimedialnym świecie, w którym człowiek ogranicza się do wypowiadania podstawowych informacji, bo resztę „załatwia” telewizor i komputer z internetem. Dzisiaj młodym trudno uwierzyć, że kiedyś ludzie potrafili godzinami snuć opowieści, słuchać i rozmawiać; dzięki temu umieli się ładniej i sprawniej wypowiadać.  – Warsztaty tworzenia słowem mają im to przypomnieć – zapewnia Michał Malinowski, dyrektor Muzeum Bajek, Baśni i Opowieści MuBaBaO.
W pierwszej części spotkania prezentuje on dzieciom sztukę snucia opowieści, z właściwą sobie gestykulacją i operowaniem głosem, a czasem także śpiewem. Uczestnicy usłyszą zatem na wstępie fascynujące historie z różnych części świata, wśród nich na przykład legendy O Złotej Ręce, Cudownym Garnku, O dwóch braciach i inne. Muzeum powstało w 2002 r., aby przybliżyć tradycję ustnych opowieści wielu kultur z różnych stron świata. Jego dyrektor od kilku lat nagrywa i spisuje przekazywane ustnie narodowe, a także plemienne bajki, baśnie oraz opowieści. – Pragnę ocalić od zapomnienia niezwykłe historie opowiadane z pokolenia na pokolenie w różnych częściach świata. Tradycja ustna stopniowo zanika i wiele niespisanych opowieści może popaść w niepamięć – mówi Michał Malinowski. Na jego zaproszenie do Konstancina-Jeziorny przyjeżdżają najwspanialsi bajarze z całego świata. Wbrew pozorom to muzeum nie jest przeznaczone wyłącznie dla dzieci, także dorosły znajdzie tu wiele radości i wzruszeń, przy okazji wspominając może własne dzieciństwo. Rodzice mogą się tutaj nauczyć, jak pięknie opowiadać historie swoim dzieciom, by pobudzać ich wyobraźnię i rozwijać własną.
Druga część spotkania pod nazwą „Tworzenie słowem” to warsztaty w ścisłym tego słowa znaczeniu. Dzieci uczą się, jak skonstruować fascynującą historię i jak umiejętnie przekazać ją słuchaczom, by nie nudziła. Michał Malinowski zaprasza najmłodszych do ćwiczeń dykcyjnych, związanych z modulacją głosu, z pokonywaniem trudności w płynnym wypowiadaniu się. Oczywiście ważny jest też język ciała, nie brakuje więc ćwiczeń z dobierania odpowiednich do opowieści ruchów, mimiki i gestów. To jednak nie wszystko, bowiem tradycją stały się już Festiwale Sztuki Opowiadania – marcowy Festiwal Bajek, Baśni i Opowieści oraz czerwcowa „Tężnia Marzeń”. Do Konstancina-Jeziorny zjeżdżają wówczas z Polski, Europy i z różnych zakątków świata bajarze, żeby oczarować słuchaczy opowieściami i zabrać młodszych i starszych w odchodzący w zapomnienie świat wyobraźni, tradycji i pięknego, mówionego słowa.
Muzeum Bajek, Baśni i Opowieści udowadnia, jak piękny, fascynujący i magiczny może być świat dziecięcego i dorosłego umysłu bez dziwnych potworów, czarnej magii, zaklęć i przelewu krwi, tworzony słowami żywego człowieka, a nie obrazami z komputera. Czy takie muzeum przetrwa w czasach coraz większego rozwoju multimediów? Raczej tak, bo przecież każdy może spróbować opowiedzieć jakąś opowieść czy baśń i przekonać się na własnej skórze, że właściwie wystarczy tylko (albo aż) drugi człowiek, aby zapomnieć o szarej codzienności i przenieść się w lepszy świat, gdzie zawsze wszystko może dobrze się skończyć.
oceń artykuł:
5/5 (1)
poprzedni   |   następny wróć
Komentarze dodaj komentarz
  • Nawrócenie ma sens
  •  Z Michałem Lorencem, laureatem nagrody Totus 2011, kompozytorem muzyki do filmów i spektakli teatralnych, rozmawia 

    Dominik Górny 

    więcej »
  • W stronę ikony
  •   W pięćsetletnim monasterze w Supraślu od kilku lat można oglądać najbogatszą w Polsce kolekcję ikon. Ciekawa aranżacja i chóralny śpiew cerkiewny sprawiają, że ikona działa na nasze zmysły i – przede wszystkim – na naszą duchowość.

    więcej »
  • Coś cenniejszego
  •   To nie tak miało się skończyć. Nie śmierć miała postawić kropkę na końcu opowieści o Agacie Mróz-Olszewskiej, tam miały być trzy kropki po zdaniu „i żyli długo i szczęśliwie…”.

    więcej »
  • Muzyka pod obraz
  •   Festiwal Muzyki Filmowej w Krakowie jest w całości poświęcony muzyce tworzonej na potrzeby filmu. Odbywa się już po raz piąty i przyciąga do stolicy Małopolski światową elitę. Przy okazji będzie można przekonać się, jak muzyka wzbogaca obraz i czy broni się sama.

    więcej »
  • Od źródeł do eksperymentu
  •   Festiwal Nowa Tradycja pokazuje dwa oblicza polskiej muzyki ludowej, oba dalekie od tak zwanej cepeliady. Z jednej strony muzykę korzenną i archaiczną, z drugiej – żywiołowe inspiracje z dodatkiem improwizacji i eksperymentu.

    więcej »
  • Zakaz kopiowania Jezusa
  •   Pojawiają się i znikają, aby znowu po jakimś czasie wrócić, jakby nie były wcześniej dyskutowane. Tak można w skrócie określić obecność niektórych tematów w polskim dyskursie społecznym. Tematów, dotykających na różne sposoby religijnej sfery życia człowieka w zderzeniu z codziennością.

    więcej »
  • Siła przeciwieństw
  •   Czy biały, bogaty mieszkaniec Paryża może mieć coś wspólnego z ciemnoskórym złodziejaszkiem z przedmieść stolicy Francji? Najnowszy francuski komediodramat Nietykalni udowadnia, że tak, i to niemało...

    więcej »
  • Uratować Pompeje
  •   Powtarzany przez lata żart archeologów, że Pompeje ginęły dwukrotnie, ostatnio przestał być śmieszny. Faktycznie jesteśmy świadkami tego, że starożytne miasto rozpada się na oczach turystów. Finansowy zastrzyk z Unii Europejskiej powinien uratować Pompeje.

    więcej »
  • Uwierzyć. Na dotyk
  •   z Grzegorzem Górnym i Januszem Rosikoniem, autorami książki ŚWIADKOWIE TAJEMNICY. Śledztwo w sprawie relikwii Chrystusowych, rozmawia Łukasz Kaźmierczak 

    więcej »
  • Festiwal nadziei
  • Jeden z nielicznych międzynarodowych katolickich festiwali filmowych i najprawdopodobniej jedyny na świecie festiwal multimedialny w Niepokalanowie nie otrzymał w tym roku żadnego finansowego wsparcia od Ministerstwa Kultury i Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej.

    więcej »
right
left
Nagroda im. Wł. Pietrzaka dla Przewodnika Katolickiego