dzisiaj jest: czwartek, 24.05.2012 | Imieniny:
Przewodnik Katolicki 16/2009 » Ksiądz odpowiada »

Pogrzeb katolicki

autor: ks. Jan Glapiak

(artykuł 34)

 

 

W naszej parafii proboszcz pochował człowieka, który nigdy do kościoła nie chodził. To prawda, że pogrzeb był bardzo skromny, ale był. Kiedy zwróciliśmy księdzu uwagę, że to wielkie zgorszenie dla tych, którzy są praktykujący, odpowiedział, że zmarły przed śmiercią pojednał się z Bogiem.

                                                    Elżbieta

 

Wierni, czyli ochrzczeni w Kościele katolickim albo ważnie ochrzczeni w Kościele niekatolickim, ale później do Kościoła katolickiego przyjęci, mają prawo do pogrzebu katolickiego (por kan. 1176 § 1 KPK). Czy wszyscy wierni mają takie prawo? Zgodnie z kan. 1184 § 1 KPK osoby, które dopuściły się apostazji, herezji lub schizmy, postawiły siebie poza Kościołem i dlatego nie mają prawa do kościelnego pogrzebu (np. katolicy, którzy przeszli do innego wyznania lub sekty).

Jednakże notoryczny brak uczestniczenia w sakramentach Kościoła (spowiedź, Eucharystia) nie jest jeszcze wystarczającym dowodem apostazji. W takiej sytuacji duszpasterz powinien przy nadarzającej się okazji upewnić się, czy osoba zachowująca się w ten sposób rzeczywiście odeszła od katolickiej wiary i Kościoła. Bez takiego upewnienia się duszpasterz nie ma prawa odmówić pogrzebu. Duszpasterz może jednak – przez np. mniej okazałą ceremonię pogrzebową – zaznaczyć dezaprobatę Kościoła wobec osób, które w sposób stały nie uczestniczyły w życiu sakramentalnym.

Pogrzebu katolickiego odmawia się zatem tylko wtedy, gdy dana osoba nie wyraziła przed śmiercią prośby o posługę kapłańską lub nie okazała żadnych oznak pokuty (ucałowanie krzyża, wzbudzenie aktu żalu, uczynienie znaku krzyża itp.). Chodzi tu o świadome zaangażowanie się chorego, nie zaś o taką sytuację, gdy ksiądz na prośbę rodziny lub innych osób udziela sakramentu namaszczenia chorych osobie już nieprzytomnej.

Pozbawienie pogrzebu katolickiego zawiera w sobie także odmowę odprawienia Mszy św. pogrzebowej (kan. 1185 KPK). Nie oznacza to jednak, że za tego zmarłego nie wolno odprawiać Mszy świętej w ogóle.

Pamiętajmy, że ostatecznym sędzią jest Bóg, który najlepiej wie, co dzieje się w sercu każdego człowieka. Dlatego Kościół nigdy nikogo nie potępia. Jednak ten sam Bóg pragnie, abyśmy zbawili się właśnie we wspólnocie Kościoła. Jest to wspólnota widzialna, w której przykład jednych jest zbudowaniem dla drugich; i niestety zły przykład jednych jest zachętą do złego wobec drugich. Dlatego nie może nas dziwić, że w tej kościelnej wspólnocie są także pewne zasady, które najogólniej można by sformułować w słowach: kto przyznaje się do Kościoła, do tego i Kościół się przyznaje.

 


oceń artykuł:
3/5 (7)
poprzedni   |   następny wróć
Komentarze dodaj komentarz
W mojej parafii przed kilkoma laty zmarł człowiek, który całe życie dowodził, że nie musi liczyć się z żadnymi zasadami i przykazaniami. Na własnym podwórku wybudował drugi dom w którym pod okiem żony i dzieci zamieszkał z "nową żoną". Żył tak przez kilkadziesiąt lat, nie znając Kościoła, a gdy zmarł to na pogrzeb przyjechał ksiądz infułat, który gdyby mógł, pewnie by zaraz "subito" beatyfikował nieboszczyka. Ot, proza życia: kasa, kasa i kasa. To załatwi pogrzeb, unieważnienie małżeństwa i wszelkie inne "łaski" dostępne wybranym. Nie jestem żadnym ateistą, lecz praktykującym katolikiem, ale szlag mnie trafia co wyprawiają dla forsy niektórzy księża.
A może warto się zastanowić nad tak łatwym rzucaniem oskarżeń... Jestem księdzem i wiem, że czasami także tzw. kasa gdzieś sie może liczyć, ale dużo częściej jest tak, że ze względu na nasze rodzinne koligacje i my księża musimy w pewnych miejscach się znaleźć, choć nie zawsze są to dla nas komfortowe sytuacje. Nie wchodzę w konkretny przypadek, bo nie znam. Prawdopodobnie autor powyższej wypowiedzi też go do końca nie zna. Ale ten sposób pisanie obraża i mnie i wielu innych - powiem bez wahania - WIĘKSZOŚĆ uczciwych księży.
  • Wstrzemięźliwość w każdy piątek?
  •  Przyznaję, że byłam zaskoczona, kiedy koleżanka w piątek po Wielkiej Nocy zaprosiła mnie na kolację. W menu były potrawy mięsne. Nie wiedziałam, jak się zachować. A ona nie miała żadnych problemów. Wróciłam do domu i zapytałam męża, co o tym sądzi. Zaczęliśmy dyskutować. Kto ma rację i jak to jest z tym postem w piątki?

