dzisiaj jest: środa, 23.04.2014 | Imieniny:
Przewodnik Katolicki 23/2003 » Ksiądz odpowiada »

Pan Bóg ma wobec Ciebie wspaniały plan

autor: ks. Jan
(...) Wpadła mi w ręce taka książeczka, broszurka raczej, poświęcona prawom życia duchowego. Przeczytałem z zaciekawieniem, bo było to dla mnie coś nowego. Miałem kilka pytań dotyczących treści. Ostatecznie jednak zdecydowałem się napisać o jednym, najważniejszym. Pierwsze prawo zostało sformułowane w następujący sposób: "Pan Bóg Cię kocha i ma wobec Twojego życia wspaniały plan". To właśnie sformułowanie budzi największe moje wątpliwości i sprzeciw. Nie rozumiem połączenia pomiędzy miłością i planem. Gdzie jest miejsce na moją wolność, skoro Pan Bóg zaplanował mi życie? Czy jeśli człowiek źle wybierze, to Pan Bóg przestanie go kochać? Te i podobne pytania chodzą mi po głowie. Proszę o odpowiedź!
Przemysław


Przemysławie

Sposób, w jaki zadałeś pytania, pozwala mi wnosić, że lubisz, kiedy wszystko jest jasno i prosto przedstawione. Nie wiem, czy sprostam takiemu zadaniu, chociaż i ja właśnie taki wykład prawd wiary cenię i staram się praktykować.
Niestety, zdarza się, iż ludzie pragnący głosić Chrystusa, gorliwi w swej wierze, zarówno duchowni, jak i świeccy, nie zwracają uwagi na odpowiednie ubranie w słowa treści Dobrej Nowiny. W ten sposób klarowny, prosty, bardzo dosłowny i radykalny przekaz Ewangelii rozmywa się w naszych komentarzach, rozważaniach i kazaniach. Podobnie rzecz się ma z tym prawem życia duchowego.
Pamiętam, że u początków mego dojrzałego przyjęcia Jezusa jako Pana i Zbawiciela, też pojawiło się to "prawo życia duchowego". Zaakceptowałem je wtedy bez zastrzeżeń, lecz dzisiaj rzeczywiście zwróciłbym uwagę na podane przez Ciebie niejasności.
"Wspaniały plan" Pana Boga to zaproszenie człowieka do życia w miłości i szczęściu. To wezwanie do szczęśliwej wieczności. To dar i łaska, a nie konieczność. Nie jesteśmy zmuszani do przyjęcia Bożego zaproszenia. Właśnie! Wolę użyć słowa "zaproszenie", bo "plan" zbyt często kojarzy się nam z chęcią wykorzystania naszej osoby. Pan Bóg przecież nie chce nas do niczego wykorzystywać, nie chce nami manipulować. Dla Niego nie jesteśmy pionkami na szachownicy dziejów, przestawianymi wedle kaprysu. Wszyscy ci, o których wspomina Biblia, a którzy zostali obdarzeni szczególnym powołaniem, najpierw są pytani o zgodę. Tak, jak Maryja. Pan Bóg potrzebował Jej słów: "Niech mi się stanie według słowa twego".
Tak więc miłość Boża nie narusza tu naszej wolności, nie zmusza do podjęcia życia zgodnego z Bożymi planami. Co więcej - ta miłość nie wygasa, nie ustaje wtedy, gdy człowiek pójdzie przez życie inną drogą. Zaproszenie i propozycja Pana Boga są ciągle aktualne. On nieustannie nas kocha i czeka do ostatniej chwili naszego życia na naszą odpowiedź miłości.
Bardzo trudno mi wytłumaczyć ową przedziwną zgodność pomiędzy Bożym powołaniem a naszą wolną wolą. To prawdziwa tajemnica! Wiem jednak z doświadczenia własnego i nie tylko, że zaufanie Bogu, przyzwolenie na to, by to On kierował moim życiem, zawsze mi się opłaci. Wszystko, nawet trudne i niemiłe wydarzenia, ostatecznie staną się dla mnie pożytkiem. Często doczesnym, a na pewno wiecznym.
Pierwsze prawo życia duchowego oznacza więc zaproszenie, które Pan Bóg kieruje do każdego z nas. Zaproszenie miłości. Dostajemy je, bo jesteśmy kochani, ważni i cenni. A najlepszy nasz Ojciec pragnie, byśmy byli szczęśliwi. Tak najkrócej można opisać Jego plan.
Aby na przyszłość uniknąć wątpliwości, spowodowanych niezbyt jasnymi czy precyzyjnymi sformułowaniami prawd wiary, postaraj się patrzeć nie tyle umysłem, lecz sercem. A serce wypełnione modlitwą na pewno zrozumie i przyjmie Boże zaproszenie.
poprzedni   |   następny wróć
  • Chcę wierzyć, a nie tylko zachowywać tradycję?
  • "Zastanawiam się, co zrobić, aby lepiej wierzyć? Modlę się, chodzę do kościoła, ale czuję, że czegoś mi brakuje. Mam wrażenie, że moja wiara to tylko zachowywanie zwyczajów i tradycji. Czy istnieje jakiś sposób ożywienia wiary?"  Krzysztof

