![]() |
||||||||||||||
autor: Piotr Dogondke
Dziś w wolnej Polsce Powstanie Warszawskie stało się ikoną patriotyzmu. I, co chyba jest jego największym zwycięstwem, ikoną dla młodego, wyrosłego już w wolnej Polsce pokolenia.
Podczas jednego z programów „Europa da się lubić”, nadawanego przez TVP parę lat temu, młody Brytyjczyk opowiadając o tym, co wywarło na nim wrażenie w Polsce, przywołał Pomnik Małego Powstańca przy murach warszawskiej starówki. I chyba jest coś w tym znamiennego, że właśnie ten pomnik tak poruszył gościa naszej ojczyzny. Zapewne dlatego, że nawiązuje on do faktu historycznego z rzędu tych, które określają tożsamość Polaka. Do Powstania Warszawskiego odwoływał się
Powstanie Warszawskie nadal wywołuje dyskusje historyków, historyków wojskowości czy w ogóle Polaków. I niezależnie od tego, za którą oceną byśmy się opowiadali, bezspornym jest fakt emocji, jakie rodzi ono nadal po tylu latach. Paradoksalnie cenzurowanie historii powstania przez prawie pół wieku rządów komunistów w Polsce spowodowało społeczny opór wobec kłamstwa i półprawd oraz zainteresowanie jego historią. Mało tego - właśnie wartości uosabiane przez powstańców, jak umiłowanie wolności ojczyzny czy poświęcenie dla niej, na swoich sztandarach poniosła „Solidarność”. „Solidarność”, która ostatecznie odniosła zwycięstwo nad zniewalającym systemem totalitarnym, przed którym chcieli uchronić ojczyznę powstańcy w 1944 r. Paradoksalnie też, właśnie „Solidarność” otaczając czcią wartości powstańców warszawskich, wybrała inną formę walki.
Jednak w moim przekonaniu największym fenomenem Powstania Warszawskiego jest zaczyn patriotyzmu współczesnego, wyrosłego już w wolnej ojczyźnie, pokolenia Polaków. To pokolenie, nieskażone półprawdami komunistycznej propagandy, tłumnie odwiedza Muzeum Powstania Warszawskiego, tworzy nowoczesną muzykę opowiadającą o tamtych ludziach i komiks historyczny, potrafi chyba lepiej zrozumieć słowa zapisane przez Marię Dąbrowską w jej wspomnieniach czasu powstania: „Jeśliby ktoś widząc tonącą matkę, rzucił się jej na ratunek bez żadnych nawet szans, że ją uratuje, a ze wszelkim prawdopodobieństwem, że sam zginie, nie popełniłby błędu”. Taka postawa wcale nie przekreśla rzetelnej oceny historycznej. Co więcej: wolność, o którą walczyli powstańcy, także dziś zobowiązuje do wykorzystania przestrzeni wolności w dyskusji i do badań naukowych.
I może jeszcze jeden znamienny fakt. Pośród rożnych inicjatyw po 1989 r. właśnie Muzeum Powstania Warszawskiego stało się wręcz symbolem nauki nowoczesnego patriotyzmu przez pokazania historii, a data 1 sierpnia 1944 r. jest, w moim odczuciu, jedną z najlepiej rozpoznawalnych przez współczesnych Polaków. I to jest kolejne zwycięstwo - zakończonego przecież klęską - Powstania Warszawskiego.
|