- Kościół, który przetrwał
-
Ormianie mówią o roku 301. Historycy nie są pewni tej daty, niektórzy z nich wskazują kilka lub kilkanaście lat późniejszą. Nie ulega jednak wątpliwości, że na początku IV w. Armenia jako pierwsze państwo na świecie ustanowiła chrześcijaństwo religią państwową.
więcej » - Polskie Noble wręczone
-
2 grudnia br. na Zamku Królewskim w Warszawie odbyło się uroczyste wręczenie Nagród Fundacji na rzecz Rozwoju Nauki Polskiej. Cieszą się one opinią najpoważniejszych nagród naukowych w naszym kraju, stąd nadano im miano Polskich Nobli. W tym roku wręczono je już po raz osiemnasty.
więcej » - Papieża nie spuszczają z oka
-
Z Tiziano Guarneri, rzecznikiem prasowym Gwardii Papieskiej, rozmawia Aurelia Pawlak
więcej » - Ważne elementy umowy
-
Umowy mają bardzo ważne znaczenie w życiu społecznym. Ustalenia, które czyni się w umowach, są ważnym elementem ładu prawnego w państwie. Zazwyczaj prawo kojarzy nam się z przepisami wprowadzonymi przez upoważnioną do tego władzę. Natomiast zawarta umowa jest równie ważnym elementem, który kształtuje relacje prawne między ludźmi, a także innymi podmiotami codziennego życia.
więcej » - Zadbaj o kości, nim je stracisz
-
Osteoporoza niepostrzeżenie niszczy układ kostny niemal 100 milionów ludzi na całym świecie. Najwięcej cierpi w krajach rozwiniętych. Co roku na świecie z powodu osteoporozy dochodzi do ok. 1,6 miliona złamań kości biodrowych, 1,7 miliona złamań przedramion i 1,4 miliona przypadków zmiażdżeń kręgów kręgosłupa. Uważa się, że w Polsce zagrożonych osteoporozą jest około 9 milionów osób, które doznają rocznie ponad 14 tys. złamań.
więcej » - Ja się szczepię
-
Z prof. Jackiem Wysockim, pediatrą, specjalistą chorób zakaźnych, rektorem Poznańskiego Uniwersytetu Medycznego, wieloletnim prezesem Polskiego Towarzystwa Wakcynologii, rozmawia Renata Krzyszkowska
więcej » - Order nad orderami
-
Niedawne przyznanie Słudze Bożemu Księdzu Jerzemu Popiełuszce Orderu Orła Białego jest dobrym pretekstem, by przyjrzeć się ciekawej historii tego najwyższego polskiego odznaczenia państwowego.
więcej » - Nie tylko czas leczy rany
-
W przypadku leczenia ran przewlekłych w ostatnich latach dokonała się prawdziwa rewolucja. Niestety, nie w Polsce. U nas wciąż panuje przekonanie, że rana musi być sucha, więc trzeba na nią położyć wyjałowioną gazę.
więcej » - Świętokrzyskie oczarowuje turystów
-
Moc wrażeń, magiczne miejsca, czarujące zabytki, niezwykła historia, aktywny wypoczynek, bogata oferta uzdrowiskowa - to i nie tylko, czeka na turystów w jednym z najmniejszych województw w naszym kraju. Region świętokrzyski to pełne energii miejsce, gdzie warto się wybrać na weekend.
więcej » - Transplantacja - jestem na TAK
-
Co 5 dni w naszym kraju umiera jedna osoba oczekująca na przeszczep narządu. Niestety, choć w wypadkach drogowych ginie w Polsce więcej ludzi niż na Zachodzie, pobrań narządów do transplantacji, w przeliczeniu na liczbę mieszkańców, jest u nas dużo mniej. Teraz ma się to zmienić, bo w myśl nowych przepisów w szpitalach będzie przybywać koordynatorów ds. transplantacji.
więcej »
dzisiaj jest: środa, 23.05.2012 | Imieniny:
Prątki na celowniku |
autor: Renata Krzyszkowska
Jedna trzecia ludności świata zarażona jest prątkami gruźlicy. W Polsce liczbę nosicieli ocenia się na kilka milionów. U 5-10 proc. z nich rozwinie się kiedyś pełnoobjawowa choroba. 24 marca obchodzić będziemy Światowy Dzień Walki z Gruźlicą. W tym roku towarzyszyć mu będzie hasło „Gdziekolwiek jest gruźlica – zagrożenie jest wszędzie”
Co roku w naszym kraju zapada na gruźlica trzykrotnie więcej osób niż przeciętnie w Europie Zachodniej. Choroba ta towarzyszy nam niemal od zarania dziejów. W Ameryce Północnej występowała jeszcze przed dotarciem Kolumba. Dziś nadal jest chorobą globalną.
