dzisiaj jest: wtorek, 22.05.2012 | Imieniny:
Przewodnik Katolicki 32/2007 » Historia »

Polskie wnuki Marii Stuart

autor: Adam Suwart
Czy uwierzylibyśmy, gdyby nam powiedziano, że w Polsce mieszka potomek jednej z najstarszych europejskich dynastii monarchicznych – Stuartów? Człowiek, w którego żyłach płynie nie tylko krew tego starego szkockiego klanu, ale także królewska krew Sobieskich i potężnego bretońsko–francuskiego domu de Rohan? Zapewne nie. Tymczasem wystarczy poznać hrabiego Piotra Pinińskiego, albo przeczytać jego książkę, żeby stwierdzić, że to prawda.

W oficjalnych wręcz encyklopedycznych notach na temat królewskiej rodziny Stuartów możemy wyczytać, że ród ten wymarł w końcu XVIII i na początku XIX wieku wraz ze śmiercią Henryka kardynała Stuarta księcia Yorku (+1807), jego brata Karola Stuarta, zwanego „Bonnie Prince Charlie”, albo Młodszym Pretendentem (+1788), i córki tego ostatniego – Karoliny Stuart (+1789), która nigdy nie uzyskawszy sukcesji tronowej, posługiwała się tytułem księżnej Albany. Tak na początku XIX wieku, w niemałych trudnościach finansowych, w poczuciu klęski dziejowej jednej z najpotężniejszych niegdyś dynastii w Europie, odchodzili ostatni Stuartowie.


Maria Stuart (1542 - 1587) - królowa Szkocji i Anglii, tytularna królowa Francji, najsłynniejsza z dynastii Stuartów, głównie ze względu na jej tragiczne życie. Uznana za zagrożenie przez Elżbietę I Tudor, protestancką królową Anglii, została ścięta. Nie obyło się przy tym bez komplikacji, bo kat uderzał w szyję Marii trzykrotnie, zanim pozbawił jej życia. Próbując później pokazać tłumowi odciętą głowę, złapał ją za włosy, które okazały się peruką, a sama głowa potoczyła się po podeście

Odkrycie tajemnicy
Jak napisał Piotr Piniński w swej książce, zatytułowanej „Ostatni sekret Stuartów. Dzieci księżnej Albany”, „przez ponad dwieście lat od śmierci księcia Karola w 1788 roku i Karoliny księżnej Albany w 1789 roku, nie brakowało ludzi mieniących się potomkami ostatnich Stuartów. Niektórzy z nich to barwne postacie, mimo iż dowody ich pochodzenia były absurdalne, inni mieli tylko marzenia w zmąconych umysłach”.

Jak dotąd prace historyczne dotyczące ostatnich Stuartów podawały, że dwie córki Karoliny Stuart zniknęły bez śladu. A jednak po upływie niemal 200 lat od śmierci Karoliny Stuart, udało się udowodnić, nie tylko to, że miała ona troje dzieci, ale także fakt, że jedna z córek Karoliny - Maria Wiktoria, prawnuczka króla Jakuba VIII szkockiego, a III angielskiego, miała znaleźć się w Polsce i dać początek rodzinom Nikorowiczów i Pinińskich, które nieświadome swego Stuartowskiego pochodzenia wniosły zasługi dla Rzeczypospolitej i walki o jej niepodległość pod zaborami.

Autorem tego niezwykłego odkrycia, które pozwoliło zrozumieć dramat potomków Stuartów, jest hrabia Piotr Piniński. Urodzony po wojnie jako syn polskiego szlachcica, w czasie wojny alianckiego lotnika – hrabiego Stanisława ze słynnej galicyjskiej rodziny Pinińskich oraz Szkotki z klanu Grahamów, Piotr Piniński zamieszkał w Polsce po 1989 roku. Po lekturze jego niezwykle pasjonującej książki, obfitującej w rzadkie szczegóły genealogiczne, udało mi się zadzwonić do autora i umówić na spotkanie…


