dzisiaj jest: czwartek, 24.04.2014 | Imieniny:
Przewodnik Katolicki 10/2011 » Edycja Archidiecezji Krakowskiej »

Parafialne archiwa

autor: Magdalena Guziak-Nowak


 Z ks. dr. hab. Piotrem Majerem – kanclerzem Kurii Metropolitalnej w Krakowie, rozmawia Magdalena Guziak-Nowak

 

 

Jakie księgi znajdują się w każdej kancelarii parafialnej?

– W myśl przepisów Kodeksu prawa kanonicznego w każdej parafii należy prowadzić księgę ochrzczonych, księgę małżeństw oraz księgę zmarłych. Oprócz tych rejestrów, obowiązkowych w całym Kościele, prawo lokalne może przewidywać jeszcze inne księgi. Np. w parafiach polskich prowadzi się księgę bierzmowanych, księgę Pierwszej Komunii Świętej, księgę konwersji, czyli osób ochrzczonych i przystępujących do pełnej wspólnoty z Kościołem katolickim, oraz spis wiernych, którzy przyjęli sakrament chorych. Szczególnym rejestrem, który jednak nie ma tradycyjnej formy księgi, jest kartoteka parafialna. Jeśli parafia ma swój cmentarz, musi też prowadzić ewidencję grobów, czyli księgę cmentarną.

 

Jakie informacje o swoich parafianach gromadzą duszpasterze?

– Są to, jak widać, przede wszystkim zapisy dotyczące życia religijnego, a w szczególności niektórych sakramentów. Najważniejsza jest księga ochrzczonych, gdyż przez chrzest dana osoba staje się członkiem Kościoła. W tej księdze, oprócz danych osobowych katolika, czyli imienia i nazwiska, daty i miejsca urodzenia oraz chrztu, rodziców i chrzestnych, odnotowuje się także w miarę upływu lat te sakramenty i wydarzenia, które mają wpływ na status kanoniczny wiernego, a więc przyjęcie bierzmowania, zawarcie małżeństwa, przyjęcie święceń, złożenie wieczystych ślubów zakonnych. Czasami pojawia się wzmianka o orzeczeniu nieważności małżeństwa przez sąd kościelny czy otrzymanych dyspensach. Zdarza się też, że trzeba zamieścić adnotację o złożonej przez kogoś deklaracji wystąpienia z Kościoła.

 

Czy ksiądz proboszcz prowadzi ewidencję osób mieszkających na terenie parafii, które nie są katolikami?

– Nie, nie ma takiej potrzeby. Zresztą nie pozwalają na to przepisy ustawy o ochronie danych osobowych, chyba że takie osoby wyraziłyby na to zgodę. Jednak gdy np. niekatolik zawiera małżeństwo z wiernym Kościoła katolickiego lub jest rodzicem dziecka ochrzczonego w Kościele katolickim, to wówczas dane dotyczące takiej osoby muszą figurować w księgach parafialnych, ale na to ustawa pozwala.

 

Czy bezpieczniejsze jest gromadzenie i archiwizacja danych osobowych w sposób tradycyjny – papierowy czy nowoczesny – elektroniczny?

– Najpierw trzeba powiedzieć, że podstawowym sposobem archiwizacji danych, jakimi posługuje się Kościół katolicki, jest prowadzenie ksiąg w tradycyjnym rozumieniu, czyli spisywanych odręcznie. To nie tylko wymóg tradycji, ale także gwarancja trwałości zachowania takich danych. Prowadzenie rejestrów w formie elektronicznej nie jest nakazane, choć w niektórych, zwłaszcza większych parafiach, korzysta się z odpowiednich programów. Są one użyteczne, zwłaszcza gdy trzeba sprawnie odszukać dane dotyczące danej osoby, np. akt chrztu spośród kilkuset chrztów, jakie odbyły się w danym roku, a najczęściej nie pamiętamy dokładnej daty przyjęcia sakramentu. Jednak takie informatyczne bazy danych nie zastępują tradycyjnych, „papierowych” ksiąg – mogą jedynie funkcjonować obok nich.

