dzisiaj jest: poniedziałek, 01.09.2014 | Imieniny:
Przewodnik Katolicki 16/2009 » Ksiądz odpowiada »

Pogrzeb katolicki

autor: ks. Jan Glapiak

(artykuł 34)

 

 

W naszej parafii proboszcz pochował człowieka, który nigdy do kościoła nie chodził. To prawda, że pogrzeb był bardzo skromny, ale był. Kiedy zwróciliśmy księdzu uwagę, że to wielkie zgorszenie dla tych, którzy są praktykujący, odpowiedział, że zmarły przed śmiercią pojednał się z Bogiem.

                                                    Elżbieta

 

Wierni, czyli ochrzczeni w Kościele katolickim albo ważnie ochrzczeni w Kościele niekatolickim, ale później do Kościoła katolickiego przyjęci, mają prawo do pogrzebu katolickiego (por kan. 1176 § 1 KPK). Czy wszyscy wierni mają takie prawo? Zgodnie z kan. 1184 § 1 KPK osoby, które dopuściły się apostazji, herezji lub schizmy, postawiły siebie poza Kościołem i dlatego nie mają prawa do kościelnego pogrzebu (np. katolicy, którzy przeszli do innego wyznania lub sekty).

Jednakże notoryczny brak uczestniczenia w sakramentach Kościoła (spowiedź, Eucharystia) nie jest jeszcze wystarczającym dowodem apostazji. W takiej sytuacji duszpasterz powinien przy nadarzającej się okazji upewnić się, czy osoba zachowująca się w ten sposób rzeczywiście odeszła od katolickiej wiary i Kościoła. Bez takiego upewnienia się duszpasterz nie ma prawa odmówić pogrzebu. Duszpasterz może jednak – przez np. mniej okazałą ceremonię pogrzebową – zaznaczyć dezaprobatę Kościoła wobec osób, które w sposób stały nie uczestniczyły w życiu sakramentalnym.

Pogrzebu katolickiego odmawia się zatem tylko wtedy, gdy dana osoba nie wyraziła przed śmiercią prośby o posługę kapłańską lub nie okazała żadnych oznak pokuty (ucałowanie krzyża, wzbudzenie aktu żalu, uczynienie znaku krzyża itp.). Chodzi tu o świadome zaangażowanie się chorego, nie zaś o taką sytuację, gdy ksiądz na prośbę rodziny lub innych osób udziela sakramentu namaszczenia chorych osobie już nieprzytomnej.

Pozbawienie pogrzebu katolickiego zawiera w sobie także odmowę odprawienia Mszy św. pogrzebowej (kan. 1185 KPK). Nie oznacza to jednak, że za tego zmarłego nie wolno odprawiać Mszy świętej w ogóle.

Pamiętajmy, że ostatecznym sędzią jest Bóg, który najlepiej wie, co dzieje się w sercu każdego człowieka. Dlatego Kościół nigdy nikogo nie potępia. Jednak ten sam Bóg pragnie, abyśmy zbawili się właśnie we wspólnocie Kościoła. Jest to wspólnota widzialna, w której przykład jednych jest zbudowaniem dla drugich; i niestety zły przykład jednych jest zachętą do złego wobec drugich. Dlatego nie może nas dziwić, że w tej kościelnej wspólnocie są także pewne zasady, które najogólniej można by sformułować w słowach: kto przyznaje się do Kościoła, do tego i Kościół się przyznaje.