Król Polski Jan III Sobieski był ojcem Klementyny, która wyszła za mąż za starszego pretendenta do tronu Szkocji i Anglii - Jakuba VIII, a III Stuarta. Ich dziećmi byli: kardynał Henryk Stuart książę Yorku oraz Karol Stuart, zwany Młodszym Pretendentem

Relacja potomka
Piotr Piniński z dżentelmeńską galanterią na miarę swych wielkich przodków odbiera mnie spod dworca Warszawa Centralna i zaprasza do domu na warszawskim Żoliborzu. – Można powiedzieć, że jest pan w linii prostej potomkiem ostatnich królów Anglii i Szkocji z dynastii Stuartów – zagaduję. – O, tak - odpowiada mój rozmówca całkiem naturalnie. – Proszę jednak pamiętać, że to tylko pochodzenie genetyczne. W sensie formalnym ostatnie pokolenie królewskich Stuartów składa się z jednej tylko osoby – Karoliny Stuart, księżnej Albany (1753-1789). Choć była dzieckiem nieślubnym, ojciec Karol Stuart, syn króla Jakuba, uznawał ją za swe pełnoprawne dziecko. Co więcej – Karol Stuart robił wszystko, żeby Karolina stała się jego uniwersalną sukcesorką, a zatem – aby w przyszłości miała po Stuartach prawo do tronu.

I tu zaczyna się prawdziwa tajemnica Stuartów. Karolina Stuart, na skutek różnych kolei losu, wiąże się bowiem z księciem Ferdynandem de Rohan. Jest to związek nieformalny, z którego przyjdzie na świat troje dzieci. Nigdy jednak nie zostaną wylegitymowani jako Stuartowie, otrzymają za to wpływowe nazwisko ojca: de Rohan.


Henryk kardynał Stuart i jego brat Karol Edward bylo ostatnimi, którzy mięli szansę na restaurację dynastii Stuartów. Obaj borykali się przez całe życie z tragedią upadku domu królewskiego Stuartów. Henryk zmarł jako kardynał - dziekan kolegium kardynalskiego - w 1807 roku. Wraz z bratem Karolem pochowany jest w grotach Bazyliki św. Piotra w Watykanie.

Ukryte ojcostwo
Rohanowie to niezwykle można francuska arystokracja, której przedstawiciele, obdarzeni najwyższym w monarchii tytułem księcia krwi, pochodzili od legendarnych normańskich władców Bretanii. W XVIII wieku z racji swych ogromnych wpływów i zgromadzonego bogactwa de Rohanom królowie Francji powierzali najwyższe urzędy. Nie dość tego, byli oni w pewnym sensie niezależni od monarchy, stojąc na czele samodzielnych, dziedzicznych księstewek. Najsłynniejszym z takich monarchów był Ludwik de Rohan, kardynał – biskup Strasburga. Zamieszany w słynną aferę naszyjnikową Marii Antoniny, był jednym z głównym bohaterów skandali w przedrewolucyjnej Francji. To właśnie z jego bratem, Ferdynandem de Rohan, Karolina Stuart miała troje dzieci. Sęk w tym, że książę Ferdynand był arcybiskupem Cambrai na północy Francji. Ferdynand, podobnie jak jego brat, arcybiskupstwo sprawował w zasadzie „honorowo”, z racji swojego pochodzenia. Było w dawnej Francji pewną regułą, że beneficja i godności kościelne otrzymywali szlachcice i arystokraci nie zawsze przygotowani duchowo do ich sprawowania, ale biegli w zdobywaniu tytułów i synekur. Niektóre wysokie urzędy kościelne można było nawet sprawować, nie posiadając święceń kapłańskich albo mając ich najniższe stopnie.

W tym stanie rzeczy jest zrozumiałe, ze Karolina Stuart nie mogła ujawnić już nie tylko tożsamości swoich dzieci, ale nawet samego faktu ich posiadania. W czasie ciąży nawet przez pewien czas ukrywała się, a w niektórych miejscach przebywała incognito. Fakt posiadania dzieci mógłby zagrozić nie tylko reputacji samego arcybiskupa Ferdynanda de Rohan, ale także przekreślić szanse na sukcesję tronu w Londynie dla dzieci Karoliny – naturalnych potomków ostatnich królewskich Stuartów. Ostatecznie więc za ojca dzieci Karoliny uznał się brat arcybiskupa Ferdynanda, głowa rodu – Juliusz – Herkules de Rohan diuk de Montbazon.

