dzisiaj jest: poniedziałek, 15.09.2014 | Imieniny:
Przewodnik Katolicki 35/2011 » Ksiądz odpowiada »

Grzech śmiertelny

autor: Ks. Krzysztof Różański


Powiedziane jest, że grzech ciężki zaistnieje wówczas, gdy popełniony jest z całkowitą naszą zgodą, jesteśmy tego świadomi do końca oraz dotyczy materii poważnej. Co to znaczy tak dokładnie? Na czym polega poważna materia grzechu?

Agnieszka

 

Tylko ludzie święci potrafili dostrzec, jak wielkim nieszczęściem dla człowieka jest każdy grzech, zarówno powszedni, jak i śmiertelny. Przecież całe nasze duchowe zmaganie bierze swój początek z grzechu pierwszych ludzi. Gdyby nie ten jeden grzech i jego konsekwencje, żylibyśmy wszyscy w komunii z Bogiem.

Katechizm poucza, że każdy „grzech jest wykroczeniem przeciwko rozumowi, prawdzie, prawemu sumieniu” (KKK 1849) i jest obrazą Boga! Tradycja Kościoła, stosownie do rozmiarów zaciągniętej przez człowieka winy, wprowadziła podział na grzechy powszednie i grzechy śmiertelne. Grzechem powszednim jest występek, który – choć obraża Boga – jednak nie zrywa więzi miłości z Nim. Grzech śmiertelny natomiast niszczy przyjaźń z Bogiem, bo odwraca od Niego i kieruje człowieka w stronę innych dóbr (np. konsumpcyjnych, przyjemnościowych…).

Grzech śmiertelny popełniamy wówczas, gdy dokonujemy czynu zakazanego przez Boże przykazania lub nie wypełniamy nakazów z nich wypływających w sposób całkowicie dobrowolny i świadomy. Ciężka materia grzechu polega na tym, że „występuje on przeciwko życiu lub Bogu (np. morderstwo, bluźnierstwo, zdrada małżeńska itd.)” (Youcat, 316). Ciężar grzechu dotyczy także wielkości winy (czym innym jest kradzież owoców z ogrodu, a czym innym kradzież emerytury staruszce; podobnie jak czym innym bójka nastolatków, a czym innym pobicie własnych rodziców(!)). Nawet tysiące grzechów powszednich nie składają się na jeden grzech śmiertelny, bo grzechy – choć obciążają sumienie – jednak się nie sumują.

Chrześcijanin to człowiek, któremu grzechy nie straszne. Bóg dał nam Swojego Syna, abyśmy nie pogrążali się w grzechu, ale mieli życie wieczne (por. J 3, 16)! 

 


poprzedni   |   następny wróć
  • Szukam pracy
  •  "Ukończyłem w tym roku studia. Cieszę się tym faktem, ale powoli się niestety załamuję. Nie mogę znaleźć pracy. Wydaje mi się, że robię bardzo dużo w tym kierunku i nie czekam, aż praca „spadnie” mi z nieba. Zaczynam być sfrustrowany i tracę sens życia. Czy to jest normalne? Jak podejść do tej sytuacji? Proszę o wskazówkę i radę". Krzysztof

    więcej »
  • Internetowe zakupy w niedzielę
  •  "Od pewnego czasu robię zakupy przez internet. Uważam, że to duże ułatwienie. Czy mogę korzystać z takiego udogodnienia również w dni świąteczne? Czy nie łamię wówczas przykazania „Pamiętaj, abyś dzień święty święcił”? Zamówienia składam z reguły dopiero wieczorem. Wcześniej jestem na Mszy św. i mam czas dla bliskich. Nikogo nie obciążam w tym dniu pracą, bo wszystko jest i tak realizowane na drugi dzień, czyli w poniedziałek. A ja mam pewność, że jak dobrze pójdzie, to przelew zostanie zrealizowany już z samego rana i towar dotrze do mnie nawet we wtorek. Czy popełniam jakiś grzech, czy może moje sumienie jest zbyt wyczulone?" Robert

    więcej »
  • Jak modlić się do Ducha Świętego?
  • "Mam kłopot z modlitwą do Ducha Świętego. O ile łatwiej wejść w relację z Bogiem Ojcem i Synem, o tyle trudno z Duchem Świętym. Niedawno zdałam sobie sprawę z tego, że przez lata w ogóle się do Niego nie modliłam. Chcę to zmienić". Katarzyna 

    więcej »
  • Tatuaż o treści religijnej
  •  Zamiast nosić medalik, chciałam wytatuować sobie krzyż św. Benedykta wielkości medalika. Myślałam również o dyskretnym symbolu Ducha Świętego (gołębica) na nadgarstku oraz ważnych dla mnie słowach z Psalmu Dawidowego napisanych po hebrajsku na przedramieniu. Podkreślam, że nie mam na celu prowokacji czy czynienia ozdoby ciała z tak ważnych symboli naszej wiary. Czy mogę je umieszczać w formie tatuażu na ciele? 

