dzisiaj jest: czwartek, 24.05.2012 | Imieniny:
Przewodnik Katolicki 51/2008 » Kultura »

Oni mają talent!

autor: Magdalena Janiak

Z zespołem AudioFeels, trzecim finalistą programu ?Mam talent?, o muzyce i kulisach występów, rozmawia Magdalena Janiak

 

Skład zespołu:

 

Bartek Lehmann

Bartek Michalak

Michał Szajkowski

Michał Stec

Marcin Illukiewicz

Jarosław Weidner

Marek Lewandowski

Patryk Ignaczak

 

Zespół wspiera

Antos Sobucki - akustyk.

 

Dzisiejsza kultura muzyczna przepełniona jest utworami dyskotekowymi. Skąd więc pomysł na specyficzny Vocal Play, przy którym raczej trudno się bawić?

- Według nas jest to styl na tyle uniwersalny, że pozwala wykonać dosyć szerokie spektrum utworów. Zaczynając śpiewać Vocal Play, nie baliśmy się, że jest to coś mniej spotykanego, a raczej patrzyliśmy z nadzieją na to, że jest to coś nowego. Ta muzyka płynie z nas. Na początku naszej wspólnej przygody nie myśleliśmy o utworach pod kątem ich wypromowania, i sprzedaży, tylko po prostu się świetnie bawiliśmy. Dopiero dzisiaj, w momencie, kiedy chcemy wydać płytę, debatujemy nad tym, co powinno się na niej znaleźć, co zagrać, by ludzie chcieli tego słuchać. 

 

Czy zgłaszając się do programu ?Mam talent? z założenia chcieliście się sprawdzić, zareklamować czy po prostu wzbogacić?

- To z pewnością ewoluowało. Najpierw przygotowaliśmy krótką wersję utworu ?Tragedy?, który uznaliśmy za najbardziej szałowy, mając  nadzieję, że znajdzie on uznanie na castingu. Udało się nam przekonać nie tylko publiczność zgromadzoną w Teatrze Wielkim w Poznaniu, ale także jury. Od początku traktowaliśmy udział w programie jako dobrą zabawę, jednak po cichu wierzyliśmy, że uda nam się rozreklamować to, co robimy. Mimo wszystko podchodziliśmy do tego tematu bardzo realistycznie i nie nastawialiśmy się na nic, a już na pewno nie na wzbogacenie.

 

W telewizji widzieliśmy pięknie przygotowane show, jak natomiast wyglądały kulisy programu "Mam talent"?

- To, co nas zdziwiło, to brak odczuwalnej rywalizacji między uczestnikami podczas półfinałów. Nie inaczej było w finale. W tym ostatnim odcinku programu tym bardziej dało się odczuć pewną zażyłość między uczestnikami. My byliśmy przekonani, że wygra Paulina Lenda albo Mateusz Ziółko. Paulina natomiast wskazywała na nas. Wszyscy podeszli do tego z jakimś dystansem i atmosfera była naprawdę zadziwiająca. Nikt też nie wyrażał żadnej zazdrości wobec zwycięstwa gimnastyków (Melkart Ball). Wspólnie przeżyliśmy ich zwycięstwo, z którego wszyscy za kulisami się cieszyli. Nie było żadnych zbędnych komentarzy i wyrażania osobistych odczuć czy zasłużyli na wygraną.

Jeśli chodzi o jury, to niestety nie mieliśmy możliwości kontaktowania się z nimi z oczywistych względów ? by nie było stronniczości.

 

Brzmi to naprawdę kolorowo, ale trudno uwierzyć, że w programie nie było żadnych sytuacji nieprzyjemnych, momentów dezorganizacji czy też napięć?

- Stacja TVN wykazała się prawdziwym profesjonalizmem i z ich strony mieliśmy zapewniony spokój ? mieliśmy zaufanie do reżysera, akustyków, operatorów ? dzięki nim nie musieliśmy się stresować, czy nasz pomysł zostanie dobrze zaprezentowany w telewizji. Dlatego naprawdę nie potrafimy sobie przypomnieć żadnych nieprzyjemnych sytuacji.

 

W programie zajęliście trzecie miejsce, wygrana była blisko. Czy nie czujecie się przegrani?

 

- Właściwie stając na podium po części wygraliśmy w dziedzinie muzycznej. Idąc do tego programu nikt z nas nie spodziewał się, że tak daleko zajdziemy. Nie ukrywamy, że na etapie przygotowania do półfinału byliśmy raczej sceptycznie nastawieni na to, że mamy jakiekolwiek szanse, by znaleźć się w finale. Udział w tej decydującej fazie był więc dla nas niebywałym sukcesem, nie wspominając już o podium. Te osoby, które zdobyły pierwsze i drugie miejsce, pokazały ogromną klasę i nie mamy się czego wstydzić ani żałować, że nie zdobyliśmy nagrody pieniężnej. Tak naprawdę zyskaliśmy coś więcej ? rozpoznawalność, która już dziś jest przekładalna na pewne działania i propozycje różnych koncertów, a reszta przyjdzie z czasem.

Pani Karolina Korwin-Piotrowska zwróciła nam uwagę na bardzo istotną kwestię, mianowicie dziś przynamniej nikt nie patrzy nam na ręce i nie sprawdza, na co wydajemy wygrane pieniądze. Teraz możemy ze spokojem dokończyć nagrywanie płyty, nad którą od jakiegoś czasu pracujemy. Zyskaliśmy grono odbiorców, już dziś zainteresowanych kupnem naszego nagrania, stąd też mimo wszystko radujemy się z udziału w programie.

