dzisiaj jest: środa, 23.05.2012 | Imieniny:
Przewodnik Katolicki 24/2009 » Ksiądz odpowiada »

Matka, która wszystko rozumie

autor: Ks. Krzysztof Różański


Dlaczego w Kościele obchodzimy tyle świąt czczących Matkę Bożą? Przecież obchodząc Święto NMP Królowej Polski czy też NMP Nieustającej Pomocy wciąż mamy na myśli tę samą osobę. W tym wszystkim można się pogubić, to stwarza chaos dla „zwykłego” katolika.

Bartek

 

 

Na rodzinnych spotkaniach oglądamy czasem stare fotografie. Obserwujemy, jak zmieniają się nasi bliscy, czasem zauważamy, że zmienia się otoczenie, dochodzą nowi znajomi, inni się nie pojawiają. My sami także jesteśmy wciąż z sobą tożsami, a jednak nie tacy sami.

Podobnie rzecz się ma z wzywaniem Maryi pod różnymi imionami. Wciąż ta sama osoba w różnych okolicznościach czasu i miejsca postrzegana jest i nazywana nieco inaczej. Choć Jezus miał jedną Matkę, ubogą Maryję z Nazaretu, to jednak uczniowie Jezusa spotykają Ją w różnych miejscach i życiowych sytuacjach. Naśladując Jezusa, pragniemy kochać Maryję jak On. Osoba kochana wzbudza w kochającym emocje. Wówczas wydaje się, że można stale coś nowego i w świeży sposób mówić o tym, kogo kochamy. Także popularne powiedzenie mówi: „De Maria numquam saris” – „O Maryi nigdy dość”.

Obchodząc różne święta maryjne, wzywając Jej pomocy pod różnymi tytułami, zwracamy się stale do tej samej osoby, odkrywając wciąż na nowo Jej osobę. Liturgia i tradycja Kościoła przyzywa wstawiennictwa Maryi pod różnymi tytułami. Także prywatna pobożność maryjna wielu chrześcijan ma swoje własne wyrazy. Każdy, kto wchodzi w relację z Matką Jezusa, wykształca zarazem w sobie osobiste do Niej odniesienie. Wówczas rodzi się także specyficzny, własny, niejako autorski sposób zwracania się do Niej i mówienia o Niej. W prywatnej pobożności wystarczy chyba, jeśli zwracać się będziemy do Maryi jako do Matki, o której śpiewamy, że „wszystko rozumie, sercem ogarnia każdego z nas”.

 

 

 

poprzedni   |   następny wróć
  • Wstrzemięźliwość w każdy piątek?
  •  Przyznaję, że byłam zaskoczona, kiedy koleżanka w piątek po Wielkiej Nocy zaprosiła mnie na kolację. W menu były potrawy mięsne. Nie wiedziałam, jak się zachować. A ona nie miała żadnych problemów. Wróciłam do domu i zapytałam męża, co o tym sądzi. Zaczęliśmy dyskutować. Kto ma rację i jak to jest z tym postem w piątki?

                                                                                                                            Barbara

    więcej »
  • Nawrócenie pracodawcy
  •  Mój pracodawca jest osobą niewierzącą. Ja jestem gorliwą i praktykującą katoliczką. On o tym wie i próbuje mi mówić, że Boga nie ma. Wobec moich argumentów na rzecz wiary reaguje śmiechem. Jestem bezsilna. Nie wiem, czy powinnam rzucić pracę, czy też trwać i próbować? Codziennie modlę się do Boga, aby mi w tym pomógł, ale na razie nie przynosi to żadnego efektu – wręcz odwrotnie. Jak powinnam się  zachować?

