dzisiaj jest: czwartek, 17.05.2012 | Imieniny:
Przewodnik Katolicki 52/2011 » Bliżej Biblii »

Przyjąć Jezusa, by rozpoznać swą godność

autor: bp Józef Kupny

Pierwszy dzień Nowego Roku jest zarazem Światowym Dniem Pokoju, obchodzonym pod patronatem Bożej Rodzicielki Maryi. W tym dniu kolejny raz czytamy fragment Ewangelii opisujący Boże Narodzenie i rozważamy tajemnicę Wcielenia.

Leżące w żłobie Niemowlę to powód do radości, święto całej ludzkości, ale zarazem powód do zatroskania i smutku: „Przyszło do swojej własności, a swoi Go nie przyjęli” (J 1,11). Dlaczego nie przyjęli? Przecież prorocy już setki lat przed narodzeniem Chrystusa zapowiadali Mesjasza. A zatem nie brak wiedzy, ale postawa wewnętrzna zadecydowała o tym, że ludzie sprzed dwóch tysięcy lat nie rozpoznali rodzącego się w Betlejem Zbawcy.
Całe przepowiadanie proroków było jednym wielkim wołaniem o przemianę serca, oskarżeniem fałszywej religijności, ujawniającej się w mnóstwie zewnętrznych ofiar, którym nie towarzyszyło odpowiednie usposobienie moralne ani postępowanie. Te ofiary, praktyki i modlitwy nie podobały się Bogu, gdy towarzyszyło im powszechne gnębienie biednych. I dlatego prorocy nawołują, by pełnić dobre uczynki, szukać tego co sprawiedliwe, brać w obronę biednego, sieroty i wdowy. Gdyby cały ten wielki program odnowy moralnej został wcielony w życie, Dzieciątko Jezus nie narodziłoby się w żłobie, bo Maryja i Józef znaleźliby godniejsze miejsce. Tak oto brak miłości, brak wyczulenia na potrzeby człowieka ubogiego, doprowadził ówczesnych ludzi do rozminięcia się z Jezusem.
Dramat tamtych odległych w czasie dni może się powtórzyć także dzisiaj. Dlatego tak ważne jest, by naszym praktykom religijnym towarzyszyło odpowiednie usposobienie moralne i postępowanie. Tylko wtedy możemy być pewni narodzenia Chrystusa w naszych sercach.
A co przynosi nam Nowonarodzony? Święty Paweł pisze: „.. Bóg zesłał swojego Syna, zrodzonego z niewiasty, zrodzonego pod Prawem, aby wykupił tych, którzy podlegali Prawu, abyśmy mogli otrzymać przybrane synostwo” (Ga 4, 4-5 ). Czy może być coś bardziej dla nas radosnego? Jesteśmy wyniesieni do godności dziecka Bożego. Bóg jest naszym Ojcem i kocha nas takimi, jakimi jesteśmy, niezależnie od tego, co sami o sobie myślimy. Kiedy więc nieraz sami siebie nie rozumiemy, kiedy pytamy, co zrobiło z nami życie, musimy od nowa wpatrywać się w tajemnicę Wcielenia i odnowić świadomość naszego powołania i przeznaczenia. Powinniśmy odnowić naszą wiarę. Jest to nam tym bardziej potrzebne, że żyjemy obok ludzi, którzy noszą w swej świadomości inną niż my wizję człowieczeństwa. Są mniej lub bardziej przekonani, że człowiek nie nosi w sobie żadnej tajemnicy, żadnej pozaziemskiej przyszłości, i że jego ziemska twarz będzie ostatnią. My natomiast wierzymy, że nosimy w sobie tajemnicę synostwa Bożego, że nasze prawdziwe i ostateczne oblicze ciągle jeszcze jest ukryte w Bogu.
Właśnie sąsiedztwo z tymi ludźmi jest przyczyną niepokoju, któremu niekiedy ulegamy, i znaków zapytania, które czasem kwestionują słuszność naszej postawy. Musimy więc wciąż na nowo starać się umacniać naszą wiarę i w zgodzie z wiarą kształtować nasze postawy względem Boga i bliźniego.
 