„Stuartowie – Nikorowiczowie” i „Stuartowie Pinińscy”
Tak mijały lata. Szanse na restauracje Stuartów w Anglii zmiotła ostatecznie Rewolucja Francuska. Córka Karoliny Stuart – Maria Wiktoria de Rohan w wyniku podmuchów niezwykle burzliwej historii znalazła się ostatecznie na terenach polskich. Była zapewne ostatnią osobą mającą świadomość swego Stuartowskiego pochodzenia. Tam wyszła za Polaka, a właściwiej – polskiego szlachcica ormiańskiego pochodzenia – Pawła Nikorowicza. Małżeństwo to dało początek nie tylko dwóm pokoleniom Nikorowiczów, ale także rodowi Pinińskich, w których żyłach popłynęła krew Stuartów, mimo że nie zdawali sobie z tego sprawy. Wnuczka Marii Wiktorii de Rohan wyszła w II połowie XIX wieku za mąż za Leonarda hr. Pinińskiego. Jego praprawnukiem jest właśnie Piotr Piniński, goszczący mnie w Warszawie.

W tej rodzinie było wiele wybitnych postaci. Bodaj najbardziej znaną jest profesor Leon hrabia Piniński, namiestnik Galicji z czasów cesarstwa austro-węgierskiego, pan na Grzymałowie, a w międzywojennej Polsce m.in. rektor Uniwersytetu Jana Kazimierza we Lwowie. Zawiłe dzieje ostatnich Stuartów, a także bogactwo zasług Nikorowiczów i Pinińskich są ciekawie opisane w książce Piotra Pininskiego. – Mimo że moja praca ukazuje pokrewieństwo ze Stuartami, jednakże w żadnym wypadku nie należy jej uważać za przedstawienia jakichkolwiek pretensji prawnych – zastrzega autor.

*


Piotr Piniński spędził kilka lat na benedyktyńskiej pracy w europejskich archiwach, skrupulatnie badając wszystkie ślady, czytając listy pisane przed stuleciami, zawierające nierzadko język kodów i symboli trudnych dziś do rozszyfrowania. Skoro bowiem już w II połowie XVIII wieku księżna Karolina Stuart musiała kamuflować fakt posiadania potomstwa i także w listach go nie ujawnić, jakże trudno po ponad dwustu latach było przeniknąć te tajemnice. Dzięki pasji badawczej Piotra Pinińskiego uzyskaliśmy nie tylko podstawę do udowodnienia pokrewieństwa zasłużonej polskiej rodziny Pinińskich z królewskimi Stuartami, ale także piękny i przejmujący, bo przeniknięty prawdziwymi dramatami ludzkimi z wielką historią w tle, podręcznik burzliwej historii naszego kontynentu w ostatnich stuleciach.

Kolacja sześciu pokoleń
Zamykając tom swych badań i refleksji, Piotr Piniński zapisał: „Tu kończy się moja historia. Nie jest pełna chwały, nie jest też uporządkowana i piękna. Nie zawsze linia rodu przechodzi tak zgrabnie, jak powinna. W życiu nic nie dzieje się w modelowy sposób. Tak wiec mojego ojca od Karola Edwarda Stuarta dzieli tylko sześć osób. Tyle co gości na kameralnej kolacji. Zastanawiam się, o czym rozmawialibyśmy, zasiadłszy do wspólnego posiłku? O pomyłkach i niedociągnięciach? O tym co mogłoby się zdarzyć, gdybyśmy tylko mogli raz jeszcze przeżyć Historię? A może milczelibyśmy zawstydzeni i przerażeni tym wszystkim, co wydarzyło się w przeszłości?”.
poprzedni   |   następny wróć
  • Bajkowego biskupa przypadki
  •   Zapamiętano go powszechnie jako postać po wielokroć książęcą. Był księciem biskupem warmińskim, księciem sambijskim, słusznie nazywano go księciem Kościoła oraz księciem polskiej literatury oświeceniowej. Często jednak zapomina się, że biskup Ignacy Krasicki był też prymasem Polski.

