- Kościół żyje
-
Homilia Ojca Świętego Benedykta XVI na inaugurację pontyfikatu 24 kwietnia 2005 roku Czcigodni Bracia w episkopacie i kapłaństwie, Dostojne władze i członkowie korpusu dyplomatycznego, Najdrożsi Bracia i Siostry! W tych tak intensywnych dniach, trzy razy towarzyszył nam śpiew Litanii do wszystkich świętych: podczas pogrzebu naszego Ojca Świętego Jana Pawła II, z okazji wejścia...więcej »
- Kochamy Papieża
-
Nowy rozdział w historii Kościoła katolickiego rozpoczęty. Mamy Papieża. Pontyfikat Ojca Świętego Benedykta XVI został zainaugurowany. Nie jest ważne dla nas, skąd nowy Papież przychodzi, bo nasz Kościół jest jednością ponadnarodową, jest Kościołem Chrystusa. I to my, Polacy, przeżywający jeszcze przez cały czas smutek z powodu odejścia naszego umiłowanego Ojca Świętego Jana...więcej »
- Habemus Papam!
-
Po niespełna dwudniowym konklawe 115 kardynałów elektorów, zgromadzonych w zamkniętej Kaplicy Sykstyńskiej, wybrało ze swojego grona na 265. Następcę Świętego Piotra, na nowego papieża, dotychczasowego kardynała Josepha Ratzingera, który przyjął imię Benedykt XVI. Dnia 19 kwietnia 2005 roku, około godziny 17.50, tysiące ludzi trwających w napięciu na Placu Świętego Piotra...więcej »
- Czekając na świętego Benedykta
-
Tak jak św. Benedykt położył niegdyś podwaliny pod chrystianizację Europy, tak przed dzisiejszym Papieżem Benedyktem XVI stoi zadanie ponownej chrystianizacji naszego kontynentu. Przed laty kardynał Joseph Ratzinger napisał książkę pt. "Czekając na św. Benedykta". Nawiązując do pesymistycznej w swojej wymowie twórczości dramaturgicznej Samuela Becketta, przeciwstawiał jej zupełnie...więcej »
- Kochamy Papieża
-
Wieloletni pogromca fałszu w Kościele obala swój medialny mit i na dobre podbija serca Włochów. "Pare che é bianco" (wydaje się, że biały) - krzyczą koledzy z redakcji watykańskiego dziennika. Zarzucamy marynarki, wybiegamy na ulicę, po chwili jesteśmy już na Placu św. Piotra, jeszcze się kopci. Ludzie napływają ze wszystkich stron w niewiarygodnym tempie i z dziecięcą wręcz...więcej »
- Pierwsze reakcje
-
Świat "Wśród teologów nowy Pontifex jest mozartem teologii. Jeśli niektórzy zarzucają mu, że jest konserwatywny, to należy dodać do tego: "Każdy chrześcijanin musi zawsze być konserwatywny, a nie produktywny". Chrześcijanin nie "produkuje Ewangelii", lecz przejmuje ją i chroni. Nikt o tym nie wie lepiej jak teraz wybrany. Dzięki nowemu Ojcu Świętemu będziemy świadkami twórczej...więcej »
- Sługa sług Bożych
-
Orędzie Ojca Świętego Benedykta XVI do kardynałów, wygłoszone 20 kwietnia na zakończenie Mszy Świętej w Kaplicy Sykstyńskiej Czcigodni Bracia Kardynałowie, drodzy Bracia i Siostry w Chrystusie, wszyscy ludzie dobrej woli! 1. Łaska Wam i pokój w obfitości! (por. 1 P 1,2). Moje serce ogarniają dzisiaj dwa odmienne uczucia. Z jednej bowiem strony czuję, że jestem po ludzku zmieszany...więcej »
- Dobry i prostolinijny
-