Niezależnie od formy, w jakiej są przechowywane takie dane, księża mają świadomość, że nie wolno ich udostępniać nikomu, kto nie ma do tego prawa. 23 września 2009 r. sekretarz Konferencji Episkopatu Polski oraz Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych wydali szczegółową instrukcję dotyczącą m.in. należytej ostrożności w korzystaniu z danych oraz ich odpowiedniego zabezpieczenia – także tych danych, które są przechowywane na twardym dysku komputera. Instrukcja zawiera szereg praktycznych uwag, chociażby takich jak ustawienie monitora komputera używanego w kancelarii parafialnej, by osoba postronna nie mogła odczytać z niego informacji, które jej nie dotyczą. Dokument ten można znaleźć na stronie internetowej Episkopatu.

Ponadto kan. 535 Kodeksu prawa kanonicznego nakazuje proboszczowi troskę o to, by księgi parafialne były właściwie przechowywane oraz by dane w nich zawarte nie trafiły do osób niepowołanych. Są to wszak sprawy dotyczące przekonań religijnych, a więc w rozumieniu ustawy o ochronie danych osobowych tzw. dane wrażliwe, podlegające szczególnej ochronie.

 

poprzedni   |   następny wróć
  • Mamy świętego
  • I płacz zamienił się w radość. Kiedy 2 kwietnia 2005 r. odchodził do domu Ojca, ocieraliśmy łzy płynące po policzkach. Potem było głośne „Santo subito!” i oczekiwanie. Dziś chwała i zadanie na przyszłość.

    więcej »
  • Papieskie Łagiewniki
  • Karol Wojtyła w Łagiewnikach bywał jako młodzieniec, jako ksiądz, biskup i kardynał. Dobrze znał to miejsce. Przybył tu także dwa razy jako papież.

    więcej »
  • Byliśmy dla siebie
  • Sylwia i Andrzej Dobrzyńscy. Choć całe życie mieszkali dziesięć kilometrów od siebie, poznali się dopiero w oddalonym o 200 kilometrów Krakowie, gdzie przybyli na studia.

    więcej »
  • Jak przeżyć dzień kanonizacji?
  • Jak przeżyć dzień kanonizacji? Czy wnosi on coś ważnego w nasze życie? Czy potrzebne są jakieś szczególne działania, aby to wydarzenie stało się wielkim i ważnym również dla parafii, dla rodzin i dla mnie osobiście? Spotykamy różne sposoby podejścia do tego niezwykłego wydarzenia, jakim jest kanonizacja.

    więcej »
  • Z narażeniem życia
  • Historie ludzi, którzy w czasie wojny ukrywali Żydów, ratując im życie i narażając przy tym własne, są nam znane. Okazuje się jednak, że nie wszystkie. Są ludzie, o których heroicznej postawie wciąż nikt nie słyszał.

    więcej »
  • Bilet dla Brata
  • Rozmowa z Dorotą Abdelmoula, kierowniczką projektu Bilet dla Brata, która rusza w Niedzielę Palmową.

    więcej »
  • Od czasów Kolumba
  • Jeździła tam św. Joanna Beretta Molla. Modlił się Jan Paweł II. Dlaczego i my nie mielibyśmy się udać do tego przeuroczego i naprawdę kultowego miejsca?

    więcej »
  • Jezus coś ci obiecał
  • Jeśli zobaczysz na krakowskim Rynku ludzi, którzy tańczą, modlą się i rozdają białe róże, znak, że coś się dzieje!

    więcej »
  • Wiedziałem, że tak się to skończy
  • Poznali się w pracy i nie od razu zapragnęli razem iść przez życie. Ich droga do Pana Boga także wyglądała odmiennie. Ale rodzina, którą teraz tworzą, ma absolutnie wspólny, Boży azymut.

    więcej »
  • Do Jezusa bez kolejki
  • Siostra Maria Górka ze Zgromadzenia Sióstr Służebniczek opowiada o tym, jak spotkała Pana Jezusa i jak ukrywała, że jest leworęczna.

    więcej »
right
left
Ekstremalna Droga Krzyżowa Poznań