    więcej »
  • Znaki dla wiary
  •   Wypadające z okna dziecko uratowane bezwiednie przez śląskiego „szmaciorza”, interwencja św. Józefa w lagrowym piekle na ziemi, miłosierdzie za pomoc udzieloną niewidomemu Niemcowi w drodze do obozu. To tylko niektóre znaki, jakie kard. Ignacemu Jeżowi nigdy nie pozwoliły na zwątpienie.

    więcej »
  • Zapomniane męczeństwo
  •   Ten temat regularnie pojawia się i znika, niestety tylko na łamach prasy katolickiej. Może tegoroczna,  przypadająca w sierpniu 35. rocznica śmierci abp. Antoniego Baraniaka stanie się pretekstem do przypomnienia ogromnych zasług tego biskupa. Nie tylko dla Kościoła, ale po prostu dla naszego kraju.

    więcej »
  • Ranking konstytucyjny
  •   W powszechnej opinii była drugą na świecie i pierwszą w Europie, gdy tak naprawdę – odpowiednio: czwartą i trzecią. Bez względu na to, którą w kolejności byłaby, Konstytucja 3 maja pozostaje jednym z najważniejszych na świecie tego typu aktów prawnych.

    więcej »
  • Kościół i Wolna Europa
  • 3 maja minie 60. rocznica nadania z Monachium do Polski pierwszej audycji Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa. Dziś już coraz mniej osób kojarzy tę nazwę, a pewnie jeszcze mniej wie, jak wielką rolę odgrywało to radio w walce o wolność słowa w czasach komunistycznego PRL-u. 

    więcej »
  • Prymas schyłku epoki
  •   Czarna legenda, jaką wokół niego stworzono, kazała sądzić, że był tchórzliwy, uległy wobec coraz bardziej wszechwładnej Rosji, miał pertraktować z Prusakami, chciał podobno uciec z Polski, a że okazało się to niemożliwe, targnął się rzekomo na własne życie. Jaki był naprawdę ostatni prymas przedrozbiorowej Rzeczypospolitej?

    więcej »
  • Pomnik Wdzięczności do odzyskania
  • Idea jest ambitna i jak na dzisiejsze czasy ryzykowna, ale zainteresowanie nią przeszło najśmielsze oczekiwania organizatorów. Kto i po co chce odbudować w Poznaniu  pomnik Najświętszego Serca Jezusowego zwany popularnie pomnikiem Wdzięczności ?

    więcej »
  • Polenaktion Zbąszyń
  • Zaledwie w ciągu kilkunastu godzin, pomiędzy 28 a 29 października 1938 r., ludność Zbąszynia, wówczas kresowego miasteczka na zachodzie II Rzeczypospolitej, zwiększyła się o 9 300 osób. Dla znacznie mniejszej do tego czasu liczby zbąszynian rozpoczął się niełatwy egzamin z człowieczeństwa.

    więcej »
  • Przywrócić pamięci
  •   Żołnierze Wyklęci – bohaterowie antykomunistycznego podziemia po II wojnie światowej – których w okresie PRL starano się wszelkimi sposobami zohydzić i wymazać z pamięci Polaków, dziś odzyskują miejsce w naszej historii.

    więcej »
  • Przechadzka na Pere-Lachaise
  • Któż z nas podczas pobytu w Paryżu, nie zawędruje na historyczny cmentarz Père-Lachaise, czy do XIV dzielnicy, na Montparnasse, by pośród miejsc doczesnego spoczynku intelektualnej elity Francji, odszukać liczne groby Polaków, którzy już od dziewięciu wieków obierają sobie stolicę Francji za miejsce pobytu.

    więcej »
right
left
Nagroda im. Wł. Pietrzaka dla Przewodnika Katolickiego