![]() |
||||||||||||||
autor: Ks. Robert Nęcek
W filmie „Cienka czerwona linia” reżyser ukazuje przygotowanie do natarcia wojsk amerykańskich na wykryte bunkry japońskie. Zdobycie ich wiązało się ze zwycięstwem i opanowaniem wyspy.
Głównodowodzący pułkownik zażądał od kapitana frontalnego ataku i za wszelką cenę zdobycie pozycji wroga. Jednak rozkaz pułkownika wiązał się z wielkimi stratami w żołnierzach i niekoniecznie z osiągnięciem wyznaczonego celu. Mając lepsze rozeznanie w terenie, kapitan poprosił o przeprowadzenie swojego scenariusza, który uchroniłby wielu żołnierzy od niepotrzebnej śmierci. Gdy pułkownik nie wyraził na to zgody, kapitan odmówił wykonania rozkazu z obawy przed zdziesiątkowaniem oddziału. Po chwili namysłu przyszło zezwolenie i akcja kapitana powiodła się przynosząc spodziewane efekty. Niekompetentny pułkownik w nagrodę zgłosił kapitana do odznaczenia, pozbawił go możliwości dowodzenia i postarał się o jego szybki powrót do domu. Tym sposobem nie tylko wykazał niekompetencję, ale odsyłając kapitana do domu stał się nieuczciwym. Sytuacja filmowego pułkownika i kapitana dowodzi, że do prawdziwego i rzetelnego troszczenia się o wspólne dobro konieczne stają się dwie cechy: uczciwość i kompetencja. Poprzez uczciwość człowiek zachęca innych do zaufania. Daje pewność, że w sytuacjach trudnych nikogo nie oszuka i nikogo w błąd nie wprowadzi. Bez uczciwości nie ma zaufania. Jednak sama uczciwość nie wystarczy. Potrzebna jest jeszcze kompetencja. Kompetentny, a nieuczciwy człowiek dla przeprowadzenia swoich interesów może niejednego wprowadzić w błąd wykorzystując zaufanie wielu. Chodzi o to, że „władza nie otrzymuje prawowitości moralnej sama z siebie” (KKK 1902), a zatem wymagana jest nieustanna troska o przejrzystość działania i kompetencję w podejmowanych decyzjach. Nie może więc dziwić wezwanie Jezusa: „Usiłujcie wejść przez ciasne drzwi”. Kapitan tak uczynił, ocalił życie żołnierzy i zyskał autorytet. Obecnie autorytet władzy wystawiony jest na poważną próbę. To, że wielu przełożonych nie ma autorytetu, wypływa z prostego faktu zapominania o swojej ojcowskiej godności wobec podwładnego. Dlaczego wielu nie zachowuje IV boskiego przykazania mówiącego także o czci i szacunku dla przełożonych? Dlatego, że również wielu nie zachowuje pozostałych przykazań. Przykazania są ze sobą ściśle powiązane. Dlatego nie da się być uczciwym na dłuższą metę zachowując tylko niektóre z nich. Z tej racji, aby w ostatecznym rozrachunku nie usłyszeć ewangelicznych słów: „nie wiem, skąd jesteście”, warto kompetencję ożenić z uczciwością.
|