    Evita

    więcej »
  • Moralny problem
  •   Razem z kolegą chciałabym wyjechać na wakacje. Będzie się to wiązało z noclegiem w jednym pokoju, ale w osobnych łóżkach. Gdy rozmawiałam o tym z mamą, powiedziała, że to nie po katolicku i skoro nie jesteśmy małżeństwem, nie powinniśmy razem spać w pokoju. Tato dorzucił, że w takiej sytuacji bardzo trudno jest się powstrzymać od współżycia. I nie wiem, co robić. 

    więcej »
  • Warunkowe rozgrzeszenie
  •  Moja dziewczyna była u spowiedzi. Ksiądz udzielił jej rozgrzeszenia, pod warunkiem że nie będziemy więcej uprawiać seksu. Czy gdybyśmy zdecydowali się na uprawianie seksu, popełnimy jednocześnie świętokradztwo? Czy spowiedź i przyjęta potem Komunia św. byłyby nieważne?

    Adam

    więcej »
  • Wstyd mi za moje grzechy
  •  Czy możliwe jest rozgrzeszenie, gdy przez wiele lat nie ujawniałam swoich grzechów ze względu na wstyd? Głównie chodzi o masturbację, seks przedmałżeński, stosowanie antykoncepcji. Proszę o odpowiedź, gdyż bardzo chcę uwolnić się od tego.

    więcej »
  • Umarli zmartwychwstają
  • Ponad rok temu do Domu Ojca odeszła ukochana przyjaciółka naszego domu, pani Maria. Była głęboko wierzącą, praktykującą i życzliwą osobą. Jej mąż opowiadał nam, że po jej śmierci dwukrotnie odwiedziła go w domu jej dusza. Kilka dni temu mój 9-letni brat ujrzał panią Marysię w oknie jej domu. Wrócił do domu przestraszony. Jestem przekonana, że mój braciszek nie wymyślił sobie tej sytuacji. Czy to jakiś znak?

    Angelika

    więcej »
  • Wierzyć w Kościół
  •  Nie potrafię uwierzyć w katolickie dogmaty. Chodzę do kościoła, ale tylko po to, by oddać cześć Bogu, tzn. nie przystępuję do sakramentów. Przeczytałam całe Pismo Święte i niestety nie znalazłam odpowiedzi na wiele pytań dotyczących Kościoła, m.in. skąd się wzięła spowiedź, dlaczego przyjmujemy Pana Jezusa w takiej postaci, dlaczego modlimy się do Maryi, czemu świętujemy niedzielę, a nie szabat, skąd się wziął papież...

          

    więcej »
  • Nie moja siostra
  •  Dzisiaj dowiedziałam się, że moja najstarsza siostra jest przedślubnym dzieckiem mojej mamy. Tata ją zaakceptował. Jak mam się zachować w tej sytuacji? Myślę, że w rodzinie nikt o tym nie wie, nawet moja siostra, której to dotyczy. Mam jeszcze troje rodzeństwa. Bardzo ją kocham, najbardziej na świecie. Mam ochotę o tym komuś powiedzieć, ale raczej nie mogę, bo to by nikomu nie wyszło na dobre, a tylko zaszkodziło. 

    więcej »
  • Publiczny post
  •  Poszczę w każdy piątek o chlebie i wodzie. Mam 62 lata i wiele wyjazdów i spotkań zawodowych. Podczas wypadających w piątek spotkań przy stole nie chcę demonstrować swojego postu i w ten sposób chwalić się wiarą przed ludźmi. Próbuję w danym tygodniu przenieść ten post na inny dzień, ale nie wiem, czy jest to dobre rozwiązanie.

    więcej »
  • Grzechy zatajone
  • Przez kilka lat zatajałem na spowiedziach kilka grzechów. Ostatnio na spowiedzi wyznałem, że zatajałem te grzechy i podałem jakie, ale nie mówiłem, że jest to spowiedź generalna ani nie wypowiadałem tych grzechów, które wyznawałem przez te wszystkie lata na świętokradzkich spowiedziach. Czy moje grzechy zostały odpuszczone?

    więcej »
right
left
Nagroda im. Wł. Pietrzaka dla Przewodnika Katolickiego