Prosimy o dotykanie eksponatów! |
Dotknąć, pociągnąć, przewrócić, popchnąć, obrócić, przekręcić – oto słowa, które staną się charakterystyczne dla Centrum Nauki Kopernik. W Warszawie lada chwila zostanie otwarte największe interaktywne muzeum w kraju.
W Centrum Nauki Kopernik każdy z wystawionych eksponatów będzie nadawał się do dotykania. Jesteśmy nareszcie miliony kilometrów od czasów, gdy nasza aktywność muzealna ograniczała się do wędrówki od eksponatu do eksponatu i czytania karteczek, na których wyjaśniano zasadę działania owego wystawionego obiektu. W CNK chodzi o to, żeby samodzielnie sprawdzić „jak to działa”. Ekspozycja ma zachęcać do eksperymentów. No bo jak inaczej poznać prawa nauki i je zrozumieć? Od zwiedzającego CNK wymaga się aktywności.
Zaprzyjaźnić się z nauką
W Polsce takie miejsce to zupełna nowość, ale tego typu centra naukowe korzystające z interaktywnych urządzeń znane są na całym świecie od kilkudziesięciu lat. Pierwsze centrum nauki oparte na doświadczeniach przeprowadzanych przez zwiedzających powstało w 1969 roku w San Francisco. Założył je profesor fizyki Frank Oppenheimer i nosiło nazwę „Exploratorium”. Można się domyślić, jak wielką popularnością cieszyło się takie miejsce i jak wiele podobnych centrów powstawało na przestrzeni lat w Ameryce Północnej czy Europie Zachodniej (kilkaset!). Teraz przyszedł czas na Azję, Afrykę i kraje Europy Wschodniej. W Polsce zajęli się tym ludzie związani z działaniami popularnonaukowymi – od lat 90. organizowali Pikniki Naukowe i Festiwale Nauki, których zasadą była właśnie interaktywność. Szybko okazało się, że poznać naukę nie poprzez suchy wykład, ale poprzez doświadczenie oznacza zaprzyjaźnić się z nią. Pomysł zbudowania w Polsce nowoczesnego centrum nauki został przedstawiony w 1997 roku przez prof. Łukasza Turskiego i prof. Magdalenę Fikus. W 2004 roku ówczesny prezydent Warszawy, Lech Kaczyński, powołał Zespół ds. Realizacji Projektu Centrum Nauki, którym od początku kierował, powołany na stanowsko dyrektora Centrum, Robert Firmhofer. Filozof, dziennikarz radiowy, współtwórca wspomnianych Pikników Naukowych, które stały się największą tego typu imprezą plenerową w Europie. Budynek CNK powstaje nad Wisłą, niedaleko Biblioteki Uniwersytetu Warszawskiego i mostu Świętokrzyskiego. To nowoczesny budynek składający się z dwóch modułów tworzących literę L oraz planetarium. Część prostopadła do Wisły to moduł A – właściwie ukończony, w którym znajdują się wszystkie wystawy stałe. Moduł B, równoległy do Wisły, wciąż jest w budowie i zostanie oddany do użtyku w kolejnym etapie, być może jeszcze w tym roku. Na dachu budynku będzie ogród z kraterami o bocznych ścianach ze szkła, a dookoła budynku urządzony zostanie Park Odkrywców. Budynki będą miały dwie kondygnacje naziemne oraz jedną podziemną, platforma widokowa planetarium znajduje się na wysokości 16 metrów. Na tej wysokości znajduje się również punkt zawieszenia wahadła Foucaulta. Planetarium z kopułą o średnicy 16 m jest przeznaczone dla około 160-170 osób. Obraz będzie wyświetlany na całej powierzchni kopuły.
Wszystkie powierzchnie użytkowe, a więc sale ekspozycyjne, planetarium, labolatoria, kawiarnie, bar, sale konferencyjne, pomieszczenia biurowe i magazyny zajmą ponad 20 tys. m2.
Poeksperymentuj!
