![]() |
||||||||||||||
autor: Magdalena Woźniak
Abp Stanisław Gądecki, metropolita poznański, podsumowuje poznański etap „Pielgrzymki zaufania przez ziemię”. Ekscelencjo, rok temu, gdy Poznań został ogłoszony gospodarzem Europejskiego Spotkania Młodych na przełomie 2009/2010 roku, powiedział Ksiądz Arcybiskup, że „głównym powodem, by mieć Taizé u siebie, było pragnienie stworzenia młodym ludziom okazji do spotkania, które buduje”. Czy można powiedzieć, że cel został osiągnięty? - Opinie uczestników 32. Europejskiego Spotkania Młodych, młodzieży, osób ży Bardzo budującym dla mnie pozostaje fakt znacznie większej liczby oferowanych miejsc noclegowych w rodzinach niż przybyłych pielgrzymów! Młodzi ludzie z różnych krajów Europy, ale i spoza niej, mogli skorzystać z gościnności Wielkopolan, ubogacając ich młodzieńczym entuzjazmem wiary, ale też sami mogli doświadczyć budującej postawy ludzi wierzących mieszkających w Poznaniu i w okolicznych miejscowościach. Każdy, kto uczestniczył w tych dniach w przedpołudniowych Mszach św. i w spotkaniach w parafiach oraz w popołudniowych panelach dyskusyjnych i spotkaniach modlitewnych na terenie Międzynarodowych Targów Poznańskich mógł się osobiście przekonać, jak wielkim wewnętrznym przeżyciem było Europejskie Spotkanie Młodych zarówno dla ponad 30 tys. młodych, jak i dla kilkudziesięciu tysięcy goszczących ich Wielkopolan. Jestem przekonany, że doświadczenie jedności w modlitwie i w radości, przeżywane w tak wielkim zgromadzeniu osób gotowych dzielić się wiarą, będzie owocować w życiu wszystkich uczestników, jak również tych osób, które w różnoraki sposób zaangażowały się w sprawne zorganizowanie Spotkania. Niektórzy sceptycy uważają, że takie spotkania powodują tylko chwilowe duchowe uniesienia, które mijają i nic po nich nie zostaje. Czy Kościół nie boi się, że te zarzuty mogą być prawdziwe? - Owszem, tego typu przedsięwzięcia związane są również z emocjonalnym przeżyciem, niekiedy nawet bardzo mocnym, co samo w sobie nie jest złe, choć nie powinno ograniczać się tylko i wyłącznie do chwilowego duchowego uniesienia. Dlatego teraz trzeba dołożyć wszelkich starań, by nie zmarnować ogromnego potencjału wrażliwości duchowej, gotowości do wspólnego działania i niezwykłej otwartości na drugiego człowieka, jaki ujawnił się w tym czasie w osobach zaangażowanych w poznański etap „Pielgrzymki zaufania przez ziemię” – myślę zwłaszcza o grupie 1500 wolontariuszy czuwających nad sprawnym przebiegiem spotkania. Stąd pożądanym jest kontynuowanie modlitewnych spotkań dookoła Słowa Bożego w parafiach, by młodzieży zaangażowanej w organizację Spotkania oraz rodzinom, które przyjmowały pielgrzymów, ofiarować możliwość duchowego rozwoju i tworzenia kolejnych dzieł. Trzeba również przemyśleć podjęcie takich młodzieżowych spotkań raz w miesiącu w katedrze.
|