dzisiaj jest: czwartek, 17.04.2014 | Imieniny:
Przewodnik Katolicki 21/2010 » Kultura »

Biała gołębica

autor: Natalia Budzyńska

 

Gołębica to od pierwszych wieków chrześcijaństwa główny ikonograficzny symbol Ducha Świętego. A nakazem papieża Benedykta XIV – jedyny.

 

Prawie zawsze Ducha Świętego malowano w postaci gołębicy – tak jak objawił się przy chrzcie Jezusa Chrystusa w Jordanie. „Ujrzałem Ducha, który jak gołębica zstępował z nieba i spoczął na Nim” – takie świadectwo Jana Chrzciciela przytacza Jan Apostoł w swojej Ewnagelii. Także w Ewangeli św. Łukasza czytamy: „Kiedy cały lud przystępował do chrztu, Jezus także przyjął chrzest. A gdy się modlił, otworzyło się niebo i Duch Święty zstąpił na Niego, w postaci cielesnej niby gołębica…”. Jednak do XV wieku, szczególnie w malarstwie ikonowym, spotykane były przedstawienia Ducha Świętego jako dorosłego męża siedzącego obok Boga Ojca i Chrystusa. Zdarzały się też, choć dużo rzadziej, innego rodzaju ukazania Trójcy Świętej, nieco szokujące – jako trzy męskie twarze zrośnięte ze sobą. Dopiero w 1628 roku papież Urban VII zabronił przedstawiać Ducha Świętego w postaci ludzkiej, a zakaz ten ponowił Benedykt XIV ponad sto lat później. I właśnie on w 1775 roku nakazał, aby Trzecią Osobę Boską ukazywać w sztuce wyłącznie w postaci gołębicy.

 

Dlaczego gołębica?

W narodach wschodnich gołąb zawsze kojarzony był z duchem i duszą. Mieszkańcy Syrii umieszczali nad grobowcami domki dla gołębi, albowiem gołąb był dla nich obrazem ulatującej duszy ludzkiej. W antycznej Grecji gołąb był między innymi symbolem dominacji ducha nad ciałem. W wielu cywilizacjach gołębie pełniły rolę przewodników dusz po śmierci.

W Biblii gołębica jest najczęściej wymienianym ptakiem spośród wszystkich gatunków. Uważano tego ptaka za wyróżniającego się łagodnością, delikatnością, niewinnością. Mówiono o nim, że jest „owcą pomiędzy ptakami”. W komentarzach do ksiąg biblijnych podkreślano metaliczny blask jego upierzenia, szybkość lotu i okazywanie sobie czułości przez pocałunki. „Będę wzdychał jak gołębica” – czytamy u Izajasza, który w ten sposób ukazuje Izrael oczekujący ocalenia od Boga. W jednej z homilii Orygenesa czytamy, że kto ma oczy gołębicy, czyli niewinne i czyste spojrzenie, ten widzi to, co prawe i zasługuje na miłosierdzie. Według słów św. Augustyna: „A zatem tak należało ukazać Ducha Świętego, zstępującego na Pana, aby każdy zrozumiał, iż jeśli ma Ducha Świętego, musi być prosty jak gołębica, musi z braćmi utrzymywać prawdziwy pokój, który oznaczają pocałunki gołębi.(…) A teraz zapytuję: skoro gołębica jest prosta, niewinna, bez żółci, w pokoju udzielająca pocałunku, nie ostra w pazurkach, to czy członkami tej gołębicy (Kościoła) są chciwi, rabusie, podstępni, pijacy, występni?”.

Ale przede wszystkim w Starym Testamencie gołąb to ptak, który przynosi Noemu dobrą nowinę: wypuszczony z arki nie odlatuje bezpowrotnie, jak kruk, ale wraca z zieloną gałązką w dziobie, zwiastując koniec potopu, nowe życie i Boże Miłosierdzie.

Gołębia złożyli na ofiarę w Świątyni Jerozolimskiej rodzice Jezusa podczas Jego ofiarowania. „A jeśliby nie mógł ofiarować drobnego bydła, niech ofiaruje parę synogarlic, albo dwoje gołębiąt Panu” – poleca Księga Kapłańska.

