dzisiaj jest: czwartek, 24.05.2012 | Imieniny:
Przewodnik Katolicki 49/2002 » Kultura »

Mistrz wyobraźni

autor: Natalia Budzyńska
Sto lat temu urodził się Jan Marcin Szancer - najbardziej znany polski ilustrator. W Muzeum Literackim im. H. Sienkiewicza w Poznaniu trwa wystawa jego rysunków.

Na hasło: "Szancer" wiele dorosłych osób, nawet zasadniczych i nieskorych do sentymentalizmu, robi rozanieloną minę. Proszę wypróbować. Mówią: "Ach, Szancer. Do dzisiaj mam jego «Lokomotywę» albo "Jeszcze teraz leży na mojej półce jego «Pinokio»". Oczywiście "Lokomotywę" napisał Tuwim, a "Pinokia" Carlo Collodi, ale Szancer je zilustrował. Rysunki tak wtopiły się w jedno z tekstem, że każde następne wydania tych książek były już "nie te". Styl Szancera jest rozpoznawalny natychmiast, a książki (szczególnie bajki) z jego ilustracjami są "ikoną" dzieciństwa dla wielu dorosłych.

Baśniowy ilustrator


Jan Marcin Szancer urodził się w Krakowie, w ponurym miesiącu listopadzie, w rodzinie, nazwijmy to, praktycznej. Jego ojciec był bowiem matematykiem, a starsi braci wykształcili się na prawnika i inżyniera. Szancer na szczęście dopiął swego i dostał się na Akademię Sztuk Pięknych, gdzie uczył się pod kierunkiem Mehoffera i Frycza. Skończył również Wyższą Szkołę Dramatyczną, ale aktorem raczej nie był, fascynowała go za to scenografia i portretowanie aktorów i tancerzy w ruchu scenicznym. Już przed wojną zaczął ilustrować książki: "Bajki z tysiąca i jednej nocy" oraz "Historię Polski" Kazimierza Zimowskiego.

Myślę, że bajki przenosiły go w inny świat, świat wyobraźni, także w czasie wojny, bo nawet wtedy nie zaniechał swojej twórczości. Powstały wtedy rysunki do "Pinokia" Collodiego, "Baśni" Andersena, "Robinsona Cruzoe" i 15 innych książek - wszystko co do joty niestety spłonęło podczas Powstania Warszawskiego. Trudno sobie wyobrazić, że działający wtedy w podziemiu wydawcy zamawiali ilustracje do książek, które chcieli wydać po wojnie. W czasie Powstania rysował przejmujące sceny walk i portrety dzieci-żołnierzy.

Po wojnie Szancer szybko włączył się w życie kulturalne: współtworzył tygodniki dla dzieci "Przygoda" i "Świerszczyk", został kierownikiem artystycznym PIW, a od 1951 roku był profesorem na warszawskiej ASP.

Świat czarodziejskiej wyobraźni


W tym czasie powstały najpiękniejsze ilustracje do książek, i choć ilustrował także klasyków: Mickiewicza, Słowackiego i Fredrę, Sienkiewicza, Prusa i Krasickiego, to najbardziej jest znany jako ilustrator książek dla dzieci. "Lokomotywa", "Pinokio", "Pan Kleks", "Brzechwa dzieciom", "Baśnie Andersena", "Sierotka Marysia" i wiele, wiele innych. Długie, chude postacie ze spiczastymi nosami, delikatne rączki i nóżki i kolorowy świat, w którym zawsze coś się dzieje, że aż chce się tam wejść. Jego rysunki są bardzo szczegółowe, widoczna jest w nich wielka dbałość o każdy drobiazg, a mimo to są tajemnicze i prowokują do wysilenia własnej wyobraźni: co dalej, jak wygląda w środku ten dom, co jest dalej: poza kadrem?

Ilustracje Szancera przenoszą nas w świat dzieciństwa pełnego czarodziejskiej wyobraźni, z daleka od sztampowych jednakowych "disnejów" czy skomputeryzowanych sztucznych obrazków bez cienia tajemniczości.
poprzedni   |   następny wróć
  • Nawrócenie ma sens
  •  Z Michałem Lorencem, laureatem nagrody Totus 2011, kompozytorem muzyki do filmów i spektakli teatralnych, rozmawia 

    Dominik Górny 

    więcej »
  • W stronę ikony
  •   W pięćsetletnim monasterze w Supraślu od kilku lat można oglądać najbogatszą w Polsce kolekcję ikon. Ciekawa aranżacja i chóralny śpiew cerkiewny sprawiają, że ikona działa na nasze zmysły i – przede wszystkim – na naszą duchowość.

    więcej »
  • Coś cenniejszego
  •   To nie tak miało się skończyć. Nie śmierć miała postawić kropkę na końcu opowieści o Agacie Mróz-Olszewskiej, tam miały być trzy kropki po zdaniu „i żyli długo i szczęśliwie…”.

    więcej »
  • Muzyka pod obraz
  •   Festiwal Muzyki Filmowej w Krakowie jest w całości poświęcony muzyce tworzonej na potrzeby filmu. Odbywa się już po raz piąty i przyciąga do stolicy Małopolski światową elitę. Przy okazji będzie można przekonać się, jak muzyka wzbogaca obraz i czy broni się sama.

    więcej »
  • Od źródeł do eksperymentu
  •   Festiwal Nowa Tradycja pokazuje dwa oblicza polskiej muzyki ludowej, oba dalekie od tak zwanej cepeliady. Z jednej strony muzykę korzenną i archaiczną, z drugiej – żywiołowe inspiracje z dodatkiem improwizacji i eksperymentu.

    więcej »
  • Zakaz kopiowania Jezusa
  •   Pojawiają się i znikają, aby znowu po jakimś czasie wrócić, jakby nie były wcześniej dyskutowane. Tak można w skrócie określić obecność niektórych tematów w polskim dyskursie społecznym. Tematów, dotykających na różne sposoby religijnej sfery życia człowieka w zderzeniu z codziennością.

    więcej »
  • Siła przeciwieństw
  •   Czy biały, bogaty mieszkaniec Paryża może mieć coś wspólnego z ciemnoskórym złodziejaszkiem z przedmieść stolicy Francji? Najnowszy francuski komediodramat Nietykalni udowadnia, że tak, i to niemało...

    więcej »
  • Uratować Pompeje
  •   Powtarzany przez lata żart archeologów, że Pompeje ginęły dwukrotnie, ostatnio przestał być śmieszny. Faktycznie jesteśmy świadkami tego, że starożytne miasto rozpada się na oczach turystów. Finansowy zastrzyk z Unii Europejskiej powinien uratować Pompeje.

    więcej »
  • Uwierzyć. Na dotyk
  •   z Grzegorzem Górnym i Januszem Rosikoniem, autorami książki ŚWIADKOWIE TAJEMNICY. Śledztwo w sprawie relikwii Chrystusowych, rozmawia Łukasz Kaźmierczak 

    więcej »
  • Festiwal nadziei
  • Jeden z nielicznych międzynarodowych katolickich festiwali filmowych i najprawdopodobniej jedyny na świecie festiwal multimedialny w Niepokalanowie nie otrzymał w tym roku żadnego finansowego wsparcia od Ministerstwa Kultury i Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej.

    więcej »
right
left
Nagroda im. Wł. Pietrzaka dla Przewodnika Katolickiego