By u zakażonych doszło do rozwoju choroby potrzebne są sprzyjające schorzeniu okoliczności. Należą do nich: bieda, niedożywienie, złe warunki mieszkaniowe, stresy i związane z tym obniżenie sił odpornościowych organizmu. W grupie ryzyka znajdują się również osoby starsze, przewlekle chore i wszystkie przyjmujące leki osłabiające układ odpornościowy np. po przeszczepach organów.
Trudne rozpoznanie
– Choroba ma niestety bardzo podstępny przebieg. W pierwszym okresie objawy są niecharakterystyczne. Należy do nich: przedłużający się kaszel, osłabienie, utrata apetytu, stany podgorączkowe, utrata masy ciała, nocne poty, łatwe męczenie, krwioplucie pojawia się później, gdy choroba jest już bardzo zaawansowana. Gruźlica wykryta we wczesnym stadium jest całkowicie wyleczalna. Dlatego nie należy lekceważyć objawów choroby. Gruźlica nieleczona prowadzi w 50-60 procentach przypadków, w ciągu kilku lat, do śmierci – mówi dr Ireneusz Szczuka z Instytutu Gruźlicy i Chorób Płuc w Warszawie.
Koszt całej, standardowej półrocznej terapii lekami przeciwprątkowymi jest stosunkowo tani, bo wynosi ok. 800 zł. i jest całkowicie refundowany przez państwo. Dla porównania, leczenie osób zarażonych wirusem HIV wynosi 40 tys. rocznie, a terapia trwa latami.
Od lat 20. ubiegłego wieku znana jest szczepionka przeciw gruźlicy - jest to szczepionka BCG. Obowiązkowo otrzymują ją w Polsce wszystkie noworodki w pierwszej dobie życia – dostają zastrzyki jeszcze w szpitalu. Szczepionka nie chroni w 100% przed zachorowaniem, ale zapobiega jej najgroźniejszym postaciom.
Nikt nie kocha prątków Kocha
– Gruźlica, z łac. tuberculosis, potocznie nazywana dawniej także suchotami, rozprzestrzenia się drogą powietrzną. Wywołujące ją bakterie nazwane od nazwiska odkrywcy prątkami Kocha, wydalane są z organizmu chorego wraz z kropelkami wyściełającymi drogi oddechowe śluzu. Może się to dziać podczas kaszlu, kichania, a nawet głośnego śmiechu czy mówienia.
Każdy kto zachoruje na gruźlicę i prątkuje oraz nie jest leczony zaraża średnio w ciągu roku 10-15 kolejnych osób – mówi dr Ireneusz Szczuka. Gdy prątki razem z wdychanym powietrzem dostaną się do płuc, rozmnażają się tam i wraz z krwią mogą trafić do innych narządów, na przykład nerek, stawów czy mózgu. By doszło do zakażenia nie wystarczy pojedynczy prątek. Trudno więc chorobą zarazić się np. idąc ulicą, ale już dość łatwo siedząc z chorym w jednym przedziale pociągu. Na zakażenie najbardziej narażone są osoby, będące z nim w domowym kontakcie (rodzina) lub też te, które spędzają z chorym dużo czasu np. w pracy.
Już samo wietrzenie pomieszczeń znacznie zmniejsza możliwość zarażenia. W naszym kraju stosunkowo wysoka liczba zakażonych wynika z dużego rozpowszechnienia choroby w przeszłości. Polska w czasie I i II wojny światowej miała w Europie najwyższe wskaźniki umieralności z powodu gruźlicy
Choroba uderza w najbiedniejszych
W ciągu ostatnich 10 lat liczba chorych w naszym kraju zmniejsza się - rocznie średnio o 4 proc. W ubiegłym roku na gruźlicę zachorowało 9280 osób. Według prognoz, w tym roku liczba ta będzie mniejsza o 500-700 zachorowań. Najwięcej chorych przypada na województwa lubelskie i świętokrzyskie, a także łódzkie, mazowieckie i śląskie
Choć w Polsce mamy tendencje spadkowe, to jednak na świecie liczba chorych na gruźlicę jest bardzo wysoka. Mimo wysiłków międzynarodowych organizacji, co roku umiera na nią prawie 2 mln ludzi, głównie w krajach najbiedniejszych. Chorobie sprzyjają konflikty zbrojne i destabilizacja polityczna. Wśród chorób zakaźnych jest to najczęstsza, obok AIDS przyczyna zgonów. Co roku odnotowuje się prawie 9 milionów nowych zachorowań z czego polowa przypada na takie kraje jak Chiny, Indie, Indonezja Bangladesz i Nigeria.