    więcej »
  • Kasjer pomylił się w sklepie. Co mam zrobić?
  •  Kupowałam z mężem garnitur. Kasjer nie policzył za część garnituru. Kilkakrotnie zapytałam go, czy końcowa cena jest prawidłowa – potwierdził. Po wyjściu ze sklepu zobaczyłam rachunek i widziałam, że coś się nie zgadza. Mąż powiedział, żebyśmy wrócili do domu, że mamy teraz tyle wydatków, a taki duży sklep nie zbiednieje. Posłuchałam go i przez cały dzień męczą mnie wyrzuty sumienia. Jeśli wrócę do sklepu, to kasjer może zostać zwolniony z pracy za „wydawanie produktów bez naliczenia opłaty”. Proszę o radę.

     

     

    więcej »
  • Panie, daj mi męża
  • "Mam 26 lat, od zawsze byłam sama, a bardzo pragnę założyć rodzinę. Zaczęłam się więc modlić do Matki Bożej przez odmawianie Nowenny Pompejskiej o to, aby postawiła na mojej drodze tego jedynego. W części błagalnej nowenny poznałam chłopaka, ale nie spodobał mi się jego charakter, no i zakończyłam tę znajomość. Teraz boję się, że straciłam tego jedynego, bo jeśli Matka Boża postawiła go na mojej drodze, to znaczy, że taka była wola mojego Boga Ojca. Czy jeśli jest taka wola Boża, to jeszcze kiedyś będziemy razem?" Katarzyna  

    więcej »
  • Czy warto iść na pielgrzymkę?
  •  "Moja koleżanka od kilku lat zachęca mnie do wzięcia udziału w pieszej pielgrzymce na Jasną Górę. Początkowo w ogóle nie brałam tego pod uwagę, ale w tym roku widząc idących pielgrzymów, zaczęłam się zastanawiać, czy w przyszłym się nie wybrać. Ale czy to ma sens? Przeznaczać wakacje na coś takiego? Czy Panu Bogu nie podobają się bardziej na przykład rekolekcje?" Weronika

    więcej »
  • Pożyczone, a nieoddane rzeczy
  •  

    "Szczęść Boże, mam pytanie dotyczące pożyczonych, a nieoddanych rzeczy. Otóż, podczas
    robienia porządków znalazłam kilka książek, płyt od dawnych znajomych, które
    kiedyś pożyczyłam. Problem polega na tym, że z tymi osobami nie mam kontaktu. Wiem,

    że nieoddanie pożyczonych rzeczy jest grzechem, dlatego nie bardzo wiem, jak się zachować. Czy mam za wszelką cenę szukać kontaktu z tymi osobami, żebym mogła im te rzeczy zwrócić? A może zadośćuczynić w jakiś inny sposób?" Karolina 

    więcej »
  • Alkohol i spotkania towarzyskie
  • "Mam bardzo dobrych znajomych i przyjaciół. Często się spotykamy, ale niestety, równie często na naszych spotkaniach gości alkohol. Osobiście uważam, że używki są niepotrzebne, aby dobrze się bawić i być radosnym. Mam jednak koleżankę, która zdecydowanie nadużywa alkoholu, i wiem, że w tym tkwi przyczyna wielu jej problemów. W naszym gronie nie jest ona jednak wyjątkiem. Jak można pomóc takim osobom? One naprawdę potrafią przesadzić z piciem alkoholu i przez to zachowują się niemoralnie". Studentka 

    więcej »
  • "Problemy" z chłopakiem
  •  "Mam 29 lat, a mój chłopak 24. Jesteśmy razem 4 lata. Każde z nas mieszka z rodzicami. W przyszłości planujemy ślub, ale na razie jest to nie możliwe ze względu na sytuację finansową. Gdy powiedziałam mamie, że chcę wyjechać z ukochanym na wakacje, zrobiła awanturę, że nie podoba jej się to, bo nie można mieszkać z chłopakiem pod jednym dachem przed ślubem. Nie chcę zamieszkać z nim na stałe, tylko normalnie spędzić czas. Mój chłopak i jego rodzina są biedni, jego ojciec ma problemy z alkoholem. Moi rodzice nie chcą, żebym z nim była, bo taki ktoś po prostu nie zapewni mi przyszłości. Wiem, że będzie trudno. Ale mój chłopak nie pije wcale. Troszczy się o mnie. I chciałby chociaż to dla mnie zrobić – zabrać mnie na wspólne wakacje. Lecz mama się nie zgadza. Proszę księdza o poradę". Ela

    więcej »
right
left
Papież Franciszek w Ziemi Świętej