dzisiaj jest: środa, 23.05.2012 | Imieniny:
Przewodnik Katolicki 48/2007 » Komentarze »

Rosja czy ZSRR?

autor: Maria Przełomiec
Brutalnie rozpędzone wiece protestu, aresztowani działacze demokratyczej opozycji, dziennikarze prewencyjnie zatrzymywani, by nie mogli filmować antyputinowskich demonstracji. Na tydzień przed wyborami parlamentarnymi Rosja niepokojąco zaczyna przypominać ZSRR. Władimir Putin i jego otoczenie już nawet nie udają, że głos demokratycznego świata cokolwiek dla Moskwy znaczy. Ich działania nie powinny być jednak dla nikogo zaskoczeniem. Od dawna wszystko zmierzało w tym kierunku, a w ostatnich tygodniach rosyjskie wydarzenia nabrały wyraźnego tempa.

Najpierw urzędujący prezydent stanął na czele listy wyborczej prokremlowskiej partii „Wspólna Rosja”, ogłaszając jednocześnie, że wybory parlamentarne będą plebiscytem poparcia dla jego polityki. Potem rosyjskich wiz nie dostali obserwatorzy na wybory z ramienia Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie, a rosyjskie MSZ winę zwaliło na Zachód, otwarcie kłamiąc, iż to bałaganiarscy urzędnicy OBWE nie przysłali koniecznych dokumentów. Kilka dni temu FSB, jak wyjaśniono, ze względów bezpieczeństwa, zamknęło w Moskwie cztery studia telewizyjne zorganizowane na wybory przez EBU (European Broadcasting Union), pozbawiając w ten sposób 40 światowych stacji telewizyjnych możliwości poprowadzenia z Moskwy audycji wyborczych.

Przy czym zakaz dotyczy nie tylko wyborów parlamentarnych, ale także marcowych prezydenckich.

Można by się zastanowić, po co to wszystko Putinowi, cieszącemu się i tak ponadsześćdziesięcioprocentowym poparciem. Obecne działania kompromitują przecież rosyjskiego przywódcę w oczach Zachodu. Odpowiedzi mogą być dwie – albo rosyjskie władze bogate wysokimi cenami ropy naftowej i gazu uznały, że nie muszą się już z nikim i niczym liczyć, albo chodzi o utrzymanie władzy za wszelką cenę.

60 procent to przewaga wystarczająca, by wygrać wybory, za mała, by zostać władcą. Co innego, jeżeli „Wspólna Rosja” dostanie w grudniu ponad 80 procent głosów. Wtedy Putin ugnie się przed wolą narodu i zostanie...? Nazwa nie jest ważna – może być lider narodu, może być prezydent na trzecią kadencję. I niewykluczone, że po marcu Moskwa znowu zacznie starać się o zachodnie poparcie. W ręku ma co najmniej kilka przekonujących argumentów z wspomnianymi już wysokimi cenami surowców energetycznych na czele.

Ktoś powiedział, że historia uczy tylko jednego, tego że jeszcze nigdy nikogo niczego nie nauczyła. Przymykanie oczu na to, co się w tej chwili dzieje w Rosji, może się źle skończyć. Na Wschodzie rośnie nam nieprzewidywalny kolos wydający znaczne pieniądze na zbrojenia, ciągle próbujący podporządkować sobie byłych wasali i powoli zrywający zawarte w latach 90. międzynarodowe porozumienia (12 grudnia Rosja zawiesi swoje członkostwo w Układzie o Nierozprzestrzenieniu Sił Konwencjonalnych w Europie, czyli CFE). Przy czym jest to kolos niestabilny, bo prowadzona przez Putina polityka zaowocowała zaostrzeniem sytuacji na Kaukazie Pn. Źródłem zapalnym nie jest tam już tylko Czeczenia, ale przede wszystkim sąsiadujące z nią Inguszetia i Dagestan.

W tej sytuacji wspólna rosyjska polityka nie tylko Unii Europejskiej, ale amerykańsko-europejska wydaje się koniecznością. Powinni o tym pamiętać przedstawiciele nowego polskiego rządu. Przekonanie, że w dwustronnych rozmowach uda się Warszawie cokolwiek z Moskwą załatwić jest nie tylko naiwne. Jest niebezpieczne.
poprzedni   |   następny wróć
  • Przemoc in vitro
  •     W ubiegłym tygodniu rozpoczął oficjalną działalność zespół do spraw bioetycznych pod przewodnictwem Jarosława Gowina. Sprawa in vitro budzi emocje. W mediach toczy się ożywiona dyskusja.   Skomplikowane wywody lekarzy, genetyków i etyków ilustrowane są często uroczym zdjęciem komórki jajowej w chwili jej nakłuwania pipetą zawierającą...więcej »
  • Przestrzenny nieład
  •   Mimo łagodnej zimy akurat tego dnia było minus 15”. Nie wystraszyło to na mieszkańców Zalesia. Od rana nadciągali pojedynczo i w grupach na Górki Szymona. W ciągu kilkudziesięciu minut nad rzeką Jeziorką, na niewielkich piaszczystych wzniesieniach, stało już około dwóch tysięcy protestujących. W rekach trzymali transparenty, niektórzy powyciągali...więcej »
  • Po co nam krowa?
  • Nawet kilkuletnie dzieci nieźle radzą sobie z pytaniami tego typu. Wiedzą, że krowa to bardzo pożyteczne zwierzę, które daje człowiekowi mleko. Kury znoszą jajka, dzięki owieczkom mamy wełnę... To naprawdę łatwe pytania! A jakie korzyści mamy z partii politycznych? W tym przypadku, z odpowiedzią nie musi być już tak łatwo.   Zgodnie z najróżniejszymi definicjami,...więcej »
  • Choroba w proteście
  • Niezwykła choroba zaczyna się panoszyć w narodzie. Jest niezbyt dobrze zbadana, lecz coraz powszechniejsza i najprawdopodobniej zaraźliwa. Objawy nie zostały jeszcze scharakteryzowane, za to przyczyny systematycznie opisywane są przez prasę. Chodzi bowiem o chorobę w proteście. Trudno stwierdzić dokładnie, kiedy odnotowano pierwsze przypadki tego schorzenia. Ostatnio panoszy się jednak...więcej »
  • Polska nie-rządem stoi
  • Na naszych oczach trwa właśnie demontaż postkomunistycznego państwa. Mimo upływu osiemnastu lat wciąż nie widać oznak dojrzałości państwa, a ci, którzy powinni rozumnie i odpowiedzialnie kierować jego sprawami w służbie narodu, miast tego serwują nam nieustający spektakl wzajemnych animozji i połajanek. Tymczasem słaba władza prowokuje. Trwa więc festiwal protestów...więcej »
  • Miłosierdzie z portfela
  • Może i wesołe, ale jakie?
  • Święta niezbyt perfekcyjne
  • Wszystkiego najważniejszego!
  • Zamiast Adwentu
right
left
Nagroda im. Wł. Pietrzaka dla Przewodnika Katolickiego