dzisiaj jest: czwartek, 30.10.2014 | Imieniny:
Przewodnik Katolicki 33/2007 » Gniezno »

Odszedł do Pana gorliwy duszpasterz

autor: ks. Franciszek Resiak
W pierwszy czwartek miesiąca, dzień kapłański, 2 sierpnia br., o godz. 19.10, w 59. roku życia i 35. roku kapłaństwa, po cierpliwie i godnie przeżytym krzyżu cierpienia, zmarł w inowrocławskim szpitalu śp. ksiądz Ryszard Kuchta, proboszcz parafii św. Mikołaja w Ludzisku.

Ceremonia wprowadzenia ciała zmarłego do kościoła parafialnego w Ludzisku i Msza św. odbyły się w sobotę 4 sierpnia o godz.12. Mszy św. koncelebrowanej przez 30 kapłanów przewodniczył ksiądz prałat Franciszek Resiak – dziekan inowrocławski. Kazanie wygłosił kolega kursowy zmarłego – ks. proboszcz Roman Szulga – wicedziekan.

W niedzielę 5 sierpnia, o godz. 15, bp Bogdan Wojtuś przewodniczył Mszy św. koncelebrowanej przez niemal 100 kapłanów, a następnie poprowadził kondukt żałobny na cmentarz parafialny w Ludzisku. Kazanie podczas Mszy św., zgodnie z życzeniem zmarłego, wygłosił ks. kan. Zenon Rutkowski.

Bóg zabrał do swego Domu gorliwego kapłana i duszpasterza oraz współbrata w rodzinie kapłańskiej.

– Gdy z żalem, ale i uczuciem wdzięczności za jego życie żegnamy ks. Ryszarda, godzi się zapytać: kim był ten kapłan? Jakie były koleje jego życia? Z czym przechodzi do wieczności? Jakie prace i troski wypełniły jego życie kapłańskie? – pytał podczas sobotniej homilii kolega kursowy Zmarłego, ks. Roman Szulga. I odpowiadał: – Ks. Ryszard Kuchta pochodził z Łabiszyna. Urodził się 2 marca 1948 roku. Po szkole średniej i maturze, w 1966 roku – Roku Milenijnym – wstąpił do Prymasowskiego Wyższego Seminarium Duchownego w Gnieźnie. Był uzdolnionym studentem i zaangażowanym klerykiem w przygotowywanie i przeprowadzanie niedziel powołaniowych w licznych parafiach naszej archidiecezji. Dał się poznać jako dobry i pogodnego ducha kolega. Takim pozostał do końca – cenił kapłanów i lubił przebywać w ich towarzystwie. Święcenia kapłańskie przyjął w katedrze gnieźnieńskiej z rąk Prymasa Tysiąclecia Stefana Kardynała Wyszyńskiego w roku 1972. Całe 35 lat kapłaństwa poświęcił pracy duszpasterskiej i katechetycznej. Był wikariuszem w Janikowie, Kruszwicy, Gnieźnie, Damasławku i Nakle. Przez 11 lat posługiwał jako proboszcz w parafii św. Andrzeja Boboli w Sicienku. Od 1997 roku pasterzował w parafii św. Mikołaja w Ludzisku. Wszędzie dał się poznać jako dobry gospodarz, jako zatroskany o Dom Boży proboszcz, jako uzdolniony organizator życia parafialnego. Zbyteczną rzeczą byłoby wyliczać wszystko, co jego staraniem zostało uczynione w Sicienku i w Ludzisku. Na cokolwiek się spojrzy, widać troskę księdza Ryszarda o dobre zachowanie urządzeń parafialnych, o schludność, porządek i piękny wygląd kościoła, cmentarza i plebanii. Ta troska była piękną zaletą jego duszy kapłańskiej.

Ksiądz Ryszard Kuchta pamiętał jednak, że kościół trzeba zapełnić wiernymi. Trzeba się starać, by ludzie się w nim uświęcali i by rozbrzmiewała w nim chwała Boża. Był gorliwym duszpasterzem, usilnie starającym się o zaspokojenie wszystkich potrzeb duchowych swych parafian. Bywał stanowczy, wiele wymagał od siebie i parafian. Powtarzał, że relacja człowieka do Boga nie może być połowiczna, że bez pracy nad sobą, bez ciągłego wysiłku i czuwania nie można osiągnąć zbawienia.

Ufamy, że zmarły ks. Ryszard zasłużył, by utrudzony pracą kapłańską i krzyżem cierpienia mógł znaleźć się w domu Ojca i osiągnąć wieczne szczęście, obiecane przez Zbawiciela swym wiernym sługom. U kresu swego życia mógł powiedzieć za św. Pawłem: „W dobrych zawodach wystąpiłem, bieg ukończyłem, wiarę ustrzegłem. Na ostatek odłożono dla mnie wieniec sprawiedliwości, który mi w owym dniu odda Pan, Sprawiedliwy Sędzia, a nie tylko mnie, ale i wszystkim, którzy umiłowali pojawienie się Jego”.
poprzedni   |   następny wróć
right
left
Papież Franciszek w Ziemi Świętej