Bogate kraje Europy też nie są jednak od niej wolne. Kilka tysięcy zachorowań odnotowuje się co roku np. w Wielkiej Brytanii, czy Francji. Jednak ze statystyk wynika, że w krajach Europy Zachodniej 40-60 proc. gruźlicy występuje wśród imigrantów lub ich rodzin. Wśród ludności etnicznej zachorowalnośćjest bardzo niska.
Coraz trudniejsza terapia
Od pewnego czasu na świecie pojawiła się tzw. supergruźlica, w której prątki odporne są już na niemal wszystkie stosowane w zwalczaniu tej choroby leki. Terapia w tym przypadku jest więc mniej skuteczna. Jedynym ratunkiem jest długie, drogie i stosunkowo mało skuteczne leczenie bardzo toksycznymi i źle tolerowanymi farmaceutykami. Powstanie gruźlicy lekoopornej jest wynikiem przede wszystkim nieprawidłowego leczenia. – W regionach najbiedniejszych sprzyja temu zakłócona ciągłość dostaw potrzebnych leków. Chorzy muszą przerwać leczenie, bo państwa nie stać na jego kontynuację. W krajach bogatszych leczenie przerywane jest głównie z winy pacjentów. Po ok. czterech tygodnia przyjmowania leków pacjenci czują się już prawie całkowicie zdrowi, nie mają dolegliwości i zdarza się, że przerywają kurację, zmniejszają liczbę leków, lub ich dawki. Prątki, które wciąż jeszcze żyją w ich organizmie mają więc czas i warunki by wytworzyć mechanizmy obronne uodparniające się na stosowane leki – tłumaczy dr Ireneusz Szczuka.
Konieczny nadzór
Rozwiązaniem problemu może być leczenie bezpośrednio nadzorowane. Polega ono na tym, że chory bierze leki w obecności pielęgniarki w najbliższej poradni rejonowej. Wtedy można mieć gwarancję, że chory przyjmuje właściwe leki, w odpowiednich dawkach i przez odpowiednio długi czas. W Polsce wkrótce będzie obowiązywać nowa ustawa, która ureguluje prowadzenie obowiązkowego leczenia chorych na gruźlicę płuc. Ustawa ta właśnie została poddana konsultacjom międzyresortowym, niedługo znajdzie się w Sejmie. Podobne przepisy obowiązują już w Europie. Np. w Szwecji, jeśli chory zakaźnie nie chce się leczyć, można go do tego zmusić.
Zapadalność na gruźlicę w niektórych krajach Regionu Europejskiego w 2004 r. Współczynniki na 100.000 mieszkańców.
Co roku w naszym kraju zapada na gruźlica trzykrotnie więcej osób niż przeciętnie w Europie Zachodniej. Choroba ta towarzyszy nam niemal od zarania dziejów. W Ameryce Północnej występowała jeszcze przed dotarciem Kolumba. Dziś nadal jest chorobą globalną.
By u zakażonych doszło do rozwoju choroby potrzebne są sprzyjające schorzeniu okoliczności. Należą do nich: bieda, niedożywienie, złe warunki mieszkaniowe, stresy i związane z tym obniżenie sił odpornościowych organizmu. W grupie ryzyka znajdują się również osoby starsze, przewlekle chore i wszystkie przyjmujące leki osłabiające układ odpornościowy np. po przeszczepach organów.
Trudne rozpoznanie
– Choroba ma niestety bardzo podstępny przebieg. W pierwszym okresie objawy są niecharakterystyczne. Należy do nich: przedłużający się kaszel, osłabienie, utrata apetytu, stany podgorączkowe, utrata masy ciała, nocne poty, łatwe męczenie, krwioplucie pojawia się później, gdy choroba jest już bardzo zaawansowana. Gruźlica wykryta we wczesnym stadium jest całkowicie wyleczalna. Dlatego nie należy lekceważyć objawów choroby. Gruźlica nieleczona prowadzi w 50-60 procentach przypadków, w ciągu kilku lat, do śmierci – mówi dr Ireneusz Szczuka z Instytutu Gruźlicy i Chorób Płuc w Warszawie.