Eksponaty umieszczone na wystawie stałej właściwie tak się nie nazywają, ponieważ nie są to przedmioty, które można opisać. To więc nie „eksponaty”, lecz „stanowska ekspozycyjne”, a będzie ich ponad 450. Stanowiska, czyli miejsca, gdzie zwiedzający będzie musiał „dotknąć, pociągnąć, przewrócić, obrócić, przekręcić”, w każdym razie zadziałać, a w rezultacie wykonać doświadczenie i posiąść pewną wiedzę. „Stanowisko ekspozycyjne inspiruje, pobudza umysł zwiedzającego, wywołuje skojarzenia, skłania zwiedzającego do stawania pytań i do szukania na nie odpwiedzi” – piszą pomysłodawcy. Od czerwca trwa montaż wystaw, które przyjeżdżają do Polski z różnych krajów. W module A swoje miejsce ma pięć z sześciu stałych wystaw. Są to: Korzenie cywilizacji, Galeria dla najmłodszych „Bzzz!”, Strefa światła, Człowiek i środowisko, Świat w ruchu. Wystawa przeznaczona dla młodzieży, „Re:generacja” zostanie otwarta wraz z drugą częścią budynku.
Póki co, od kilku miesięcy trwają przygotowania do otwarcia pierwszego w Polsce centrum nauki. Szyki pomieszała sama natura: planowane na wrzesień otwarcie opóźni się do bliżej nieokreślonego czasu głównie z powodu majowej wysokiej fali na Wiśle. „Późna jesień” – poinformowała nas rzeczniczka prasowa CNK. Już w czerwcu ruszyły pierwsze działania promocyjne, akcję „Odwaga myślenia” wykonała street-artowa Grupa Twożywo. Kampania przedstawiała wybitne postaci w dziejach polskiej nauki: wizerunki Floriana Znanieckiego, Bronisława Malinowskiego, Michała Sędziwoja, Stanisława Ulama, Jana Śniadeckiego i Mariana Smoluchowskiego można było zobaczyć na słupach ogłoszeniowych największych polskich miast. Na przełomie sierpnia i września na wystawie w centrum Warszawy zatytułowanej „Europa zmienia Warszawę” pokazany został jeden z eksponatów artystycznych, który będzie można ogladać w CNK. To własnie tam było można go po raz pierwszy wypróbować: „Freqtric Drums” japońskiego artysty Tetsuaki Baby to kawałek drewna z metalowymi uchwytami i małą diodą. Niepozorny dopóki nie dotknie go kilka osób i nie zacznie w niego, a także w siebie, lekko uderzać. Wtedy można usłyszeć zupełnie niesamowite dźwięki, gra prawdziwa orkiestra.
Nad Wisłą trwają tymczasem ostatnie prace porządkowe i instalacyjne. Centrum Nauki Kopernik to zdecydowanie jedna z najbardziej wyczekiwanych instytucji w Warszawie.
Z czym będzie można poeksperymentować w CNK? Będzie można samemu stworzyć tornado i spróbować zmienić jego kształt. Zbudować wieżę z klocków za pomocą sztucznego ramienia. Własnym głosem narysować kształty na ekranie komputera. Zostać asystentem chirurga i wziąć udział w operacji. Szukać przstępcy korzystając z najnowszych technik detektywistycznych: pobierać odciski palców a nawet badać DNA. Odkryć fałszerstwo obrazu za pomocą specjalnych oświetlaczy nadfioletowych i podczerwonych. Zagrać w świetlny bilard. Podsłuchiwać za pomocą lasera. Zbudować most według planów Leonarda da Vinci. Tłumaczyć hieroglify. Przetestować radar archeologiczny. Krzesać ogień. Odkrywać Kosmos.
Ramka II:
Centrum Nauki Kopernik to:
- królestwo eksperymentów – w Centrum Nauki Kopernik znajdą się setki interaktywnych urządzeń, na których dzieci, młodzież i dorośli będą przeprowadzać doświadczenia wyjaśniające, jak funkcjonuje świat wokół nas. Tu chodzi o zrozumienie zjawisk, a nie pokazywanie historii rozwoju nauki, jak w klasycznych muzeach techniki.
