dzisiaj jest: piątek, 28.11.2014 | Imieniny:
Przewodnik Katolicki 7/2010 » Ksiądz odpowiada »

Ślub tylko cywilny

autor: ks. Jan Glapiak

Moja kuzynka w przyszłym roku wychodzi za mąż. Ponieważ jej wybranek był już żonaty i ma rozwód cywilny, mogą wziąć tylko ślub cywilny. Oboje mieszkają ze sobą od wielu lat. Jako osoba wierząca, mam dylemat, czy powinnam pojechać na ten ślub. Bo przecież z mojego punktu widzenia to tak naprawdę nie żaden ślub, ale formalizacja prawna grzesznego związku, więc z czego tu się cieszyć i jakie życzenia miałabym złożyć? Czy udział w takim ślubie nie byłby zaprzeczeniem katolickich zasad, które wyznaję i utwierdzeniem młodych, że robią dobrze, chociaż wcale tak nie jest?

                                                                                                                      Zofia

 

Temat, który Pani poruszyła, jest dzisiaj, niestety, bardzo aktualny. Co w tej przedstawionej sytuacji ma uczynić katolik, aby swoją postawą nie zaprzeczyć zasadom, które sam wyznaje i by nie dać zgorszenia innym?

Jeżeli małżeńskie przymierze zostało między ochrzczonymi podniesione przez Chrystusa do godności sakramentu, to między ochrzczonymi nie może istnieć ważna umowa małżeńska, która tym samym nie byłaby sakramentem (por. kan. 1055 KPK). Słowem, dla osób ochrzczonych jedynie to małżeństwo jest prawdziwe, które jest zawierane przed Bogiem. Stąd ma Pani rację pisząc: „Bo przecież z mojego punktu widzenia to tak naprawdę nie żaden ślub, ale formalizacja prawna grzesznego związku...”. I jakie tu składać życzenia ślubne, prawda?

A może jednak są powody, chociażby takie czysto ludzkie, dla których, po przedstawieniu swego zdania na temat zaistniałej sytuacji, mimo wszystko nie należałoby opuszczać w takiej chwili naszych krewnych czy znajomych? Może gdyby mogli, zawarliby prawdziwe małżeństwo, przed Bogiem? Teraz jednak, kiedy pojawiły się w tym związku dzieci, pragną być w porządku przynajmniej przed Państwem, właśnie dla dobra swych dzieci. Zatem nie można tego związku cywilnego zupełnie przekreślać.

Myślę, że rozwiązanie tej kwestii będzie zawsze sprawą indywidualną, nie zaś jakąś normą.

 


 

poprzedni   |   następny wróć
  • Jak nie być samotnikiem?
  • "Niby nic mi nie brakuje, a jednak często czuję się samotny. Mam swoje grono znajomych, ale chyba nasze relacje są zbyt płytkie. W domu też bywa różnie. Czasami nie mam po prostu z kim porozmawiać. Zastanawiam się chwilami, czy ze mną jest wszystko w porządku. To może błahy problem, ale jak nie być osamotnionym, mimo otaczania się ludźmi?" Marek  

    więcej »
  • Dobre przygotowanie do Pierwszej Komunii Świętej
  •  "Jestem matką dziecka, które przygotowuje się do Pierwszej Komunii Świętej. Dużo mówi się w mojej parafii o tym, że rodzice powinni w tych przygotowaniach czynnie brać udział. Dbam o to, by moja pociecha uczestniczyła w coniedzielnej Mszy św., w lekcjach religii i spotkaniach organizowanych przez księdza w parafii dla dzieci pierwszokomunijnych. Mam wrażenie, że to za mało. Jak postępować, aby to spotkanie z Jezusem w Pierwszej Komunii Świętej koncentrowało się bardziej na wymiarze duchowym niż komercyjnym?" Agnieszka

    więcej »
  • Wysłuchana modlitwa - nieodwołalnie?
  •  "Ponad 20 lat temu gorąco modliłam się, bym nie poroniła, by Bóg pozwolił urodzić się mojemu dziecku. Dodam, że miałam problemy z zajściem w ciążę, przeszłam operacje, leczenie hormonalne itp. Gdy okazało się, że jestem w ciąży, od samego początku miałam ogromne kłopoty ze zdrowiem, z donoszeniem ciąży. Dlatego pamiętam doskonale, kiedy modliłam się, a raczej błagałam ten jeden raz, by Bóg w zamian za życie, urodzenie dziecka wziął moje zdrowie, zesłał na mnie wszystko, co chce, ale żeby dał mi dziecko. Syn urodził się zdrowy. Ja z kolei zaczęłam jeszcze bardziej chorować, nie będę tu wyliczać chorób, napiszę tylko tyle, że nie pamiętam, jak to jest nie czuć bólu. Cierpienia, którego nie mogę już wytrzymać, dolegliwości, które mnożą się bez końca. Odprawiane Msze św. nic nie dają, modlitwy różnych ludzi też nie. Ja ciągle się buntuję, bo nie mam już siły! Choroby zniszczyły nie tylko mnie. Czy to, że „zawarłam z Bogiem umowę”, oznacza, że nigdy Bóg już nie zmieni swojej decyzji? Czy nie mam szans na uzdrowienie? No bo sama tak chciałam. Tylko naprawdę, jako młoda dziewczyna nie zdawałam sobie sprawy z ogromu bólu!" Agata

