dzisiaj jest: sobota, 19.04.2014 | Imieniny:
Przewodnik Katolicki 26/2011 » Edycja Archidiecezji Gnieźnieńskiej »

Dlaczego Msza św. w niedzielę?

autor: Monika Białkowska

 

Jeśli zapytać wierzących, dlaczego przychodzą na Mszę św. właśnie w niedzielę, a nie inny dzień tygodnia, odpowiedzi będą różne: bo siódmego dnia Bóg odpoczywał, bo tak każe Dekalog, bo takie jest przykazanie kościelne, bo taka tradycja, taka potrzeba... Wszystko to bardzo pobożne – i nieprawdziwe.

 

Dzień odpoczynku wywodzi się z tradycji starotestamentalnej, podobnie jak przykazanie Dekalogu o świętowaniu dnia świętego. Kościelne przykazanie zaś o uczestnictwie we Mszy św. w niedzielę sformułowano dopiero w połowie XVI w. Jakie więc są chrześcijańskie źródła świętowania niedzieli?

 

Szabat

Starożytni Rzymianie nie znali dni tygodnia i nie posługiwali się taką miarą czasu. Kultura babilońska w czasach Chrystusa znała tydzień pięciodniowy. Siedmiodniowy tydzień znany był tylko w kulturze żydowskiej: jego fundamentem był dzień siódmy, czyli szabat. Miszna podaje aż 39 zakazów dotyczących czynności, których nie wolno wykonywać w szabat. Żydom nie wolno było tego dnia napisać ani jednej litery, niczego dźwigać ręką (chyba że ciężar dzielono na dwie osoby), rozsupłać ani zawiązać węzła, przesunąć żadnego ciężaru, przejrzeć się w lustrze (chyba że wisiało na stałe na ścianie), udać się w podróż (chyba że do swojej własności albo na wodzie). Przepisy te były tak skomplikowane, że łatwo można było je obejść, z czego skwapliwie korzystano: aby podróżować, kładziono na przykład pod siodło butelkę wody i już podróż stawała się podróżą „na wodzie”. Skoro nie wolno było podnosić ciężarów, kobiety zakładały kolie i kolczyki poprzedniego dnia i w nich spały. Nikt jednak nie odważał się wprost łamać zakazów szabatowych, były one prawdziwą świętością.

 

Zmartwychwstanie

Pierwsi chrześcijanie, wywodzący się z kręgu kultury judaizmu, znaleźli w sobie motywację silniejszą niż trwająca trzynaście wieków tradycja i doprowadzili do prawdziwej rewolucji. W jej efekcie w 313 r. cesarz Konstantyn wprowadził siedmiodniowy tydzień, którego centrum była niedziela. Motywacja chrześcijan była zasadnicza: zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa.

Jezus zmartwychwstał w pierwszy dzień po szabacie, dlatego to właśnie ten dzień stał się dla chrześcijan najważniejszym dniem w tygodniowym kalendarzu. W kulturach europejskich dzień ten nazwano dies Domini, „dniem Pańskim”, co znalazło swoje odbicie również w nazwach niedzieli w językach, kształtujących się w Basenie Morza Śródziemnego.

 

Eucharystia

Aby zrozumieć, jak chrześcijanie powinni obchodzić ten dzień, należy znów cofnąć się do czasów Jezusa i dostrzec drugą, wielką rewolucję, jaka dokonała się dzięki Chrystusowi. Tą rewolucją była zmiana kształtu i znaczenia Paschy.

W świecie żydowskim wyjście z Egiptu świętowano po wiosennej pełni księżyca przez udział w uczcie paschalnej. Oparta była ona na zasadach, których nikt nie śmiał łamać. Istotą tej uczty było zabicie jednorocznego baranka, dokonywane w rytualny sposób w jerozolimskiej świątyni. Uczta rozpoczynała się wypiciem pierwszego kielicha wina i modlitwą, następnie wnoszono potrawy, symbolizujące trud życia Izraela w Egipcie. Później najmłodszy syn pytał, a najstarszy w zgromadzeniu opowiadał haggadę, wyjaśniając znaczenie uczty, dzieje Żydów w niewoli oraz drogę do Ziemi Obiecanej. Po haggadzie odmawiano modlitwę błogosławieństwa nad macą – niekwaszonym chlebem, jedzono baranka, wreszcie na koniec śpiewano psalmy i odmawiano dziękczynną modlitwę za dotychczasową opiekę Bożą.