- raj dla ciekawych świata – u nas można, a nawet trzeba, dotykać eksponatów i samodzielnie wykonywać na nich eksperymenty. Obserwując przebieg doświadczenia oraz jego rezultaty, bez problemu można zrozumieć nawet skomplikowane zjawiska.
- przygoda i świetna zabawa – każdy, kto odważy się trochę poeksperymentować przekona się, że nauka to wciągająca i fascynująca przygoda. Wiek zwiedzającego nie ma znaczenia – wystawy są tak pomyślane, by każdy znalazł tu coś dla siebie.
- miejsce magnetyczne – eksperymentując w centrach nauki spędza się całe dnie i wielokrotnie do nich wraca
www.kopernik.org.pl
| oceń artykuł: |
|
0/5 (0) |
| poprzedni | następny | wróć |
- Nawrócenie ma sens
-
Z Michałem Lorencem, laureatem nagrody Totus 2011, kompozytorem muzyki do filmów i spektakli teatralnych, rozmawia
Dominik Górny
więcej » - W stronę ikony
-
W pięćsetletnim monasterze w Supraślu od kilku lat można oglądać najbogatszą w Polsce kolekcję ikon. Ciekawa aranżacja i chóralny śpiew cerkiewny sprawiają, że ikona działa na nasze zmysły i – przede wszystkim – na naszą duchowość.
więcej » - Coś cenniejszego
-
To nie tak miało się skończyć. Nie śmierć miała postawić kropkę na końcu opowieści o Agacie Mróz-Olszewskiej, tam miały być trzy kropki po zdaniu „i żyli długo i szczęśliwie…”.
więcej » - Muzyka pod obraz
-
Festiwal Muzyki Filmowej w Krakowie jest w całości poświęcony muzyce tworzonej na potrzeby filmu. Odbywa się już po raz piąty i przyciąga do stolicy Małopolski światową elitę. Przy okazji będzie można przekonać się, jak muzyka wzbogaca obraz i czy broni się sama.
więcej » - Od źródeł do eksperymentu
-
Festiwal Nowa Tradycja pokazuje dwa oblicza polskiej muzyki ludowej, oba dalekie od tak zwanej cepeliady. Z jednej strony muzykę korzenną i archaiczną, z drugiej – żywiołowe inspiracje z dodatkiem improwizacji i eksperymentu.
więcej » - Zakaz kopiowania Jezusa
-
Pojawiają się i znikają, aby znowu po jakimś czasie wrócić, jakby nie były wcześniej dyskutowane. Tak można w skrócie określić obecność niektórych tematów w polskim dyskursie społecznym. Tematów, dotykających na różne sposoby religijnej sfery życia człowieka w zderzeniu z codziennością.
więcej » - Siła przeciwieństw
-
Czy biały, bogaty mieszkaniec Paryża może mieć coś wspólnego z ciemnoskórym złodziejaszkiem z przedmieść stolicy Francji? Najnowszy francuski komediodramat Nietykalni udowadnia, że tak, i to niemało...
więcej » - Uratować Pompeje
-
Powtarzany przez lata żart archeologów, że Pompeje ginęły dwukrotnie, ostatnio przestał być śmieszny. Faktycznie jesteśmy świadkami tego, że starożytne miasto rozpada się na oczach turystów. Finansowy zastrzyk z Unii Europejskiej powinien uratować Pompeje.
więcej » - Uwierzyć. Na dotyk
-
z Grzegorzem Górnym i Januszem Rosikoniem, autorami książki ŚWIADKOWIE TAJEMNICY. Śledztwo w sprawie relikwii Chrystusowych, rozmawia Łukasz Kaźmierczak
więcej » - Festiwal nadziei
-
Jeden z nielicznych międzynarodowych katolickich festiwali filmowych i najprawdopodobniej jedyny na świecie festiwal multimedialny w Niepokalanowie nie otrzymał w tym roku żadnego finansowego wsparcia od Ministerstwa Kultury i Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej.
więcej »


drukuj