W niedzielne, październikowe popołudnie 2002 roku zupełnie niespodziewanie zadzwonił telefon. - Mówi siostra Krystyna - usłyszałem w słuchawce. - Mamy gościa. Jest z nami kardynał Ratzinger. Czy moglibyśmy spotkać się z księdzem? Z siostrą Krystyną, przełożoną rzymskiej wspólnoty życia konsekrowanego, znanej w Europie pod nazwą "Das Werk", sekretarką kardynała, spotykaliśmy...więcej »
- Zamyślenia kardynała Ratzingera
-
Nie milkną komentarze po wyborze wieloletniego prefekta Kongregacji Nauki Wiary na Tron Piotrowy. Benedykt XVI bywa określany jako konserwatysta, rygorysta, radykał i tradycjonalista. Większość komentatorów przyznaje zgodnie, że jest to jeden z najwybitniejszych myślicieli naszych czasów. Dla wielu, którzy są wdzięczni Opatrzności za pontyfikat Jana Pawła II, najważniejsze jest...więcej »
- Kościół 2005
-
Jan Paweł II, mimo że kierował Kościołem w bardzo trudnych czasach, stał się globalnym przywódcą religijnym. Był niekwestionowanym autorytetem moralnym, orędownikiem pokoju i ekumenizmu, obrońcą ubogich, odegrał decydującą rolę w upadku komunizmu w Europie Wschodniej. Bez wątpienia jego następca Benedykt XVI ma się na kim wzorować. W czasie minionego pontyfikatu liczba katolików...więcej »
dzisiaj jest: czwartek, 17.05.2012 | Imieniny:
Na Placu św. Piotra |
autor: Stanisław Tasiemski OP
Rzym, 19 kwietnia, 17.50
Kiedy we wtorek 19 kwietnia 2005 roku o godzinie 17.50 nad Kaplicą Sykstyńską ukazał się dym, kilkanaście tysięcy wiernych zgromadzonych na Placu Świętego Piotra było zdezorientowanych. Czy ten dym jest biały, czy czarny? Czyżby tak szybko? Przecież w tak licznym gronie niełatwo jest uzyskać dwie trzecie głosów.
Wiele osób biegło, żeby nie przeoczyć historycznej chwili i zdążyć na czas. Tłum rósł z minuty na minutę. Na dachu Pałacu Apostolskiego można było dostrzec pracowników Sekretariatu Stanu. Wśród wielu flag nie brakowało polskich. Na jednym z transparentów wypisano: Polonia semper fidelis (Polska zawsze wierna). Były też flagi amerykańskie, włoskie, indonezyjska i wielu narodów świata. Emocje rosły z minuty na minutę. Niektórzy chcieli dodać nowemu Papieżowi odwagi. Pojawiały się okrzyki Coraggio! Coraggio! (odwagi!).
Wreszcie protodiakon, kardynał Jorge Arturo Medina Estévez, przywitał wiernych po włosku, francusku, hiszpańsku i angielsku oraz ogłosił po łacinie Miastu i światu (o godzinie 18.43) radosną wiadomość: Habemus Papam - a następnie podał jego nazwisko - kardynał Joseph Ratzinger.
Po raz pierwszy od 482 lat Niemiec zasiadł na Stolicy Piotrowej. Na placu zapanował entuzjazm. Imię świętego Benedykta, patrona Europy, ojca życia mniszego, wskazało kierunek, który pragnie obrać 265. papież. W modlitewnym skupieniu przyjęto jego pierwsze błogosławieństwo "Urbi et Orbi".
Zdaniem Polaków obecnych na Placu Świętego Piotra, wybór kardynała Ratzingera jest wyraźnym znakiem kontynuacji linii wytyczonej Kościołowi przez Jana Pawła II. Wielu z nich podkreślało wielką prostotę i pokorę Benedykta XVI. Kiedy wyszedł na spotkanie wiernych, powiedział: "Po wielkim Papieżu Janie Pawle II kardynałowie wybrali mnie, prostego i pokornego pracownika winnicy Pańskiej. Pociesza mnie fakt, że Bóg chce działać także poprzez narzędzia niedoskonałe i nade wszystko polecam się Waszym modlitwom".