 

AudioFeels to grupa ludzi o skrajnie zróżnicowanych zainteresowaniach, widać to choćby po studiach, jakie każdy z Was wybrał. Jak to się stało, że dziś wspólnie śpiewacie?

- Poznaliśmy się w chórze akademickim UAM. Według nas to, że nie mamy wykształcenia muzycznego, działa na naszą korzyść. Zdarza się, że ludzie po Akademii Muzycznej są zdeterminowani, że muszą później śpiewać czy grać, a u nas to się zrodziło po prostu z ogromnej pasji. Zaczęliśmy zajmować się muzyką dla siebie, a po czasie okazało się, że możemy czerpać z tego nie tylko radość, ale też inne profity. Jesteśmy pewnego rodzaju naturszczykami i uważamy to za naszą zaletę. Wiemy, że jeszcze dużo pracy przed nami, ale jesteśmy na to gotowi.

 

Muzyka z pewnością Was łączy, ale jak układają się Wasze relacje poza sceną?

- Jest trochę burzliwie, ale dzięki temu prowadzimy dyskusje, z których zawsze wychodzi coś dobrego. Każdy działa na innym polu i ma różne doświadczenie, odmienne zdanie, jednak to w rezultacie skutkuje większym obiektywizmem.


Nie boicie się, że popularność Was podzieli na tych mniej i bardziej zauważalnych?

- Jesteśmy dorosłymi mężczyznami i to sprawia, że do pewnych spraw mamy większy dystans. Teraz robimy to, co do nas należy i zobaczymy, co z tego wyniknie. Tak naprawdę nie wiemy, jak będzie za pół roku. Staramy się mieć tę świadomość, że jesteśmy zespołem i nie może być mowy o żadnej rywalizacji, bo zmierzamy w jednym kierunku.     

 

Niedługo rozpoczyna się nowy rok. Czy zwiastuje on jakąś nową odsłonę zespołu?

- Jak już wspominaliśmy, nagrywamy płytę, która ma się ukazać na wiosnę. Ponadto większość osób zna nas tylko z programu i chcielibyśmy również poprzez koncerty pokazać, że nie jesteśmy tylko ?chłopcami z programu ?Mam talent??, ale jesteśmy zespołem muzycznym, który ma szerszy repertuar niż zaprezentowane w telewizji trzy piosenki.

 

 

oceń artykuł:
4.8/5 (15)
poprzedni   |   następny wróć
Komentarze dodaj komentarz
  • Nawrócenie ma sens
  •  Z Michałem Lorencem, laureatem nagrody Totus 2011, kompozytorem muzyki do filmów i spektakli teatralnych, rozmawia 

    Dominik Górny 

    więcej »
  • W stronę ikony
  •   W pięćsetletnim monasterze w Supraślu od kilku lat można oglądać najbogatszą w Polsce kolekcję ikon. Ciekawa aranżacja i chóralny śpiew cerkiewny sprawiają, że ikona działa na nasze zmysły i – przede wszystkim – na naszą duchowość.

    więcej »
  • Coś cenniejszego
  •   To nie tak miało się skończyć. Nie śmierć miała postawić kropkę na końcu opowieści o Agacie Mróz-Olszewskiej, tam miały być trzy kropki po zdaniu „i żyli długo i szczęśliwie…”.

    więcej »
  • Muzyka pod obraz
  •   Festiwal Muzyki Filmowej w Krakowie jest w całości poświęcony muzyce tworzonej na potrzeby filmu. Odbywa się już po raz piąty i przyciąga do stolicy Małopolski światową elitę. Przy okazji będzie można przekonać się, jak muzyka wzbogaca obraz i czy broni się sama.

    więcej »
  • Od źródeł do eksperymentu
  •   Festiwal Nowa Tradycja pokazuje dwa oblicza polskiej muzyki ludowej, oba dalekie od tak zwanej cepeliady. Z jednej strony muzykę korzenną i archaiczną, z drugiej – żywiołowe inspiracje z dodatkiem improwizacji i eksperymentu.

    więcej »
  • Zakaz kopiowania Jezusa
  •   Pojawiają się i znikają, aby znowu po jakimś czasie wrócić, jakby nie były wcześniej dyskutowane. Tak można w skrócie określić obecność niektórych tematów w polskim dyskursie społecznym. Tematów, dotykających na różne sposoby religijnej sfery życia człowieka w zderzeniu z codziennością.

    więcej »
  • Siła przeciwieństw
  •   Czy biały, bogaty mieszkaniec Paryża może mieć coś wspólnego z ciemnoskórym złodziejaszkiem z przedmieść stolicy Francji? Najnowszy francuski komediodramat Nietykalni udowadnia, że tak, i to niemało...

    więcej »
  • Uratować Pompeje
  •   Powtarzany przez lata żart archeologów, że Pompeje ginęły dwukrotnie, ostatnio przestał być śmieszny. Faktycznie jesteśmy świadkami tego, że starożytne miasto rozpada się na oczach turystów. Finansowy zastrzyk z Unii Europejskiej powinien uratować Pompeje.

    więcej »
  • Uwierzyć. Na dotyk
  •   z Grzegorzem Górnym i Januszem Rosikoniem, autorami książki ŚWIADKOWIE TAJEMNICY. Śledztwo w sprawie relikwii Chrystusowych, rozmawia Łukasz Kaźmierczak 

    więcej »
  • Festiwal nadziei
  • Jeden z nielicznych międzynarodowych katolickich festiwali filmowych i najprawdopodobniej jedyny na świecie festiwal multimedialny w Niepokalanowie nie otrzymał w tym roku żadnego finansowego wsparcia od Ministerstwa Kultury i Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej.

    więcej »
right
left
Nagroda im. Wł. Pietrzaka dla Przewodnika Katolickiego