 

Trzej mężowie

W Księdze Rodzaju czytamy historię odwiedzin trzech osób u Abrahama, w Dolinie Mamre. Wielu wczesnych ojców Kościoła uznawało ten fragment za niejasne odwołanie się do Trzech Osób Boskich, a chrześcijański Wschód interpretował ten fragment wprost jako ilustrację dogmatu Trójcy Świętej. W sztuce wczesnochrześcijańskiej ta scena nazywana jest Gościnnością Abrahama – Philoksenia. Najsłynniejszym tego rodzaju przedstawieniem Trójcy Świętej jest ikona mnicha Andrieja Rublowa z XV wieku. Trzy Osoby Boskie w postaci aniołów siedzą wokół stołu jakby pogrążeni w rozmowie. Każda z Osób została symbolicznie opisana: postać Boga Ojca identyfikuje ukazane za Nim drzewo życia; postać Chrystusa – motyw architektoniczny (Kościół), a postać Ducha Świętego – skały (góra Tabor).

 

Ikonografia

W mozaikach wczesnochrześcijańskich katakumb gołąb był symbolem duszy – gołębie pijące z naczynia, źródła pamięci, symbolizowały dusze karmiące się zdrową nauką Kościoła. Nowotestamentowy wzorzec ikonograficzny Ducha Świętego związany jest z cytowanym już fragmentem chrztu Jezusa w Jordanie. W malarskich przedstawieniach chrztu Chrystusa w Jordanie, w scenach Zwiastowania i Zesłania Ducha Świętego, Trzecia Osoba Boska ukazywana jest zawsze w postaci białej gołębicy. Miało to podkreślić Jego miłość do człowieka, delikatność i prostotę, z jaką przychodzi, a także niewinność posłańca Bożego, który prowadzi nas do jedności z Bogiem za sprawą Syna Bożego. Gołąb uosabia owoce Ducha Świętego: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność, łagodność, opanowanie.

Już w XVI w., także w przedstawieniach Trójcy Świętej, Duch Święty był ukazywany wyłącznie jako gołębica – i to zarówno w sztuce Kościoła łacińskiego, jak i w ikonach wschodniochrześcijańskich. Bóg Ojciec i Syn Boży siedzą obok siebie na tronach, a nad nimi unosi się Duch Święty. Inny rodzaj przedstawienia to ikony, na których Bóg Ojciec siedzi na tronie, na tle Jego szaty namalowany jest siedzący Syn Boży jako chłopiec, który z kolei prezentuje białą gołębicę z rozpostartymi skrzydłami – Ducha Świętego.

Jean-Paul Roux w książce „Jezus” pisze tak: „Duch Święty nad Jordanem nie jest gołębicą, ma tylko postać gołębicy. Gołębica jest ptakiem uświęconym przez składanie jej na ofiarę; odnajdujemy ją również w Księdze Rodzaju, która mówi, że Duch Boży unosił się nad wodami; po potopie gołębica przynosi Noemu gałązkę oliwną jako znak, że niszczące wody opadają i wyłania się z nich nowy świat, oczyszczony przez nie i obmyty z win. Ziemia była zanurzona i wynurzyła się, podobnie jak człowiek w wodach rzeki, i pojawił się ten sam ptak”.

 

 


Inne symbole Ducha Świętego

 

Ogień

W poranek Pięćdziesiątnicy Duch Święty zstąpił na Apostołów pod postacią ognistych języków. Zresztą już Jan Chrzciciel zapowiedział Chrystusa jako Tego, który będzie chrzcił Duchem Świętym i ogniem. To ten Duch, o którym Jezus powie: „Przyszedłem rzucić ogień na ziemię, i jakże bardzo pragnę, żeby on już zapłonął”. W duchowej tradycji symbolika ognia uważana jest za jedną z najlepiej wyrażających działanie Ducha Świętego. Artyści malujący scenę Zesłania Ducha Świętego zawsze, oprócz wizerunku gołębicy, ukazywali języki „jakby z ognia” nad głowami Apostołów i Maryi.

Z tym symbolem łączy się kolor czerwony.  

 

Wiatr

„Nagle dał się słyszeć z nieba szum, jakby uderzenie gwałtownego wiatru i napełnił cały dom, w którym przebywali” – Duch Święty ogarnia cały stworzony świat i jak wiatr wieje tam, gdzie chce, słychać Jego szum, ale nie można Go zobaczyć. Duch Święty to wiatr, który ogarnia całego człowieka. Pojęcie „Duch” jest tłumaczeniem hebrajskiego słowa Ruah, które przede wszystkim oznacza tchnienie, powietrze, wiatr.

 

Woda

Woda chrzcielna oznacza nasze narodzenie do życia Bożego, które jest nam udzielane w Duchu Świętym. Zostaliśmy „napojeni jednym Duchem”. Duch jest w sposób osobowy Wodą żywą, która wypływa z boku Chrystusa ukrzyżowanego i która tryska w nas na życie wieczne.

