Biała gołębica |
Gołębica to od pierwszych wieków chrześcijaństwa główny ikonograficzny symbol Ducha Świętego. A nakazem papieża Benedykta XIV – jedyny.
Prawie zawsze Ducha Świętego malowano w postaci gołębicy – tak jak objawił się przy chrzcie Jezusa Chrystusa w Jordanie. „Ujrzałem Ducha, który jak gołębica zstępował z nieba i spoczął na Nim” – takie świadectwo Jana Chrzciciela przytacza Jan Apostoł w swojej Ewnagelii. Także w Ewangeli św. Łukasza czytamy: „Kiedy cały lud przystępował do chrztu, Jezus także przyjął chrzest. A gdy się modlił, otworzyło się niebo i Duch Święty zstąpił na Niego, w postaci cielesnej niby gołębica…”. Jednak do XV wieku, szczególnie w malarstwie ikonowym, spotykane były przedstawienia Ducha Świętego jako dorosłego męża siedzącego obok Boga Ojca i Chrystusa. Zdarzały się też, choć dużo rzadziej, innego rodzaju ukazania Trójcy Świętej, nieco szokujące – jako trzy męskie twarze zrośnięte ze sobą. Dopiero w 1628 roku papież Urban VII zabronił przedstawiać Ducha Świętego w postaci ludzkiej, a zakaz ten ponowił Benedykt XIV ponad sto lat później. I właśnie on w 1775 roku nakazał, aby Trzecią Osobę Boską ukazywać w sztuce wyłącznie w postaci gołębicy.
Dlaczego gołębica?
W narodach wschodnich gołąb zawsze kojarzony był z duchem i duszą. Mieszkańcy Syrii umieszczali nad grobowcami domki dla gołębi, albowiem gołąb był dla nich obrazem ulatującej duszy ludzkiej. W antycznej Grecji gołąb był między innymi symbolem dominacji ducha nad ciałem. W wielu cywilizacjach gołębie pełniły rolę przewodników dusz po śmierci.
W Biblii gołębica jest najczęściej wymienianym ptakiem spośród wszystkich gatunków. Uważano tego ptaka za wyróżniającego się łagodnością, delikatnością, niewinnością. Mówiono o nim, że jest „owcą pomiędzy ptakami”. W komentarzach do ksiąg biblijnych podkreślano metaliczny blask jego upierzenia, szybkość lotu i okazywanie sobie czułości przez pocałunki. „Będę wzdychał jak gołębica” – czytamy u Izajasza, który w ten sposób ukazuje Izrael oczekujący ocalenia od Boga. W jednej z homilii Orygenesa czytamy, że kto ma oczy gołębicy, czyli niewinne i czyste spojrzenie, ten widzi to, co prawe i zasługuje na miłosierdzie. Według słów św. Augustyna: „A zatem tak należało ukazać Ducha Świętego, zstępującego na Pana, aby każdy zrozumiał, iż jeśli ma Ducha Świętego, musi być prosty jak gołębica, musi z braćmi utrzymywać prawdziwy pokój, który oznaczają pocałunki gołębi.(…) A teraz zapytuję: skoro gołębica jest prosta, niewinna, bez żółci, w pokoju udzielająca pocałunku, nie ostra w pazurkach, to czy członkami tej gołębicy (Kościoła) są chciwi, rabusie, podstępni, pijacy, występni?”.
Ale przede wszystkim w Starym Testamencie gołąb to ptak, który przynosi Noemu dobrą nowinę: wypuszczony z arki nie odlatuje bezpowrotnie, jak kruk, ale wraca z zieloną gałązką w dziobie, zwiastując koniec potopu, nowe życie i Boże Miłosierdzie.
Gołębia złożyli na ofiarę w Świątyni Jerozolimskiej rodzice Jezusa podczas Jego ofiarowania. „A jeśliby nie mógł ofiarować drobnego bydła, niech ofiaruje parę synogarlic, albo dwoje gołębiąt Panu” – poleca Księga Kapłańska.
Trzej mężowie
W Księdze Rodzaju czytamy historię odwiedzin trzech osób u Abrahama, w Dolinie Mamre. Wielu wczesnych ojców Kościoła uznawało ten fragment za niejasne odwołanie się do Trzech Osób Boskich, a chrześcijański Wschód interpretował ten fragment wprost jako ilustrację dogmatu Trójcy Świętej. W sztuce wczesnochrześcijańskiej ta scena nazywana jest Gościnnością Abrahama – Philoksenia. Najsłynniejszym tego rodzaju przedstawieniem Trójcy Świętej jest ikona mnicha Andrieja Rublowa z XV wieku. Trzy Osoby Boskie w postaci aniołów siedzą wokół stołu jakby pogrążeni w rozmowie. Każda z Osób została symbolicznie opisana: postać Boga Ojca identyfikuje ukazane za Nim drzewo życia; postać Chrystusa – motyw architektoniczny (Kościół), a postać Ducha Świętego – skały (góra Tabor).