    więcej »
  • Małżeństwo z osobą, która ma problem z pornografią
  • "Uprzejmie proszę o opinię i odpowiedź na pytanie: Czy wejście w związek małżeński z wierzącym mężczyzną, który ma problem z pornografią i masturbacją, ale próbuje i chce z tym walczyć, stwarza potencjalne zagrożenie dla trwałości małżeństwa? Jakie trudności w związku z tym problemem mogłyby się pojawić, które rzutowałyby na życie rodzinne? Czy możliwe jest stworzenie udanego związku małżeńskiego z taką osobą?" Katarzyna

    więcej »
  • Szafarz i tabernakulum
  • "W mojej parafii jest pięciu nadzwyczajnych szafarzy Komunii św. Na prawie każdej niedzielnej Mszy któryś z nich rozdaje Komunię. To na pewno dla księdza spore ułatwienie. Ale zaobserwowałem też coś, co budzi moje wątpliwości. Czy po rozdaniu Komunii św. szafarz powinien sam odkładać kielich z komunikantami do tabernakulum, bo zauważyłem, że jeden z naszych szafarzy często tak robi? Wydawało mi się, że to czynność zarezerwowana dla kapłana". Błażej

    więcej »
  • Dlaczego muszę chodzić na rekolekcje szkolne?
  • "Jestem uczniem drugiej klasy szkoły ponadgimnazjalnej. Mogę powiedzieć o sobie, że jestem osobą wierzącą i praktykującą. W Wielkim Poście chętnie przeżyłbym inne rekolekcje niż te szkolne, z udziałem moich rówieśników. Mam kolegów, którzy zupełnie nie wiedzą, o co w nich chodzi. Denerwuje mnie ich zachowanie w kościele, podejście do sakramentów i komentarze na temat nauk księdza. Czuję się zmuszony do uczestnictwa w tych rekolekcjach, bo sprawdzana jest obecność, a naprawdę chciałbym w szczególnym czasie odnawiać swoją wiarę. Czy muszę uczestniczyć w rekolekcjach szkolnych?"  Tomek

    więcej »
  • Grzechy cudze
  • "Moja starsza siostra ma dzieci i dosyć trudną sytuację finansową, więc ciocia jej pomaga, m.in.dając pieniądze na tabletki antykoncepcyjne, czego oczywiście nie pochwalam. Mówiłam o tym siostrze, jednak ona nie jest osobą praktykującą. Wcześniej zdarzyło się, że ciocia dawała mi pieniądze, żebym przekazała je siostrze. Czy popełniłam w tym przypadku grzech ciężki? A jeśli tak, to jak mam go wyznać na spowiedzi?" Anna

    więcej »
  • Skąd wziął się rachunek sumienia?
  • "W ostatnim numerze „Przewodnika Katolickiego” przeczytałem pierwszy z pięciu artykułów o warunkach dobrej spowiedzi św. Muszę przyznać, że wiem o nich ze szkolnej katechezy, ale nigdy za bardzo się nimi nie przejmowałem. Widzę, że trzeba będzie się bardziej przyłożyć w przyszłości do rachunku sumienia. Mam jednak pytanie, skąd on się wziął, czy jest o nim mowa w Piśmie Świętym, czy jest to wymysł ludzki?" Kazimierz

    więcej »
  • Nie mogę pogodzić się z chorobą koleżanki
  • "Mam 24 lata. Niedawno dowiedziałam się o chorobie nowotworowej koleżanki, która jest w moim wieku. Od tego momentu wszystko się zmieniło. Inaczej przeżywam każdy dzień. Mam wiele pytań do Pana Boga i do samej siebie. Często z tym wszystkim jestem sama i nie wiem, co mam robić. Chciałabym jej pomóc, ale nie wiem jak. Nie umiem z nią rozmawiać, chociaż czuję, że ona cieszy się, kiedy z nią jestem".  Beata

    więcej »
  • Z rodzicami czy bez?
  • "Jestem jedynaczką i mieszkam z rodzicami, ale w niedalekiej przyszłości chciałabym to zmienić. Rodzice jednak się nie zgadzają i twierdzą, że nie zależy mi na ich dobru. Czy jako jedynaczka mam obowiązek zostać w domu przy rodzicach? Co odpowiedziałby Jezus?" Kinga 

    więcej »
  • Katolik wobec krytyki kapłanów
  • "Jestem wierzącym i praktykującym katolikiem. Ostatnio na spotkaniu modlitewnym  poruszyliśmy temat pojawiającej się ostatnio w mediach krytyki Kościoła i jego pasterzy. Na pytanie, jak powinien zachować się katolik wśród kolegów – współpracowników, którzy źle mówią o kapłanach, otrzymaliśmy odpowiedź, że nie należy na ten temat dyskutować, lecz modlić się za pasterzy. Uważam, że oprócz modlitwy trzeba też bronić kapłanów, bo jest to nasze świadectwo wiary. Jak ksiądz ocenia ten problem?" Stanisław

    więcej »
  • Msza św. w domu
  • "Jestem w podeszłym wieku. Niedziela to dla mnie bardzo ważny dzień i nie wyobrażam sobie, aby nie uczestniczyć w Eucharystii. Problem polega na tym, że nie zawsze starcza mi sił, aby samodzielnie udać się do kościoła. Szczególnie boję się zimą, kiedy jest ślisko, a ja nie mam nikogo, kto by pomógł mi bezpiecznie dotrzeć. Czy w takich sytuacjach udział we Mszy św. transmitowanej w telewizji lub przez radio jest ważny? Czy popełniam grzech ciężki i muszę się z tego spowiadać?" Bożena

    więcej »
right
left
Ekstremalna Droga Krzyżowa Poznań