 

Obłok i światło

Obłok – raz ciemny, innym razem świetlisty – objawia Boga osłaniając transcendencję Jego chwały. Duch Święty zstępuje na Maryję i osłania Ją „swoim cieniem”, by poczęła i urodziła Jezusa. „Zjawił się obłok i zasłonił ich” na Górze Przemienienia. Wreszcie „obłok zabrał” Jezusa w dniu Wniebowstąpienia i objawi Syna Człowieczego w chwale w dniu Jego Przyjścia.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

oceń artykuł:
3/5 (4)
poprzedni   |   następny wróć
Komentarze dodaj komentarz
  • Aleksander - poeta światła
  • Ogromne wrażenie robi wielka wystawa malarstwa Aleksandra Gierymskiego w Muzeum Narodowym w Warszawie. To pierwsza powojenna ekspozycja zbierająca niemal wszystkie jego dzieła w jednym miejscu. Jego obrazy pokazują, jak urzekające i różnorodne było malarstwo polskie drugiej połowy XIX wieku.

    więcej »
  • Jezus z Nazaretu na dużym ekranie
  • Syn Boży to film, któremu daleko do fenomenalnej Pasji Mela Gibsona. Obie produkcje dzieli dekada. Paradoksalnie, czas działa na niekorzyść nowej ekranizacji najsłynniejszej historii świata.

    więcej »
  • Od Męki do Zmartwychwstania - muzyczna kontemplacja
  • W czasie Wielkiego Tygodnia i Wielkanocy odbywa się w Krakowie jeden z najważniejszych europejskich festiwali poświęconych muzyce renesansu i baroku – Misteria Paschalia. Po muzykę dawną i tradycyjną w tym szczególnym okresie liturgicznym chętnie sięgają muzycy i organizatorzy koncertów.

    więcej »
  • Tenor dla Jana Pawła II
  • Placido Domingo, światowej sławy tenor, zaśpiewa w Poznaniu z okazji kanonizacji Jana Pawła II. Jego koncert zainauguruje także obchody jubileuszu 1050-lecia chrztu Polski. Koncert będzie transmitowany przez Telewizję Polską, a „Przewodnik Katolicki” objął nad nim patronat.

    więcej »
  • Bibliofile z rodu Sapiehów
  • Najważniejsze egzemplarze ze zbiorów biblioteki rodziny Sapiehów z Krasiczyna można oglądać na wystawie w Zamku na Wawelu. Pokazane zostały cenne księgi jednej z najważniejszych familii dawnej Rzeczypospolitej.

    więcej »
  • Papieskie wydawnictwa
  • Kanonizacja Jana Pawła II niebawem. Wśród okolicznościowych pamiątek, albo różnego rodzaju gadżetów, mniej lub bardziej przydatnych, warto zwrócić uwagę na publikacje książkowe. Bo tych na rynku księgarskim jest prawdziwe zatrzęsienie.

    więcej »
  • Na film czy na reklamy?
  • Wyświetlanie bardzo długich bloków reklamowych w sieciowych kinach stało się polską złą normą, której nikt nie reguluje. Polacy są traktowani jako widzowie drugiej kategorii, choć płacą słono za bilety. Dlaczego tak jest?

    więcej »
  • Wojtyła, przyjaciel sprzed lat
  • Karol, który został świętym to pierwszy kinowy film dla dzieci przybliżający osobę Karola Wojtyły i rolę, jaką odegrał jako Jan Paweł II. Niestety, mimo wielu atutów, produkcja ta nie jest w pełni udana. A szkoda.

    więcej »
  • Paszkwil z dotacją
  • Pierwsza sztuka teatralna dotykająca wprost niewyjaśnionej tajemnicy tragedii smoleńskiej mogła być pomostem łączącym podzielonych Polaków, którzy mieliby okazję rozpoznać w sobie cierpiącego obok bliźniego. Niestety, sztuka jest kolejnym pomówieniem ofiar i tych, którzy dążą do wyjaśnienia przyczyn tej katastrofy.

    więcej »
  • Na film czy na reklamy?
  • Wyświetlanie bardzo długich bloków reklamowych w sieciowych kinach stało się polską złą normą, której nikt nie reguluje. Polacy są traktowani jako widzowie drugiej kategorii, choć płacą słono za bilety. Dlaczego tak jest?

    więcej »
right
left
RIO