 


oceń artykuł:
3.4/5 (9)
poprzedni   |   następny wróć
Komentarze dodaj komentarz
W mojej parafii przed kilkoma laty zmarł człowiek, który całe życie dowodził, że nie musi liczyć się z żadnymi zasadami i przykazaniami. Na własnym podwórku wybudował drugi dom w którym pod okiem żony i dzieci zamieszkał z "nową żoną". Żył tak przez kilkadziesiąt lat, nie znając Kościoła, a gdy zmarł to na pogrzeb przyjechał ksiądz infułat, który gdyby mógł, pewnie by zaraz "subito" beatyfikował nieboszczyka. Ot, proza życia: kasa, kasa i kasa. To załatwi pogrzeb, unieważnienie małżeństwa i wszelkie inne "łaski" dostępne wybranym. Nie jestem żadnym ateistą, lecz praktykującym katolikiem, ale szlag mnie trafia co wyprawiają dla forsy niektórzy księża.
A może warto się zastanowić nad tak łatwym rzucaniem oskarżeń... Jestem księdzem i wiem, że czasami także tzw. kasa gdzieś sie może liczyć, ale dużo częściej jest tak, że ze względu na nasze rodzinne koligacje i my księża musimy w pewnych miejscach się znaleźć, choć nie zawsze są to dla nas komfortowe sytuacje. Nie wchodzę w konkretny przypadek, bo nie znam. Prawdopodobnie autor powyższej wypowiedzi też go do końca nie zna. Ale ten sposób pisanie obraża i mnie i wielu innych - powiem bez wahania - WIĘKSZOŚĆ uczciwych księży.
Dziękuję za informację co zrobić, żeby pogrzeb katolicki nie mógł się odbyć:)
  • Jak modlić się do Ducha Świętego?
  • "Mam kłopot z modlitwą do Ducha Świętego. O ile łatwiej wejść w relację z Bogiem Ojcem i Synem, o tyle trudno z Duchem Świętym. Niedawno zdałam sobie sprawę z tego, że przez lata w ogóle się do Niego nie modliłam. Chcę to zmienić". Katarzyna 

    więcej »
  • Tatuaż o treści religijnej
  •  Zamiast nosić medalik, chciałam wytatuować sobie krzyż św. Benedykta wielkości medalika. Myślałam również o dyskretnym symbolu Ducha Świętego (gołębica) na nadgarstku oraz ważnych dla mnie słowach z Psalmu Dawidowego napisanych po hebrajsku na przedramieniu. Podkreślam, że nie mam na celu prowokacji czy czynienia ozdoby ciała z tak ważnych symboli naszej wiary. Czy mogę je umieszczać w formie tatuażu na ciele? 

    więcej »
  • Kasjer pomylił się w sklepie. Co mam zrobić?
  •  Kupowałam z mężem garnitur. Kasjer nie policzył za część garnituru. Kilkakrotnie zapytałam go, czy końcowa cena jest prawidłowa – potwierdził. Po wyjściu ze sklepu zobaczyłam rachunek i widziałam, że coś się nie zgadza. Mąż powiedział, żebyśmy wrócili do domu, że mamy teraz tyle wydatków, a taki duży sklep nie zbiednieje. Posłuchałam go i przez cały dzień męczą mnie wyrzuty sumienia. Jeśli wrócę do sklepu, to kasjer może zostać zwolniony z pracy za „wydawanie produktów bez naliczenia opłaty”. Proszę o radę.

     

     

    więcej »
  • Panie, daj mi męża
  • "Mam 26 lat, od zawsze byłam sama, a bardzo pragnę założyć rodzinę. Zaczęłam się więc modlić do Matki Bożej przez odmawianie Nowenny Pompejskiej o to, aby postawiła na mojej drodze tego jedynego. W części błagalnej nowenny poznałam chłopaka, ale nie spodobał mi się jego charakter, no i zakończyłam tę znajomość. Teraz boję się, że straciłam tego jedynego, bo jeśli Matka Boża postawiła go na mojej drodze, to znaczy, że taka była wola mojego Boga Ojca. Czy jeśli jest taka wola Boża, to jeszcze kiedyś będziemy razem?" Katarzyna  

    więcej »
  • Czy warto iść na pielgrzymkę?
  •  "Moja koleżanka od kilku lat zachęca mnie do wzięcia udziału w pieszej pielgrzymce na Jasną Górę. Początkowo w ogóle nie brałam tego pod uwagę, ale w tym roku widząc idących pielgrzymów, zaczęłam się zastanawiać, czy w przyszłym się nie wybrać. Ale czy to ma sens? Przeznaczać wakacje na coś takiego? Czy Panu Bogu nie podobają się bardziej na przykład rekolekcje?" Weronika