Koszt całej, standardowej półrocznej terapii lekami przeciwprątkowymi jest stosunkowo tani, bo wynosi ok. 800 zł. i jest całkowicie refundowany przez państwo. Dla porównania, leczenie osób zarażonych wirusem HIV wynosi 40 tys. rocznie, a terapia trwa latami.
Od lat 20. ubiegłego wieku znana jest szczepionka przeciw gruźlicy - jest to szczepionka BCG. Obowiązkowo otrzymują ją w Polsce wszystkie noworodki w pierwszej dobie życia – dostają zastrzyki jeszcze w szpitalu. Szczepionka nie chroni w 100% przed zachorowaniem, ale zapobiega jej najgroźniejszym postaciom.
Nikt nie kocha prątków Kocha
– Gruźlica, z łac. tuberculosis, potocznie nazywana dawniej także suchotami, rozprzestrzenia się drogą powietrzną. Wywołujące ją bakterie nazwane od nazwiska odkrywcy prątkami Kocha, wydalane są z organizmu chorego wraz z kropelkami wyściełającymi drogi oddechowe śluzu. Może się to dziać podczas kaszlu, kichania, a nawet głośnego śmiechu czy mówienia.
Każdy kto zachoruje na gruźlicę i prątkuje oraz nie jest leczony zaraża średnio w ciągu roku 10-15 kolejnych osób – mówi dr Ireneusz Szczuka. Gdy prątki razem z wdychanym powietrzem dostaną się do płuc, rozmnażają się tam i wraz z krwią mogą trafić do innych narządów, na przykład nerek, stawów czy mózgu. By doszło do zakażenia nie wystarczy pojedynczy prątek. Trudno więc chorobą zarazić się np. idąc ulicą, ale już dość łatwo siedząc z chorym w jednym przedziale pociągu. Na zakażenie najbardziej narażone są osoby, będące z nim w domowym kontakcie (rodzina) lub też te, które spędzają z chorym dużo czasu np. w pracy.
Już samo wietrzenie pomieszczeń znacznie zmniejsza możliwość zarażenia. W naszym kraju stosunkowo wysoka liczba zakażonych wynika z dużego rozpowszechnienia choroby w przeszłości. Polska w czasie I i II wojny światowej miała w Europie najwyższe wskaźniki umieralności z powodu gruźlicy
Choroba uderza w najbiedniejszych
W ciągu ostatnich 10 lat liczba chorych w naszym kraju zmniejsza się - rocznie średnio o 4 proc. W ubiegłym roku na gruźlicę zachorowało 9280 osób. Według prognoz, w tym roku liczba ta będzie mniejsza o 500-700 zachorowań. Najwięcej chorych przypada na województwa lubelskie i świętokrzyskie, a także łódzkie, mazowieckie i śląskie
Choć w Polsce mamy tendencje spadkowe, to jednak na świecie liczba chorych na gruźlicę jest bardzo wysoka. Mimo wysiłków międzynarodowych organizacji, co roku umiera na nią prawie 2 mln ludzi, głównie w krajach najbiedniejszych. Chorobie sprzyjają konflikty zbrojne i destabilizacja polityczna. Wśród chorób zakaźnych jest to najczęstsza, obok AIDS przyczyna zgonów. Co roku odnotowuje się prawie 9 milionów nowych zachorowań z czego polowa przypada na takie kraje jak Chiny, Indie, Indonezja Bangladesz i Nigeria.
Bogate kraje Europy też nie są jednak od niej wolne. Kilka tysięcy zachorowań odnotowuje się co roku np. w Wielkiej Brytanii, czy Francji. Jednak ze statystyk wynika, że w krajach Europy Zachodniej 40-60 proc. gruźlicy występuje wśród imigrantów lub ich rodzin. Wśród ludności etnicznej zachorowalnośćjest bardzo niska.
