- Zaufajmy Jezusowi i prośmy o Ducha
-
Na jednym z szesnastowiecznych witraży ukazujących wniebowstąpienie Chrystusa można zobaczyć następującą scenę: uczniowie wpatrują się w niebo i widzą dwie wystające z obłoku stopy. To stopy Jezusa. W tym witrażowym przedstawieniu, będącym pomieszaniem naiwności i świętej powagi, znajduje swój wyraz ważne przekonanie: Jezus odchodzi do Ojca, a jednak pozostaje blisko.
więcej » - Nowe i wieczne życie
-
Król świata (...) nas, którzy umieramy za Jego prawa, wskrzesi i ożywi do życia wiecznego (2 Mch 7, 9).
więcej » - "Mów, Panie, bo sługa Twój słucha"
-
W V Niedzielę Wielkanocną znowu słyszymy słowo Boże, słowo życiodajne, prawdziwy budulec naszej codzienności. Czy tak naprawdę wierzymy, że dane jest ono ku naszemu pouczeniu?
więcej » - Miłość Dobrego Pasterza
-
Dzisiejsza Ewangelia ukazuje nam obraz Pana Jezusa Dobrego Pasterza. Przyzwyczailiśmy się do takiej formy przedstawiania naszego Boga. Na swoich barkach dźwiga owieczkę. To symbol miłości, dobroci, bliskości, zatroskania o nasze bezpieczeństwo, pokarm i zdrowie.
więcej » - Pan życia i śmierci
-
Pan daje śmierć i życie, wtrąca do Szeolu i zeń wyprowadza. Pan uboży i wzbogaca, poniża i wywyższa. (1 Sm 2, 6–7)
więcej » - Obdarowani pokojem
-
Po śniadaniu wielkanocnym pozostało już tylko wspomnienie, powróciliśmy już na dobre do swoich codziennych obowiązków, a myślami wybiegamy już może do długiego weekendu na początku maja.
więcej » - Błogosławieni ubodzy
-
Błogosławieni jesteście, ubodzy, albowiem do was należy królestwo Boże. Błogosławieni, którzy teraz głodujecie, albowiem będziecie nasyceni. Błogosławieni, którzy teraz płaczecie, albowiem śmiać się będziecie. (Łk 6, 20–21)
więcej » - "Nie bądź niedowiarkiem"
-
W klimacie poświątecznym Niedziela Biała pozwala dotknąć największego daru Zmartwychwstania – cudu działającego Miłosierdzia. Wszelkie obietnice Ojca, każda nauka Syna Bożego, Duch Święty ze swoją Mocą, świadczą o tym, że Jezus żyje.
więcej » - Doskonały i niekończący się dzień
-
W owym dniu nie będzie ani upału, ani zimna i mrozu. I nastanie dzień niezwykły – znany Jahwe – bez zmiany dnia i nocy; a widno będzie o wieczornej porze. (Za 14, 6–7, tłum. Biblia Poznańska).
więcej » - Odkupiciel Człowieka zwycięzcą śmierci
-
Przez cały rok w liturgii trwa wielkie Święto Zmartwychwstania. W każdą niedzielę w ciągu roku słyszymy słowa kapłana, który w najważniejszym momencie Mszy św. mówi: „Stajemy przed Tobą i zjednoczeni z całym Kościołem uroczyście obchodzimy pierwszy dzień tygodnia, w którym Jezus Chrystus zmartwychwstał” (III modlitwa eucharystyczna).
więcej »
Obowiązek świadectwa |
Jeden z kapłanów opowiadał o tym, co przeżył podczas rekolekcji, które prowadził dla dzieci. Rozpoczynając naukę zauważył, że jeden z chłopców nie słucha go i zajęty jest czym innym. „Przynajmniej nie hałasuje” – pomyślał sobie ów kapłan i swoją uwagę skoncentrował na dzieciach, które go słuchały.
Rozpoczął od zadania im pytania: „Kto może być przyjacielem człowieka?”. Dzieci po chwili namysłu zaczęły odpowiadać. Jedno stwierdziło, że piesek, inne zachęcone do zabrania głosu postawiło na kota. Rekolekcjonista powtórzył pytanie, a dzieci w swych odpowiedziach wskazywały na kolegów i koleżanki. Słysząc, że odpowiedzi zmierzają w dobrą stronę, rekolekcjonista pytał dzieci dalej. One zaś twierdziły, że rodzeństwo i rodzice mogą być przyjaciółmi człowieka. Widząc, że jest blisko otrzymania odpowiedzi, której oczekiwał, rekolekcjonista zachęcał dzieci do kolejnych odpowiedzi. Wówczas jedno z dzieci odpowiedziało: „Pan Bóg może być przyjacielem człowieka!” Ksiądz usłyszawszy odpowiedź, na którą od kilku minut czekał. Powtórzył ją głośno przez mikrofon: „Masz rację, Pan Bóg może być przyjacielem człowieka!” Wówczas wydarzyło się coś nieprzewidzianego. Ów chłopiec, o którym rekolekcjonista szybko zapomniał, a który wydawało się, że był zajęty samym sobą, krzyknął: „Ksiądz kłamie!” Zapanowała cisza, Konsternacja. Kapłan zapytał chłopca, „Dlaczego tak twierdzisz?” On odparł: „Bo ksiądz powiedział, że Pan Bóg może być przyjacielem człowieka, a przecież Pan Bóg jest przyjacielem człowieka!”
Dwa słowa: „może” i „jest”, a jak diametralnie zmieniają znaczenie powyższego zdania. Cała ta sytuacja głęboko zapadła w serce kapłana rekolekcjonisty. Opowiadając o tym wydarzeniu miał łzy w oczach. Stwierdził, że choć to on pojechał głosić rekolekcje, to jednak ów mały chłopiec wygłosił prawdziwe rekolekcje jemu.
W Ewangelii, którą rozważamy w V. Niedzielę Wielkanocną, usłyszymy Pana Jezusa, który zwraca się do Tomasza i do nas słowami: „Ja jestem drogą i prawdą,, i życiem”. W kontekście opisanego powyżej wydarzenia rozumiemy, że Chrystusowe słowa nie są zwykłą deklaracją, propozycją lecz stwierdzeniem faktu. Gdy współczesny świat stara się umniejszyć znaczenie owoców męki, śmierci i zmartwychwstania Pana Jezusa, kiedy mówi o Nim, jako o jednym z wielu, to na nas chrześcijanach spoczywa obowiązek dania świadectwa prawdzie, że Chrystus jest rzeczywiście dla każdego człowieka drogą, prawdą i życiem. Sprostamy temu zadaniu, jeżeli odkryjemy naszą tożsamość: to kim naprawdę jesteśmy i do czego jesteśmy powołani. Św. Piotr tak o tym naucza: „Wy zaś jesteście wybranym plemieniem, królewskim kapłaństwem, świętym narodem, ludem Bogu na własność przeznaczonym, abyście ogłaszali dzieła potęgi Tego, który was wezwał z ciemności do przedziwnego swojego światła.” Do wypełnienia tego zadania potrzeba nam tylko jednego – silnej dziecięcej wiary – wiary, która zdziała w życiu naszym i naszych bliźnich prawdziwe cuda, jak choćby ten opisany powyżej, który w jednym z kapłańskich serc trwa i owocuje. Wołajmy zatem jak apostołowie: „Panie, przymnóż nam wiary!”
| poprzedni | następny | wróć |
Tematy numeru:
- Wiara i Kościół
- Matczyny szturm do nieba
- Sklep innych wartości
- Społeczeństwo
- Konserwatyści już nie milczą



drukuj