    więcej »
  • Pożyczone, a nieoddane rzeczy
  •  

    "Szczęść Boże, mam pytanie dotyczące pożyczonych, a nieoddanych rzeczy. Otóż, podczas
    robienia porządków znalazłam kilka książek, płyt od dawnych znajomych, które
    kiedyś pożyczyłam. Problem polega na tym, że z tymi osobami nie mam kontaktu. Wiem,

    że nieoddanie pożyczonych rzeczy jest grzechem, dlatego nie bardzo wiem, jak się zachować. Czy mam za wszelką cenę szukać kontaktu z tymi osobami, żebym mogła im te rzeczy zwrócić? A może zadośćuczynić w jakiś inny sposób?" Karolina 

    więcej »
  • Alkohol i spotkania towarzyskie
  • "Mam bardzo dobrych znajomych i przyjaciół. Często się spotykamy, ale niestety, równie często na naszych spotkaniach gości alkohol. Osobiście uważam, że używki są niepotrzebne, aby dobrze się bawić i być radosnym. Mam jednak koleżankę, która zdecydowanie nadużywa alkoholu, i wiem, że w tym tkwi przyczyna wielu jej problemów. W naszym gronie nie jest ona jednak wyjątkiem. Jak można pomóc takim osobom? One naprawdę potrafią przesadzić z piciem alkoholu i przez to zachowują się niemoralnie". Studentka 

    więcej »
  • "Problemy" z chłopakiem
  •  "Mam 29 lat, a mój chłopak 24. Jesteśmy razem 4 lata. Każde z nas mieszka z rodzicami. W przyszłości planujemy ślub, ale na razie jest to nie możliwe ze względu na sytuację finansową. Gdy powiedziałam mamie, że chcę wyjechać z ukochanym na wakacje, zrobiła awanturę, że nie podoba jej się to, bo nie można mieszkać z chłopakiem pod jednym dachem przed ślubem. Nie chcę zamieszkać z nim na stałe, tylko normalnie spędzić czas. Mój chłopak i jego rodzina są biedni, jego ojciec ma problemy z alkoholem. Moi rodzice nie chcą, żebym z nim była, bo taki ktoś po prostu nie zapewni mi przyszłości. Wiem, że będzie trudno. Ale mój chłopak nie pije wcale. Troszczy się o mnie. I chciałby chociaż to dla mnie zrobić – zabrać mnie na wspólne wakacje. Lecz mama się nie zgadza. Proszę księdza o poradę". Ela

    więcej »
  • Modlitwa nie na pokaz
  •  "Pan Jezus mówił, żebyśmy modlili się w ukryciu, a nie jak setnicy „na pokaz” w synagogach. Mówił też, że kto się Go zaprze, tego On zaprze się w niebie. Czy w związku z tym chodzenie na Mszę św. w Boże Ciało na godzinę poranną, w ukryciu przed rodzicami niechodzącymi do kościoła, jest grzechem? Czy uczucie wstydu, że zostało się „nakrytą” na modlitwie przez brata jest grzechem? Czy kiedy modlę się w myślach po drodze do domu i zanim się przeżegnam patrzę, czy nikt mnie nie widzi, jest grzechem?" Anna

    więcej »
  • Czy potrzebny jest uroczysty obrzęd nałożenia szkaplerza?
  •  "Zakupiłem i poświęciłem szkaplerz, ale mam wątpliwości, czy nie popełniam grzechu, nosząc go, ponieważ nie dokonałem uroczystego poświecenia i nałożenia zgodnie z przypisanym rytuałem oraz nie poprosiłem o przyjęcie do Bractwa Szkaplerznego". Michał

    więcej »
right
left
Papież Franciszek w Ziemi Świętej