Coraz trudniejsza terapia
Od pewnego czasu na świecie pojawiła się tzw. supergruźlica, w której prątki odporne są już na niemal wszystkie stosowane w zwalczaniu tej choroby leki. Terapia w tym przypadku jest więc mniej skuteczna. Jedynym ratunkiem jest długie, drogie i stosunkowo mało skuteczne leczenie bardzo toksycznymi i źle tolerowanymi farmaceutykami. Powstanie gruźlicy lekoopornej jest wynikiem przede wszystkim nieprawidłowego leczenia. – W regionach najbiedniejszych sprzyja temu zakłócona ciągłość dostaw potrzebnych leków. Chorzy muszą przerwać leczenie, bo państwa nie stać na jego kontynuację. W krajach bogatszych leczenie przerywane jest głównie z winy pacjentów. Po ok. czterech tygodnia przyjmowania leków pacjenci czują się już prawie całkowicie zdrowi, nie mają dolegliwości i zdarza się, że przerywają kurację, zmniejszają liczbę leków, lub ich dawki. Prątki, które wciąż jeszcze żyją w ich organizmie mają więc czas i warunki by wytworzyć mechanizmy obronne uodparniające się na stosowane leki – tłumaczy dr Ireneusz Szczuka.
Konieczny nadzór
Rozwiązaniem problemu może być leczenie bezpośrednio nadzorowane. Polega ono na tym, że chory bierze leki w obecności pielęgniarki w najbliższej poradni rejonowej. Wtedy można mieć gwarancję, że chory przyjmuje właściwe leki, w odpowiednich dawkach i przez odpowiednio długi czas. W Polsce wkrótce będzie obowiązywać nowa ustawa, która ureguluje prowadzenie obowiązkowego leczenia chorych na gruźlicę płuc. Ustawa ta właśnie została poddana konsultacjom międzyresortowym, niedługo znajdzie się w Sejmie. Podobne przepisy obowiązują już w Europie. Np. w Szwecji, jeśli chory zakaźnie nie chce się leczyć, można go do tego zmusić.
Robert Koch (1843–1910), niemiecki lekarze i bakteriolog, Był jednym z trzynaściorga dzieci Hermana Kocha, inżyniera górnictwa. Ukończył Uniwersytet w Getyndze. Przez długi czas pracował jako lekarz powiatowy w Wolsztynie, gdzie w prywatnym laboratorium odkrył zarodniki laseczki wąglika i gronkowca. W 1880 przeniósł się do Berlina, gdzie w 1882 r. odkrył prątki gruźlicy nazwane od jego nazwiska prątkami Kocha. Rok później, podczas wyprawy do Indii odkrył przecinkowca cholery. Uważany za jednego z współtwórców nowoczesnej bakteriologii i nauki o chorobach zakaźnych. W 1905 r. otrzymał Nagrodę Nobla z medycyny za badania nad gruźlicą.
Zapadalność na gruźlicę w niektórych krajach Regionu Europejskiego w 2004 r. Współczynniki na 100.000 mieszkańców.
| kraj | wynik |
| Cypr | 3,6 |
| Islandia | 4,1 |
| Malta | 4,8 |
| Szwecja | 5,1 |
| Finlandia | 6,4 |
| Norwegia | 6,6 |
| Luksemburg | 6,8 |
| Grecja | 7 |
| Dania | 7,1 |
| Włochy | 7,3 |
| Niemcy | 8 |
| Szwajcaria | 8,2 |
| Holandia | 8,3 |
| Francja | 8,9 |
| Czechy | 10,3 |
| Irlandia | 10,7 |
| Austria | 11,2 |
| Belgia | 11,8 |
| Wlk.Brytania | 12,7 |
| Słowacja | 13,1 |
| Słowenia | 13,4 |
| Hiszpania | 15 |
| Węgry | 24,5 |
| Polska | 24,6 |
| Turcja | 27,4 |
| Chorwacja | 28,6 |
| Macedoania | 33,5 |
| Serbia i Czarnogóra | 34,7 |
| Bułgaria | 41,5 |
| Estonia | 44,5 |
| Armenia | 56,2 |
| Bośnia i Herzegowina | 60,9 |
| Białoruś | 66,2 |
| Łotwa | 69,4 |
| Litwa | 73 |
| Azerbajdżan | 77,8 |
| Ukraina | 81,7 |
| Uzbekistan | 98,1 |
| Rosja | 105,9 |
| Kirgistan | 127,6 |
| Gruzja | 132,1 |
| Rumunia | 146 |
| Kazachstan | 216,5 |
| poprzedni | następny | wróć |


drukuj