                                                                                                                            Barbara

    więcej »
  • Nawrócenie pracodawcy
  •  Mój pracodawca jest osobą niewierzącą. Ja jestem gorliwą i praktykującą katoliczką. On o tym wie i próbuje mi mówić, że Boga nie ma. Wobec moich argumentów na rzecz wiary reaguje śmiechem. Jestem bezsilna. Nie wiem, czy powinnam rzucić pracę, czy też trwać i próbować? Codziennie modlę się do Boga, aby mi w tym pomógł, ale na razie nie przynosi to żadnego efektu – wręcz odwrotnie. Jak powinnam się  zachować?

    Evita

    więcej »
  • Moralny problem
  •   Razem z kolegą chciałabym wyjechać na wakacje. Będzie się to wiązało z noclegiem w jednym pokoju, ale w osobnych łóżkach. Gdy rozmawiałam o tym z mamą, powiedziała, że to nie po katolicku i skoro nie jesteśmy małżeństwem, nie powinniśmy razem spać w pokoju. Tato dorzucił, że w takiej sytuacji bardzo trudno jest się powstrzymać od współżycia. I nie wiem, co robić. 

    więcej »
  • Warunkowe rozgrzeszenie
  •  Moja dziewczyna była u spowiedzi. Ksiądz udzielił jej rozgrzeszenia, pod warunkiem że nie będziemy więcej uprawiać seksu. Czy gdybyśmy zdecydowali się na uprawianie seksu, popełnimy jednocześnie świętokradztwo? Czy spowiedź i przyjęta potem Komunia św. byłyby nieważne?

    Adam

    więcej »
  • Wstyd mi za moje grzechy
  •  Czy możliwe jest rozgrzeszenie, gdy przez wiele lat nie ujawniałam swoich grzechów ze względu na wstyd? Głównie chodzi o masturbację, seks przedmałżeński, stosowanie antykoncepcji. Proszę o odpowiedź, gdyż bardzo chcę uwolnić się od tego.

    więcej »
  • Umarli zmartwychwstają
  • Ponad rok temu do Domu Ojca odeszła ukochana przyjaciółka naszego domu, pani Maria. Była głęboko wierzącą, praktykującą i życzliwą osobą. Jej mąż opowiadał nam, że po jej śmierci dwukrotnie odwiedziła go w domu jej dusza. Kilka dni temu mój 9-letni brat ujrzał panią Marysię w oknie jej domu. Wrócił do domu przestraszony. Jestem przekonana, że mój braciszek nie wymyślił sobie tej sytuacji. Czy to jakiś znak?

    Angelika

    więcej »
  • Wierzyć w Kościół
  •  Nie potrafię uwierzyć w katolickie dogmaty. Chodzę do kościoła, ale tylko po to, by oddać cześć Bogu, tzn. nie przystępuję do sakramentów. Przeczytałam całe Pismo Święte i niestety nie znalazłam odpowiedzi na wiele pytań dotyczących Kościoła, m.in. skąd się wzięła spowiedź, dlaczego przyjmujemy Pana Jezusa w takiej postaci, dlaczego modlimy się do Maryi, czemu świętujemy niedzielę, a nie szabat, skąd się wziął papież...

          

    więcej »
  • Nie moja siostra
  •  Dzisiaj dowiedziałam się, że moja najstarsza siostra jest przedślubnym dzieckiem mojej mamy. Tata ją zaakceptował. Jak mam się zachować w tej sytuacji? Myślę, że w rodzinie nikt o tym nie wie, nawet moja siostra, której to dotyczy. Mam jeszcze troje rodzeństwa. Bardzo ją kocham, najbardziej na świecie. Mam ochotę o tym komuś powiedzieć, ale raczej nie mogę, bo to by nikomu nie wyszło na dobre, a tylko zaszkodziło. 

    więcej »
  • Publiczny post
  •  Poszczę w każdy piątek o chlebie i wodzie. Mam 62 lata i wiele wyjazdów i spotkań zawodowych. Podczas wypadających w piątek spotkań przy stole nie chcę demonstrować swojego postu i w ten sposób chwalić się wiarą przed ludźmi. Próbuję w danym tygodniu przenieść ten post na inny dzień, ale nie wiem, czy jest to dobre rozwiązanie.

    więcej »
  • Grzechy zatajone
  • Przez kilka lat zatajałem na spowiedziach kilka grzechów. Ostatnio na spowiedzi wyznałem, że zatajałem te grzechy i podałem jakie, ale nie mówiłem, że jest to spowiedź generalna ani nie wypowiadałem tych grzechów, które wyznawałem przez te wszystkie lata na świętokradzkich spowiedziach. Czy moje grzechy zostały odpuszczone?

    więcej »
right
left
Nagroda im. Wł. Pietrzaka dla Przewodnika Katolickiego