Ikonografia
W mozaikach wczesnochrześcijańskich katakumb gołąb był symbolem duszy – gołębie pijące z naczynia, źródła pamięci, symbolizowały dusze karmiące się zdrową nauką Kościoła. Nowotestamentowy wzorzec ikonograficzny Ducha Świętego związany jest z cytowanym już fragmentem chrztu Jezusa w Jordanie. W malarskich przedstawieniach chrztu Chrystusa w Jordanie, w scenach Zwiastowania i Zesłania Ducha Świętego, Trzecia Osoba Boska ukazywana jest zawsze w postaci białej gołębicy. Miało to podkreślić Jego miłość do człowieka, delikatność i prostotę, z jaką przychodzi, a także niewinność posłańca Bożego, który prowadzi nas do jedności z Bogiem za sprawą Syna Bożego. Gołąb uosabia owoce Ducha Świętego: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność, łagodność, opanowanie.
Już w XVI w., także w przedstawieniach Trójcy Świętej, Duch Święty był ukazywany wyłącznie jako gołębica – i to zarówno w sztuce Kościoła łacińskiego, jak i w ikonach wschodniochrześcijańskich. Bóg Ojciec i Syn Boży siedzą obok siebie na tronach, a nad nimi unosi się Duch Święty. Inny rodzaj przedstawienia to ikony, na których Bóg Ojciec siedzi na tronie, na tle Jego szaty namalowany jest siedzący Syn Boży jako chłopiec, który z kolei prezentuje białą gołębicę z rozpostartymi skrzydłami – Ducha Świętego.
Jean-Paul Roux w książce „Jezus” pisze tak: „Duch Święty nad Jordanem nie jest gołębicą, ma tylko postać gołębicy. Gołębica jest ptakiem uświęconym przez składanie jej na ofiarę; odnajdujemy ją również w Księdze Rodzaju, która mówi, że Duch Boży unosił się nad wodami; po potopie gołębica przynosi Noemu gałązkę oliwną jako znak, że niszczące wody opadają i wyłania się z nich nowy świat, oczyszczony przez nie i obmyty z win. Ziemia była zanurzona i wynurzyła się, podobnie jak człowiek w wodach rzeki, i pojawił się ten sam ptak”.
Inne symbole Ducha Świętego
Ogień
W poranek Pięćdziesiątnicy Duch Święty zstąpił na Apostołów pod postacią ognistych języków. Zresztą już Jan Chrzciciel zapowiedział Chrystusa jako Tego, który będzie chrzcił Duchem Świętym i ogniem. To ten Duch, o którym Jezus powie: „Przyszedłem rzucić ogień na ziemię, i jakże bardzo pragnę, żeby on już zapłonął”. W duchowej tradycji symbolika ognia uważana jest za jedną z najlepiej wyrażających działanie Ducha Świętego. Artyści malujący scenę Zesłania Ducha Świętego zawsze, oprócz wizerunku gołębicy, ukazywali języki „jakby z ognia” nad głowami Apostołów i Maryi.
Z tym symbolem łączy się kolor czerwony.
Wiatr
„Nagle dał się słyszeć z nieba szum, jakby uderzenie gwałtownego wiatru i napełnił cały dom, w którym przebywali” – Duch Święty ogarnia cały stworzony świat i jak wiatr wieje tam, gdzie chce, słychać Jego szum, ale nie można Go zobaczyć. Duch Święty to wiatr, który ogarnia całego człowieka. Pojęcie „Duch” jest tłumaczeniem hebrajskiego słowa Ruah, które przede wszystkim oznacza tchnienie, powietrze, wiatr.
Woda
Woda chrzcielna oznacza nasze narodzenie do życia Bożego, które jest nam udzielane w Duchu Świętym. Zostaliśmy „napojeni jednym Duchem”. Duch jest w sposób osobowy Wodą żywą, która wypływa z boku Chrystusa ukrzyżowanego i która tryska w nas na życie wieczne.
