dzisiaj jest: czwartek, 17.05.2012 | Imieniny:
Przewodnik Katolicki 30/2011 » Bliżej Biblii »

Bracia najmniejsi

autor: kard. Gianfranco Ravasi


Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili. (Mt 25, 40)

 

Wokół tego krótkiego fragmentu zbudowana jest wspaniała scena, która tyle razy pobudzała geniusz wielu artystów, nosząca tytuł „Sąd Ostateczny”. Myśl spontanicznie biegnie ku wstrząsającemu, niezapomnianemu freskowi Michała Anioła w środkowej części Kaplicy Sykstyńskiej. Centrum tej sceny stanowi Jezus, Najwyższy Sędzia. Początek opisu sądu, który znajdujemy w Ewangelii Mateusza, jest poruszający; zdaje się niemal, że asystujemy uroczystemu ingresowi, któremu towarzyszy prawdziwy pochód: „Gdy Syn Człowieczy przyjdzie w swej chwale, a z Nim wszyscy aniołowie, wtedy zasiądzie na swoim tronie pełnym chwały. I zgromadzą się przed Nim wszystkie narody” (25, 31–32).

Jego pierwszym gestem jest dokonanie wyraźnego podziału na dwa różne obozy. Użyty tu obraz wywodzi się z kultury plemion koczowniczych; jak pasterz oddzielał owce od kozłów, tak Chrystus zdecydowanie rozdzieli dwa środowiska. Nastanie więc to, co nie zdarza się w doczesności, gdzie dobro i zło występują jednocześnie, często się mieszając. Nie można nie wspomnieć tu znanej przypowieści o ziarnie i chwaście, które razem wzrastają w świecie. Jednak właśnie w tym opowiadaniu Chrystus zapowiedział już moment rozdzielenia i oczyszczenia: „Syn Człowieczy pośle aniołów swoich: ci zbiorą z Jego królestwa wszystkie zgorszenia oraz tych, którzy dopuszczają się nieprawości, i wrzucą ich w piec rozpalony; tam będzie płacz i zgrzytanie zębów. Wtedy sprawiedliwi jaśnieć będą jak słońce w królestwie Ojca swego” (Mt 13, 41–43).

Jakie jest kryterium zaliczenia nas do jednego albo drugiego sektora, do ciemnej perspektywy potępionych albo świetlistej przestrzeni zbawionych? Odpowiedź zawarta jest w krótkim zdaniu, które dziś wybraliśmy. Zbawienie przeznaczone jest dla tych, którzy miłowali Jezusa, służąc Mu w „bracie najmniejszym”, czyli głodnym, spragnionym, przybyszu, nagim, chorym, uwięzionym. Nie jest ważne, że czyniący miłosierdzie w danym momencie nie rozpoznaliby profilu Chrystusa w mizernym obliczu cierpiącego. Istotne jest, że poświęcili się najmniejszym tej ziemi z taką miłością, z jaką Jezus oddawał się ubogim, chorym i odsuniętym na margines.

Wśród sprawiedliwych jest jednak również wielu nie chrześcijan, którzy pośrednio służyli Synowi Człowieczemu swym hojnym miłosierdziem. W tym świetle wzbudza zachwyt pewna tybetańska modlitwa stanowiąca idealne echo ducha ewangelicznego: „Daję moje ciało głodnym, moją krew spragnionym, moją skórę nagim, moje kości na spalenie tym, którzy cierpią z zimna. Ofiaruję moje szczęście nieszczęśliwym, mój oddech na ożywienie umierających”.

Jest jednak inna zagroda, ta dla niegodziwców. To na nich opuszcza się kurtyna naszej sceny. Wyrok, który na nich spadnie, opiera się na tym samym, wybranym przez nas i dominującym w tym tekście, zdaniu. Oczywiście w negatywie. Również dla nas stanowi ono zachętę do rachunku sumienia: „Wszystko, czego nie uczyniliście jednemu z tych najmniejszych, tegoście i Mnie nie uczynili” (Mt 25, 45).

poprzedni   |   następny wróć
  • Zaufajmy Jezusowi i prośmy o Ducha
  •   Na jednym z szesnastowiecznych witraży ukazujących wniebowstąpienie Chrystusa można zobaczyć następującą scenę: uczniowie wpatrują się w niebo i widzą dwie wystające z obłoku stopy. To stopy Jezusa. W tym witrażowym przedstawieniu, będącym pomieszaniem naiwności i świętej powagi, znajduje swój wyraz ważne przekonanie: Jezus odchodzi do Ojca, a jednak pozostaje blisko.

    więcej »
  • Nowe i wieczne życie
  •   Król świata (...) nas, którzy umieramy za Jego prawa, wskrzesi i ożywi do życia wiecznego (2 Mch 7, 9).

    więcej »
  • "Mów, Panie, bo sługa Twój słucha"
  •   W V Niedzielę Wielkanocną znowu słyszymy słowo Boże, słowo życiodajne, prawdziwy budulec naszej codzienności. Czy tak naprawdę wierzymy, że dane jest ono ku naszemu pouczeniu? 

    więcej »
  • Miłość Dobrego Pasterza
  •   Dzisiejsza Ewangelia ukazuje nam obraz Pana Jezusa Dobrego Pasterza. Przyzwyczailiśmy się do takiej formy przedstawiania naszego Boga. Na swoich barkach dźwiga owieczkę. To symbol miłości, dobroci, bliskości, zatroskania o nasze bezpieczeństwo, pokarm i zdrowie.

    więcej »
  • Pan życia i śmierci
  •   Pan daje śmierć i życie, wtrąca do Szeolu i zeń wyprowadza. Pan uboży i wzbogaca, poniża i wywyższa. (1 Sm 2, 6–7)

    więcej »
  • Obdarowani pokojem
  • Po śniadaniu wielkanocnym pozostało już tylko wspomnienie, powróciliśmy już na dobre do swoich codziennych obowiązków, a myślami wybiegamy już może do długiego weekendu na początku maja. 

    więcej »
  • Błogosławieni ubodzy
  •   Błogosławieni jesteście, ubodzy, albowiem do was należy królestwo Boże. Błogosławieni, którzy teraz głodujecie, albowiem będziecie nasyceni. Błogosławieni, którzy teraz płaczecie, albowiem śmiać się będziecie. (Łk 6, 20–21)

    więcej »
  • "Nie bądź niedowiarkiem"
  •   W klimacie poświątecznym Niedziela Biała pozwala dotknąć największego daru Zmartwychwstania – cudu działającego Miłosierdzia. Wszelkie obietnice Ojca, każda nauka Syna Bożego, Duch Święty ze swoją Mocą, świadczą o tym, że Jezus żyje.

    więcej »
  • Doskonały i niekończący się dzień
  •   W owym dniu nie będzie ani upału, ani zimna i mrozu. I nastanie dzień niezwykły – znany Jahwe – bez zmiany dnia i nocy; a widno będzie o wieczornej porze. (Za 14, 6–7, tłum. Biblia Poznańska).

    więcej »
  • Odkupiciel Człowieka zwycięzcą śmierci
  •   Przez cały rok w liturgii trwa wielkie Święto Zmartwychwstania. W każdą niedzielę w ciągu roku słyszymy słowa kapłana, który w najważniejszym momencie Mszy św. mówi: „Stajemy przed Tobą i zjednoczeni z całym Kościołem uroczyście obchodzimy pierwszy dzień tygodnia, w którym Jezus Chrystus zmartwychwstał” (III modlitwa eucharystyczna).

    więcej »
right
left
Wielki wyjazd Polaków na Węgry