Kardynał Ratzinger jako młody kapłan był ekspertem podczas II Soboru Watykańskiego. Jest uznawany za jednego z najwybitniejszych współczesnych teologów. Zna Watykan i Rzym. Niejednokrotnie można go było dostrzec na przechadzce po ulicach Rzymu, w charakterystycznym berecie, bez żadnej "obstawy". Witał się z każdym, kto się mu ukłonił. Człowiek odważny, nielękający się świata.
Kardynałowie członkowie Kongregacji Nauki Wiary, oddając na niego swój głos, znali jego perfekcyjną zdolność trafiania w sedno, a ci, którzy spotykali się w ramach wizyt ad limina, wrażliwość na trudne sprawy Kościoła. Do serc wielu z nich przemawiały też słowa wypowiedziane w czasie uroczystości pogrzebowych Jana Pawła II, a wierni byli wzruszeni, kiedy na loggi Bazyliki Watykańskiej ujrzeli jeszcze raz papieski herb Karola Wojtyły. Polacy obecni w Rzymie zapewnili, że będą się za nowego Papieża gorliwie modlić, zaś ci w kraju gotowi są już go zaprosić do ojczyzny Jana Pawła II.
Rzym, 24 kwietnia, 10.00
Piotrze, nie jesteś sam… Prośba Benedykta XVI o modlitwę, jego mocna wiara w obcowanie świętych, włączenie w żywą tradycję Kościoła, to najważniejsze elementy Eucharystii uroczyście inaugurującej pontyfikat 264. Następy Księcia Apostołów.
Liturgia nawiązywała do dialogu Jezusa Zmartwychwstałego z Piotrem i powierzenia rybakowi z Galilei przewodnictwa Kościołowi pielgrzymującemu na ziemi. Znalazło się w niej szereg nowych, wymownych elementów. Najpierw modlitwa Papieża przy grobie Piotra - Opoki w Grotach Watykańskich. Towarzyszyli mu patriarchowie i kardynałowie, którzy otoczyli ołtarz pod Konfesją św. Piotra.
Benedykt XVI wyszedł z bazyliki w towarzystwie patriarchów Kościołów wschodnich. Miało to znaczenie symboliczne - Ojciec Święty tradycyjnie reprezentuje chrześcijaństwo zachodnie, patriarchowie - wschodnie. Pierścień rybaka i specjalny paliusz niosło dwóch diakonów. Benedykt XVI ubrany był w złoty ornat - ten sam, który w roku Wielkiego Jubileuszu miał na sobie Jan Paweł II podczas liturgii Bożego Narodzenia.
Mszę inauguracyjną koncelebrowali zarówno kardynałowie elektorzy, jak i ci, którzy nie brali udziału w konklawe. Na frontonie Bazyliki Watykańskiej wywieszono arras ukazujący cudowny połów ryb, któremu towarzyszył dialog Jezusa z Piotrem. Do tego wydarzenia nawiązywały teksty liturgii mszalnej.
Po odczytaniu słów Ewangelii po łacinie i grecku kardynał protodiakon Jorge Arturo Medina Estevez - ten sam, który ogłosił wybór nowego papieża - nałożył Papieżowi paliusz. Wykonany w stylu wschodnim jest znacznie dłuższy od tego, który otrzymują arcybiskupi metropolici. Widnieje na nim pięć czerwonych krzyżyków symbolizujących rany Chrystusa. Jego wymowa nawiązuje zarówno do jarzma nałożonego na Następcę Piotra, jak i pragnienie pójścia na poszukiwanie zagubionej owcy. Pierścień Rybaka wręczył Ojcu Świętemu wicedziekan Kolegium Kardynalskiego, watykański sekretarz Stanu, Angelo Sodano. Symbolizuje on obfity połów i pragnienia, aby Ewangelia dotarła do każdego człowieka.
