- Przestrzenny nieład
-
Mimo łagodnej zimy akurat tego dnia było minus 15”. Nie wystraszyło to na mieszkańców Zalesia. Od rana nadciągali pojedynczo i w grupach na Górki Szymona. W ciągu kilkudziesięciu minut nad rzeką Jeziorką, na niewielkich piaszczystych wzniesieniach, stało już około dwóch tysięcy protestujących. W rekach trzymali transparenty, niektórzy powyciągali...więcej »
- Po co nam krowa?
-
Nawet kilkuletnie dzieci nieźle radzą sobie z pytaniami tego typu. Wiedzą, że krowa to bardzo pożyteczne zwierzę, które daje człowiekowi mleko. Kury znoszą jajka, dzięki owieczkom mamy wełnę... To naprawdę łatwe pytania! A jakie korzyści mamy z partii politycznych? W tym przypadku, z odpowiedzią nie musi być już tak łatwo. Zgodnie z najróżniejszymi definicjami,...więcej »
- Choroba w proteście
-
Niezwykła choroba zaczyna się panoszyć w narodzie. Jest niezbyt dobrze zbadana, lecz coraz powszechniejsza i najprawdopodobniej zaraźliwa. Objawy nie zostały jeszcze scharakteryzowane, za to przyczyny systematycznie opisywane są przez prasę. Chodzi bowiem o chorobę w proteście. Trudno stwierdzić dokładnie, kiedy odnotowano pierwsze przypadki tego schorzenia. Ostatnio panoszy się jednak...więcej »
- Polska nie-rządem stoi
-
Na naszych oczach trwa właśnie demontaż postkomunistycznego państwa. Mimo upływu osiemnastu lat wciąż nie widać oznak dojrzałości państwa, a ci, którzy powinni rozumnie i odpowiedzialnie kierować jego sprawami w służbie narodu, miast tego serwują nam nieustający spektakl wzajemnych animozji i połajanek. Tymczasem słaba władza prowokuje. Trwa więc festiwal protestów...więcej »
- Miłosierdzie z portfela
- Może i wesołe, ale jakie?
- Święta niezbyt perfekcyjne
- Wszystkiego najważniejszego!
- Zamiast Adwentu
- Zakupokalipsa?
-
W okresie handlowego Adwentu, trwającego od początku listopada, media przejawiają schizofreniczne podejście do tematu zakupów. Na jednej stronie pisma bądź w jednym materiale filmowym półki i ludzie – nareszcie uszczęśliwieni – uginają się pod ciężarem prezentów. Za chwilę straszy się nas promocyjnymi oszustwami i koniecznością leczenia się z zakupoholizmu. Tu poczytamy...więcej »
Przemoc in vitro |
W ubiegłym tygodniu rozpoczął oficjalną działalność zespół do spraw bioetycznych pod przewodnictwem Jarosława Gowina. Sprawa in vitro budzi emocje. W mediach toczy się ożywiona dyskusja.
Skomplikowane wywody lekarzy, genetyków i etyków ilustrowane są często uroczym zdjęciem komórki jajowej w chwili jej nakłuwania pipetą zawierającą jądro. Widzimy moment tworzenia zygoty. Jesteśmy „świadkami” powstania nowego organizmu. „Cudu” stworzenia. Piękne zdjęcie przyciąga naszą uwagę i budzi naszą sympatię do tej metody „kreacji” człowieka. Sugestywnie narzuca nam, jak mamy odczytywać rzeczywistość i jaki sens przypisać zjawisku, które mamy poddać ocenie.
Spróbujmy jednak spojrzeć bacznie na to zdjęcie raz jeszcze. Spróbujmy spojrzeć na nie … feministycznie. Cóż widać? Oto najmniejsza komórka specyficznie kobieca. Komórka, której stworzeniu podporządkowane jest życie każdej dojrzałej kobiety. Przez cały cykl, miesiąc w miesiąc, organizm kobiecy podejmuje trud produkcji tej jednej mikroskopijnej drobinki. To przez nią i dla niej cierpimy bóle, znosimy trudności z nią związane, ulegamy falującym wraz ze zmianami hormonalnymi nastrojom. Nastrojom męczącym, wyczerpującym. Czujemy opuchnięcie ciała, podatność na infekcje. Oto ona. Królewskie jajo. Niepodważalny dowód kobiecości.
Przez krótki czas komórka gotowa jest na przyjęcie plemnika. Dokonuje starannego wyboru. Wybredna, otwiera się tylko dla tego jednego. Jeśli wybierze źle, zazwyczaj ginie wraz z wybrankiem.
Tak dzieje się w naturze. Ale nie na tym zdjęciu. Królewskie jajo nie ma prawa wyboru. Więcej, ono wybrać nie chce. Broni się przed zapłodnieniem poza organizmem kobiecym. Trzeba więc tej maleńkiej kobiecej komórce zadać gwałt. Ostrym narzędziem kierowanym ręką obcego człowieka wprowadzić do jej wnętrza jądro.
A jeszcze wcześniej trzeba tę komórkę pobrać z ciała kobiety. Ciała, poddanego stymulacji hormonalnej, drastycznej procedurze nieobojętnej dla zdrowia. Bolesnej. Obciążającej psychicznie.
Czy dopuszczamy cierpienie zadawane kobiecie i przemoc wobec kobiecej komórki jako dobry, godny początek nowego życia? Przypatrzmy się temu zdjęciu i tej sprawie nadzwyczaj uważnie.
| następny | wróć |


drukuj