Obłok i światło
Obłok – raz ciemny, innym razem świetlisty – objawia Boga osłaniając transcendencję Jego chwały. Duch Święty zstępuje na Maryję i osłania Ją „swoim cieniem”, by poczęła i urodziła Jezusa. „Zjawił się obłok i zasłonił ich” na Górze Przemienienia. Wreszcie „obłok zabrał” Jezusa w dniu Wniebowstąpienia i objawi Syna Człowieczego w chwale w dniu Jego Przyjścia.
| oceń artykuł: |
|
2.3/5 (3) |
| poprzedni | następny | wróć |
- Nowa estetyka ? ratunek dla Kościoła
-
Inicjator Drogi Neokatechumenalnej Kiko Agrüello przyjeżdża do Polski na uroczystość wręczenia tytułu doktora honoris causa Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. Z tej okazji będzie można usłyszeć polskie prawykonanie symfonii Cierpienie niewinnych jego autorstwa. W uroczystym koncercie w Oświęcimiu wezmą udział biskupi z Polski i z Europy.
więcej » - Cluny w pigułce
-
Prezentowana w tynieckim muzeum wystawa pokazuje związki, jakie łączyły klasztor nad Wisłą z najsłynniejszym opactwem benedyktynów w Burgundii.
więcej » - Zmierzch Opola
-
Opolski Festiwal Polskiej piosenki odbędzie się po raz pięćdziesiąty. Już dawno ma za sobą najlepsze lata, bezskutecznie stara się powrócić do tamtych czasów. Czy to wina poziomu polskiej piosenki, telewizyjnych wymagań, medialno-rynkowego terroru? Czy kogoś w ogóle interesuje recepta na Festiwal w Opolu?
więcej » - Matka 24h w drodze
-
Matka 24h to religijne kino w drodze dla wierzących i wątpiących. Oglądając materiały filmowe z podróży po Polsce, jesteśmy świadkami fenomenu kultu Matki Bożej i roli matki w polskiej rodzinie.
więcej » - Blask katedry
-
Notre Dame w Paryżu to najsłynniejsza katedra gotycka świata. W tym roku odwiedzi ją jeszcze więcej turystów niż zwykle – miasto świętuje jubileusz jej powstania. Odnaleźć skupienie i ciszę w tłumie zwiedzających to sztuka trudna lecz nie niemożliwa.
więcej » - Panny Wyklęte
-
Projekt Panny Wyklęte Darka Malejonka i zespołu Maleo Reggae Rockers to jeden z głównych elementów Roku Żołnierzy Wyklętych. Polskie wokalistki napisały teksty zainspirowane powojennymi losami kobiet, o których pamięć została przez władze komunistyczne zakazana.
więcej » - Tuba Dei
-
„Na Anioł Pański biją dzwony, w niebiosach kędyś głos ich kona...”. Młodopolscy twórcy, niezwykle czuli nie tylko na słowo, ale też barwę, no i dźwięk, stali się dla młodego naukowca – dr. Gerarda Guźlaka, przyczynkiem do tego, by wkroczyć w dziedzinę, która w Polsce nie tyle kuleje, ile dopiero raczkuje. Dzięki m.in. Tetmajerowi, a później kontaktom ze Wschodem i Zachodem stał się znawcą tej tematyki i wielkim miłośnikiem dzwonów. Stał się kampanologiem.
więcej » - Kto nie chce Pileckiego?
-
Czy powstanie pełnometrażowy film dokumentalny o rotmistrzu Pileckim? To zależy w dużej mierze od nas samych – od kilku miesięcy działa społeczna akcja zbierania na ten cel funduszy pod nazwą „Projekt: Pilecki”.
więcej » - Hrabia, patriota, dziwak
-
Co łączy wielkopolski Kórnik z Zakopanem? Osoba ekscentrycznego hrabiego, o którym krążyło mnóstwo anegdot, niezwykła osobowość, która mogłaby stać się dziś wzorem dla współczesnego patriotyzmu. Władysław hrabia Zamoyski zasługuje na to, żeby o nim przypominać.
więcej » - Między wiarą a zwątpieniem
-
Czy nie znalazłoby się i dla nas miejsce w Wieczerniku, wśród apostołów zgromadzonych tam po śmierci Jezusa? A może mamy z nimi więcej wspólnego, niż nam się wydaje? O tym pomoże nam się przekonać amatorska grupa teatralna „Spinacz” z Wronek.
więcej »
Tematy numeru:
- Temat numeru
- Tak Polska się zaczęła
- Wiara i Kościół
- Ewangelia pracy zamiast kodeksu pracy
- Społeczeństwo
- Rodzice mają głos



drukuj
