 
 
oceń artykuł:
5/5 (2)
poprzedni   |   następny wróć
Komentarze dodaj komentarz
  • Zaufajmy Jezusowi i prośmy o Ducha
  •   Na jednym z szesnastowiecznych witraży ukazujących wniebowstąpienie Chrystusa można zobaczyć następującą scenę: uczniowie wpatrują się w niebo i widzą dwie wystające z obłoku stopy. To stopy Jezusa. W tym witrażowym przedstawieniu, będącym pomieszaniem naiwności i świętej powagi, znajduje swój wyraz ważne przekonanie: Jezus odchodzi do Ojca, a jednak pozostaje blisko.

    więcej »
  • Nowe i wieczne życie
  •   Król świata (...) nas, którzy umieramy za Jego prawa, wskrzesi i ożywi do życia wiecznego (2 Mch 7, 9).

    więcej »
  • "Mów, Panie, bo sługa Twój słucha"
  •   W V Niedzielę Wielkanocną znowu słyszymy słowo Boże, słowo życiodajne, prawdziwy budulec naszej codzienności. Czy tak naprawdę wierzymy, że dane jest ono ku naszemu pouczeniu? 

    więcej »
  • Miłość Dobrego Pasterza
  •   Dzisiejsza Ewangelia ukazuje nam obraz Pana Jezusa Dobrego Pasterza. Przyzwyczailiśmy się do takiej formy przedstawiania naszego Boga. Na swoich barkach dźwiga owieczkę. To symbol miłości, dobroci, bliskości, zatroskania o nasze bezpieczeństwo, pokarm i zdrowie.

    więcej »
  • Pan życia i śmierci
  •   Pan daje śmierć i życie, wtrąca do Szeolu i zeń wyprowadza. Pan uboży i wzbogaca, poniża i wywyższa. (1 Sm 2, 6–7)

    więcej »
  • Obdarowani pokojem
  • Po śniadaniu wielkanocnym pozostało już tylko wspomnienie, powróciliśmy już na dobre do swoich codziennych obowiązków, a myślami wybiegamy już może do długiego weekendu na początku maja. 

    więcej »
  • Błogosławieni ubodzy
  •   Błogosławieni jesteście, ubodzy, albowiem do was należy królestwo Boże. Błogosławieni, którzy teraz głodujecie, albowiem będziecie nasyceni. Błogosławieni, którzy teraz płaczecie, albowiem śmiać się będziecie. (Łk 6, 20–21)

    więcej »
  • "Nie bądź niedowiarkiem"
  •   W klimacie poświątecznym Niedziela Biała pozwala dotknąć największego daru Zmartwychwstania – cudu działającego Miłosierdzia. Wszelkie obietnice Ojca, każda nauka Syna Bożego, Duch Święty ze swoją Mocą, świadczą o tym, że Jezus żyje.

    więcej »
  • Doskonały i niekończący się dzień
  •   W owym dniu nie będzie ani upału, ani zimna i mrozu. I nastanie dzień niezwykły – znany Jahwe – bez zmiany dnia i nocy; a widno będzie o wieczornej porze. (Za 14, 6–7, tłum. Biblia Poznańska).

    więcej »
  • Odkupiciel Człowieka zwycięzcą śmierci
  •   Przez cały rok w liturgii trwa wielkie Święto Zmartwychwstania. W każdą niedzielę w ciągu roku słyszymy słowa kapłana, który w najważniejszym momencie Mszy św. mówi: „Stajemy przed Tobą i zjednoczeni z całym Kościołem uroczyście obchodzimy pierwszy dzień tygodnia, w którym Jezus Chrystus zmartwychwstał” (III modlitwa eucharystyczna).

    więcej »
right
left
Wielki wyjazd Polaków na Węgry