Pascha spożywana przez Chrystusa i apostołów była bardzo podobna do innych – podobna, bo odwiecznym modlitwom Jezus nadał nowy sens, mówiąc: „To jest Ciało moje, to jest moja Krew” i polecając, by to właśnie czynili na Jego pamiątkę. Konsekrowanie chleba i wina było nowością, kulturową rewolucją, złamaniem tradycji.

Niedziela nie jest więc tylko pierwszym dniem tygodnia, ale rzeczywiście dniem Pańskim, początkiem i źródłem nowej rachuby czasu. Dlaczego więc Msza św. właśnie w niedzielę jest tak ważna? Bo właśnie w niedzielę spotykają się dwie największe tajemnice, z których chrześcijanin otrzymuje pełnię swojego życia: Zmartwychwstanie i Eucharystię.

 

 

 

Katechezy katedralne: ks. Jerzy Stefański

 

poprzedni   |   następny wróć
  • Święci malowani. Najwspanialszy obraz świata
  • Tyle epok i stylów, tyle malarzy, tyle obrazów – czy ktoś ośmieliłby się szukać wśród nich najwspanialszego obrazu świata?

    więcej »
  • Dzieci Jana Pawła
  • Uczniowie pierwszych i drugich klas szkół podstawowych urodzili się już po jego śmierci. Uczniowie klas trzecich, czwartych i piątych szkół podstawowych nie mogą go już pamiętać. Jan Paweł II nie jest dla nich tym, kim jest dla nas: postacią żywą, bliską, prawie namacalną.

    więcej »
  • Papieżowi - naszemu, wielkiemu, świętemu
  • W archidiecezji gnieźnieńskiej upamiętniono 9. rocznicę śmierci Jana Pawła II. Tegoroczne obchody miały szczególny wymiar, towarzyszyła im bowiem radość z wczesnej kanonizacji papieża Polaka.

    więcej »
  • Święci malowani - Ostatnia Wieczerza
  • Jest taki czas, kiedy świętość ludzi odsuwa się na dalszy plan, pozostawiając miejsce wydarzeniom, które są źródłem wiecznego życia.

    więcej »
  • "Ku chwale" za dzieło ewangelizacji
  • W inowrocławskim Instytucie Prymasa Józefa Glempa po raz piąty wręczono statuetkę „Ku chwale”. Tym razem laureatem został pochodzący z Inowrocławia abp Tomasz Peta, metropolita Astany w Kazachstanie.

    więcej »
  • Święci malowani. Żona Kleofasa
  • Żona Kleofasa – tyle o niej wiadomo. Czy to nie za mało, by nazywać ją świętą?

    więcej »
  • Święci malowani - Franciszek Drugi
  • Skojarzenie z imieniem Franciszek jest proste: to Biedaczyna z Asyżu. I rzeczywiście on był pierwszy – ale nie jedyny.

    więcej »
  • Uroczystość św. Józefa
  • Prymas Polski abp Józef Kowalczyk przewodniczył w katedrze gnieźnieńskiej Mszy św. z okazji uroczystości św. Józefa Oblubieńca NMP, patrona wszystkich ojców i szczególnego patrona Kościoła.

    więcej »
  • Zmarł ks. prałat Joachim Behnke
  • Archidiecezja gnieźnieńska pożegnała swojego najstarszego kapłana. Ks. prałat Joachim Behnke zmarł 14 marca w Archidiecezjalnym Domu Księży Seniorów, gdzie mieszkał od 1993 r. Miał 98 lat, w kapłaństwie przeżył 73 lata.

    więcej »
  • Pocieszenie
  • Od wieków nieprzerwanie trwa tuż obok gnieźnieńskiego rynku, czuwając nad całym miastem jak jego opiekunka. Nieprzypadkowo zwie się ją przecież „Panią Gniezna”.

    więcej »
right
left
RIO