dzisiaj jest: czwartek, 17.05.2012 | Imieniny:
Przewodnik Katolicki 49/2011 » Aktualności »

Umartwienie czy radość nadziei?

autor: Ks. Mariusz Pohl

Adwentowe pokusy i pułapki (2)

 

Przez całe wieki okres Adwentu był traktowany jako czas pokuty, albo raczej jako tzw. czas zakazany. Tradycja ta wywodziła się ze starożytności chrześcijańskiej, kiedy to Boże Narodzenie nie było świętowane tak uroczyście jak dziś.

 
Główną uroczystością upamiętniającą Wcielenie było święto Epifanii, czyli Objawienia Pańskiego, później stopniowo przekształcone i spłycone do określenia „święto Trzech Króli”. Natomiast w Adwencie bardziej akcentowano powtórne przyjście Chrystusa, czyli tzw. koniec świata. A na tę straszną chwilę, dzień sądu, trzeba było się dobrze przygotować przez umartwienie, pokutę i post, aby jakoś zjednać przychylność surowego Sędziego. I stąd charakter pokutny Adwentu, który przez podobieństwo z Wielkim Postem liczył sobie wtedy również 40 dni. Tradycja ta szerzyła się głównie w Galii, a potem Germanii.
 
Przygotowanie
Z czasem zaczęła jednak przeważać druga tradycja, związana z Rzymem, w której akcentowano bardziej liturgiczne przeżywanie Adwentu jako przygotowania do świąt Bożego Narodzenia. Przygotowanie to miało charakter radosny, tęskny i wyczekujący, a kończyło się uroczystym świętowaniem Narodzenia Pana.
W wiekach średnich obie te tradycje się złączyły i odtąd, aż po dziś dzień, mimo zmian w kościelnych przepisach, są obecne w przeżywaniu Adwentu. Z jednej strony w świadomości wiernych obecne są pokuta i post, zakaz hucznych zabaw, ścisły post w Wigilię; jest też fioletowy kolor szat i pomijanie Gloria w liturgii; z drugiej strony – pełna nadziei symbolika światła (świece na wieńcu adwentowym, lampiony na Roratach), radosny i tęskny śpiew Akatystu i Godzinek, przygotowywanie prezentów i świątecznych wypieków na Wigilię i święta.
W polskiej tradycji elementy te są żywo obecne, tworząc niepowtarzalny klimat oczekiwania na Boże Narodzenie. Ale jak pisaliśmy przed tygodniem: klimat ten łatwo zafałszować i sprowadzić na błędne tory niepohamowanej konsumpcji albo też surowego potępienia i gorszenia się każdym przejawem adwentowej radości. Dlatego warto podjąć wysiłek rewizji i krytycznego przemyślenia, jak powinniśmy rozumieć i przeżywać Adwent, co jest w nim dla nas najważniejsze, czego się spodziewamy i na co możemy liczyć.
 
Trudne dziedzictwo
Dają się zauważyć dwie przeciwstawne tendencje. Młodzi przestają rozumieć i przeżywać w sposób religijny już nie tylko Adwent, ale także Wielki Post, święta i całe życie. Wychowani na reklamie, telewizji, grach komputerowych i dyskotekach, nie rozumieją sensu Mszy św., sakramentów, nawet przykazań. W dodatku starsze pokolenie – rodzice, babcie, ale także księża, nauczyciele, katecheci – nie bardzo wiedzą, jak im to całe dziedzictwo przekazać.
W reakcji na tę obojętność młodych, pokolenie naszych babć chciałoby przeżywać Adwent niczym drugi Wielki Post. Gdyby się dało, zabroniłoby dzieciom oglądania telewizji, młodzieży zakazałoby słuchania muzyki, a dorosłym sytego jedzenia. O „andrzejkach” czy „osiemnastce” nawet by słuchać nie chciało. Największym świętokradztwem było dla tych ludzi stwierdzenie faktu, że prawo kanoniczne nie nakazuje już postu w Wigilię. Potraktowali to jako świętokradczy zamach na świętą tradycję wigilijną. Z równym oburzeniem przyjęli do wiadomości, że czwarte przykazanie kościelne w nowym brzmieniu nie zakazuje zabaw w okresie Adwentu. W ich mniemaniu prawo powinno być bardziej surowe i przy pomocy ścisłych przepisów, nakazów i zakazów wymusić odpowiedni sposób postępowania.
 
