dzisiaj jest: poniedziałek, 21.04.2014 | Imieniny:
Przewodnik Katolicki 01/2004 » Gniezno »

Nikt im iść nie kazał - poszli...

autor: Marcin Makohoński
Powstanie wielkopolskie 1918 -1919 roku stanowi jedną z najbardziej chlubnych kart historii naszej Ojczyzny. Nazywane często jedynym udanym zrywem niepodległościowym położyło kres półtorawiekowemu panowaniu pruskich zaborców na tych ziemiach i połączyło "Poznańskie" z odrodzoną Polską. Czy pamiętamy dziś o znaczeniu tamtych wydarzeń? Obchody 85. rocznicy powstania, które spontanicznie wybuchło 27 grudnia 1918 r. w Poznaniu stały się okazją do przypomnienia tamtych dni oraz oddania hołdu ludziom, którzy walczyli o wolność nie tylko własną, ale i przyszłych pokoleń.
Powstanie wielkopolskie wybuchło na zasadzie oddolnego zrywu, wszędzie tam, gdzie w Wielkopolsce mieszkali Polacy. Nie była to wielka ofensywa czy kampania - wydarzenia rozgrywały się jednocześnie w wielu miejscowościach i miały bardzo różny przebieg. Ślad po nich stanowią do dziś skromne pomniki oraz pamiątkowe tablice rozproszone po wielkopolskich i kujawskich miastach, wsiach, a także polach i lasach.
Dwa tygodnie
Powstanie rozpoczęło się 27 grudnia 1918 roku. Pierwsze strzały padły w centrum Poznania. Od tego momentu wydarzenia potoczyły się żywiołowo. W ciągu mniej więcej dwu tygodni powstańcy zawładnęli obszarem ok. 25 tys. km2, a tereny ogarnięte powstaniem opierały się o rzekę Noteć na północy, o brzegi jezior obrzańskich na zachodzie i o linię kolejową Ostrów-Rawicz na południu. Ziemia gnieźnieńska, z drugim co do wielkości miastem prowincji poznańskiej, a zarazem stolicą prymasowską - Gnieznem, została ogarnięta w ciągu zaledwie czterech dni. Dzięki powodzeniu tej akcji rozpoczęto marsz na Kujawy, wyzwalając kolejno Trzemeszno, Mogilno, Strzelno, Inowrocław, Żnin, Szubin oraz wiele innych miast i wsi. Sukces powstańczego zrywu był dziełem zwyczajnych ludzi: rzemieślników, chłopów, robotników, patriotycznej młodzieży, inteligencji oraz duchownych. Powstańców ożywiała głęboka wiara w słuszność i zwycięstwo walki zbrojnej. Cechowała ich nie tylko nieprawdopodobna odwaga, ale też gotowość do najwyższych ofiar. Dlatego też o uczestnikach powstania należy wyrażać się z najwyższym uznaniem. Były to bowiem pokolenia wychowane w szczególnej atmosferze patriotyzmu, religijności, ale jednocześnie silnej odrębności narodowej, które za patriotyczny obowiązek uważały obronę przed "niemczyzną". Niemalże każde miasto i miasteczko ma swojego powstańca-bohatera. Dla mieszkańców Gniezna postacią szczególnie znaną jest z pewnością ks. mjr Mateusz Zabłocki. W momencie wybuchu powstania, nie zwlekając, dołączył się do powstańców. U swojego proboszcza w parafii pw. Św. Trójcy w Gnieźnie - ks. Stanisława Kubskiego pozostawił tylko kartkę zawierającą następujące słowa: "Ojczyzna mnie woła, proszę o błogosławieństwo, do widzenia". W czasie powstania wielkopolskiego został kapelanem sztabowym odcinka frontu północnego. Z krzyżem w ręku uczestniczył w bitwach pod Zdziechową, Mącznikami i Szubinem. Również Inowrocław ma swojego bohatera, upamiętnionego na pamiątkowej tablicy umieszczonej na ścianie budynku dworca kolejowego. Jest nim Leon Czarliński, który zapisał się w pamięci inowrocławian jako komendant okupionej krwią powstańców obrony dworca.
Inspirowani Ewangelią
Uroczystości związane z obchodami 85. rocznicy wybuchu powstania wielkopolskiego nabrały szczególnego charakteru. Liczne wystawy, konkursy, ustrojone biało-czerwonymi flagami ulice miast, kwiaty przy często niezauważanych, a jednak pamiątkowych tablicach, patriotyczne wystąpienia oraz uroczyste Msze św. są ważnym przywołaniem historycznej pamięci i wyrażeniem wdzięczności kolejnych żyjących w wolnej Polsce pokoleń za powstańczą ofiarę złożoną dla dobra Ojczyzny. Gniezno, podobnie jak wiele innych miejscowości, uczciło rocznicę wybuchu powstania uroczystą Mszą św. odprawioną 28 grudnia 2003 r. w Katedrze Gnieźnieńskiej, której przewodniczył ks. Abp Henryk Muszyński. - Powstańcy, dla których często źródłem inspiracji była Ewangelia, potrafili patrzeć bardzo daleko w przyszłość, ponieważ oddawali życie za innych, za tych, którzy przyjdą - mówił głosząc Słowo Boże Arcybiskup Gnieźnieński, przypominając również słowa Ojca Świętego Jana Pawła II - "służba narodowi nie może być zwykłym obowiązkiem, ale musi stać się wewnętrznym nakazem sumienia i potrzeby serca". Właśnie taki nakaz, a raczej potrzebę czuli z pewnością uczestnicy powstania wielkopolskiego. Bohaterowie Gniezna, Zdziechowy, Wrześni, Jarocina, Ostrowa, Pleszewa, Środy Wielkopolskiej, Wągrowca... dla których hasło: "Bóg, Honor, Ojczyzna" - było czymś więcej niż tylko patetycznie brzmiącymi słowami. Dlatego też wyciągając lekcję z historii i dając świadectwo naszej pamięci, trzeba wracać do chlubnych kart przeszłości, aby ciągle inspirowały nas one do budowania lepszej przyszłości.
Tekst i zdjęcia:
poprzedni   |   następny wróć
right
left
RIO