    więcej »
  • Dlaczego warto należeć do wspólnoty?
  •  "Od jakiegoś czasu czuję potrzebę bycia w jakiejś wspólnocie. Widzę, że zamykam się w sobie, a chcę żyć dla innych. Chciałbym pogłębić wiarę, a samemu nie zawsze mi się chce. Mam jednak opory i wiele pytań. Czy trafię do odpowiedniej grupy? Co zrobić, gdy zobaczę, że to nie dla mnie? Głupio się wycofać, a jednak coś mi podpowiada, żebym spróbował". Hubert

    więcej »
  • Tajemnica spowiedzi w obie strony
  •  "Jestem osobą w średnim wieku. Korzystam ze spowiedzi św. dość regularnie. Wiem, że wszystko, co wtedy mówię, jest objęte tajemnicą. Ale ostatnio o mało nie pokłóciłam się ze znajomą, która twierdziła, że obowiązek tajemnicy spowiedzi dotyczy tylko księdza. Ja uważałam dotychczas, że spowiadający się też nie może wyjawiać tego, co sam mówił i usłyszał na spowiedzi. Czy mam rację, broniąc tajemnicy spowiedzi również z punktu widzenia wyznającego grzechy? Czy może to jednak koleżanka miała rację? "Sylwia

    więcej »
  • Jak rozpoznać wolę Bożą?
  •  "Często ludzie mówią: „Taka była wola Boża; z wolą Bożą trzeba sie pogodzić” itp.

    Jak rozpoznawać w swoim życiu wolę Bożą? Jak uczyć się odróżniać ją od własnych i cudzych pomysłów na życie oraz od podszeptów złego ducha?" Janina

    więcej »
  • Czy można modlić się o wyrównanie krzywdy?
  • "Mam poczucie doznanej krzywdy. Kilka miesięcy temu zamówiłem uznanej mi osoby  usługę rzemieślniczą, uzgodniliśmy cenę i szczegóły wykonania, dałem 50 proc. zadatku, ale nie podpisaliśmy umowy i pokwitowania przekazania pieniędzy. Niestety, zostałem oszukany – nie wykonano usługi i nie oddano mi pieniędzy. Czy mogę modlić się o wyrównanie krzywdy, o to, by tę osobę spotkało nieszczęście?" Marek 

    więcej »
  • Czerwona wstążeczka i wiara
  •  "Byłem zaproszony na chrzest syna mojego kolegi. Piękna uroczystość. Widziałem, jak cała rodzina przeżywa to wydarzenie w kościele, później na przyjęciu. Wszystko byłoby dobrze, gdyby nie jedna rzecz, a mianowicie czerwona wstążeczka zaczepiona razem z medalikiem w wózku dziecka. Nie umiałem z nimi na ten temat porozmawiać. Boli mnie to, bo jestem wierzącym i praktykującym człowiekiem, rodzina mojego kolegi też się za taką uważa. Często jednak nasza deklaracja wiary nie znajduje potwierdzenia w konkretnych sytuacjach. Dlaczego tak jest?".  Marek

    więcej »
  • Im bardziej proszę
  • "Dlaczego im bardziej proszę Boga o coś, tym bardziej jest źle? Chodzi o prozaiczne rzeczy takie jak praca czy zdrowie. Kiedy na przykład modliłem się o zdrowie dla mamy, to po krótkim czasie umarła. Myślę, że Bóg niestety mnie nie lubi. Pozdrawiam". Jacek

    więcej »
  • Śmierć w młodym wieku
  • Niedawno uczestniczyłam w konferencji „Hospicjum w służbie godności człowieka”, podczas której był panel dyskusyjny na temat śmierci. Wzbudził on we mnie wiele pytań: czym jest śmierć; czy młodzi ludzie myślą o śmierci; dlaczego tak rzadko o niej myślimy i mówimy; czy należy się jej bać? Jak pomóc młodym, by zawsze byli na nią przygotowani? Przecież ona może nadejść nie w sędziwym wieku, ale w młodości. 

    więcej »
right
left
Papież Franciszek w Ziemi Świętej