Polacy, którzy obserwowali przed niemal 27 laty inaugurację pontyfikatu Jana Pawła II, byli zaskoczeni nową formą składania homagium. 22 października 1978 roku poszczególni kardynałowie podchodzili do Papieża i przyklękali. Benedykt XVI uznał, że okazją do złożenia symbolicznego aktu obietnicy posłuszeństwa papieżowi była już Msza Święta sprawowana na zakończenie konklawe w Kaplicy Sykstyńskiej w środę 21 kwietnia. Na Placu Świętego Piotra homagium składała symbolicznie 12-osobowa reprezentacja całej wspólnoty Kościoła z różnych kontynentów. Najpierw do Ojca Świętego podeszło trzech kardynałów, reprezentujących trzy stany kolegium: kardynałów prezbiterów, kardynałów biskupów i kardynałów diakonów. Następnie oddali hołd Papieżowi biskup, kapłan, diakon, zakonnnik i zakonnica oraz małżeństwo i dwoje młodych ludzi, którzy niebawem mają otrzymać bierzmowanie.
Na Placu Świętego Piotra dużo było flag bawarskich i niemieckich. Licznie przybyli także Polacy. Wielu z nich podjęło pielgrzymi trud w związku z planowaną uprzednio na 24 kwietnia beatyfikacją założyciela michaelitów, księdza Bronisława Markiewicza oraz księdza Władysława Findysza. Nie byli zawiedzeni. Inauguracja pontyfikatu to wydarzenie niezwykłe. Przybyło na nią 140 delegacji państwowych z całego świata, w tym prezydent Aleksander Kwaśniewski. Obok polskich kardynałów, którzy uczestniczyli w konklawe, obecnych było także wielu biskupów, w tym Przewodniczący Episkopatu Polski arcybiskup Józef Michalik. Szczególne powody do radości miał biskup radomski Zygmunt Zimowski. Przez niemal dwadzieścia lat był współpracownikiem kardynała Ratzingera w Kongregacji Nauki Wiary, a przed trzema laty właśnie z jego rąk otrzymał sakrę biskupią.
Wszyscy pozytywnie przyjęli dostrzegalną w wielu elementach homilii wolę kontynuowania głównych linii pontyfikatu Jana Pawła II. Papież z Polski był niemal nieustannie obecny wśród wiernych, którym jeszcze kilka tygodni wcześniej błogosławił. Można też było dostrzec wielki plakat z nazwą rodzinnego miasta Karola Wojtyły - Wadowice. Benedykt XVI zatroszczył się, aby na uroczystościach inauguracji jego pontyfikatu nie zabrakło honorowego miejsca nie tylko dla jego brata, Georga, ale także dla sióstr sercanek, które prowadziły dom Jana Pawła II. Wszyscy byli wzruszeni jego ogromną skromnością, czasami zdawać by się mogło wręcz nieśmiałością. Hołdem dla poprzednika było przypomnienie słów wypowiedzianych przez Jana Pawła II przed 26 laty: "Otwórzcie, otwórzcie na oścież drzwi Chrystusowi!".
Przewodniczący Episkopatu Polski arcybiskup Józef Michalik zapewnił, że Kościół w Polsce będzie otaczał modlitwą Benededykta XVI, podobnie jak modlił się za Jana Pawła II. Wielu pielgrzymów, którzy przybyli z myślą o uroczystościach beatyfikacyjnych, wyrażało nadzieję, że być może odbędą się one w Polsce. 264. Następca Apostoła Piotra ma inną osobowość niż Karol Wojtyła, ale już chyba podbił nasze serca. Wiemy, że także nas otacza swoją ojcowską miłością.
| poprzedni | następny | wróć |
Tematy numeru:
- Wiara i Kościół
- Matczyny szturm do nieba
- Sklep innych wartości
- Społeczeństwo
- Konserwatyści już nie milczą



drukuj