Prawo i duch
Tymczasem pewnych praktyk, a zwłaszcza postaw religijnych, nie da się wymóc, a tym bardziej wyegzekwować, przy pomocy prawa. Prawo może jedynie wskazać pewien kierunek i formę praktyk duchowych, ale one same powinny się rodzić z wewnętrznej potrzeby ludzkiego ducha, z głębokiego przekonania, że ma to sens i wynika z tego dla nas jakiś pożytek. Już Jezus walczył z bezdusznym stosowaniem rytualnych przepisów i zwyczajów Starego Testamentu, jeśli nie wynikały one i nie były zgodne z obiektywną wartością życia religijnego.
Człowiek powinien wiedzieć, jaki jest cel i sens tego, co robi, co i w jaki sposób chce osiągnąć, do czego ma zmierzać. Dotyczy to także Adwentu. Powinien to być dla nas czas wyciszenia, skupienia, przygotowania i lepszej modlitwy, czas dobrych decyzji. Byłoby dobrze wsłuchać się w treść i przesłanie czytań codziennej adwentowej liturgii: w słowa Izajasza, Jana Chrzciciela i Jezusa. Dlatego tak pożyteczny jest udział w codziennych Roratach, gdyż pozwala systematycznie i całościowo zgłębić naukę słowa Bożego.
Bardzo pożyteczne byłoby też zachowanie odpowiednich proporcji, znaczenia i wagi różnych praktyk. Gorszy nas możliwość zabawy w Adwencie, a oswoiliśmy się i pogodziliśmy z piątkowymi dyskotekami. Tymczasem według ścisłych przepisów prawa kanonicznego właśnie piątki całego roku są dniami pokuty i umartwienia. I jeśli powinniśmy walczyć o wierność jakimś praktykom, to lepiej skierować swoją troskę i argumenty właśnie na zachowywanie piątkowej powściągliwości i w pokarmach, i w rozrywce, niż na krytykowanie młodzieży za andrzejkową zabawę.
 
*
 
A tak najpoważniej: nie można poprzestawać tylko na samych zakazach i przepisach prawa. O wiele ważniejsze jest widzieć, rozumieć i akceptować ich głębszy sens. Sensem i celem umartwienia – czy to piątkowego, czy wielkopostnego, czy adwentowego, jest wyciszenie się i refleksja, po co i dla kogo Syn Boży stał się człowiekiem; jaki wzór życia nam pozostawił, czego nas uczy i czego teraz od nas oczekuje. To my sami potrzebujemy tej wiedzy, gdyż tylko ona może zagwarantować nam spotkanie z Jezusem, a potem udane i szczęśliwe życie.
oceń artykuł:
5/5 (1)
poprzedni   |   następny wróć
Komentarze dodaj komentarz
  • Kościół - państwo - finanse
  • Redakcje sześciu tygodników katolickich przygotowały wspólną wkładkę: „Kościół – państwo – finanse”. W nakładzie 450 tys. egzemplarzy została ona włączona w tym tygodniu do: „Gościa Niedzielnego”, „Idziemy”, Niedzieli”, „Przewodnika Katolickiego”, „Wiadomości KAI” oraz „Źródła”.

    więcej »
  • W szkole książkowych moli
  •  – W naszej szkole można się uczyć wspólnego czytania, słuchania opinii innych i dyskutowania o książkach. - mówi Marta Maciszewska ze Szkoły Czytania

    więcej »
  • Inna ręka kierowała
  •   - Jedna ręka strzelała, a inna kierowała kulę – mówił bł. Jan Paweł II o swoim ocaleniu z zamachu. 13 maja mija 75 lat od pierwszego objawienia fatimskiego i 31 lat od strzałów na placu św. Piotra.

    więcej »
  • Ciało - błogosławieństwo czy przekleństwo?
  •   Nauczanie Kościoła na temat ludzkiej cielesności zawarte jest w teologii ciała. Po raz pierwszy sformułowania tego zaczęto używać w odniesieniu do katechez środowych, które papież Jan Paweł II głosił na początku swojego pontyfikatu.

    więcej »
  • Anioły w Krakowie
  •   Wielu ludzi chce pomagać innym. Część z nich kończy na „chceniu”, inni zostają wolontariuszami, a jeszcze inni powołują do życia stowarzyszenie „Budujemy Nadzieję”, mając zaledwie po 20 lat.

    więcej »
  • Nagroda im. Wł. Pietrzaka dla "Przewodnika"
  • Kapituła LXV Nagrody im. Włodzimierza Pietrzaka, obradująca w dniu 27 kwietnia 2012 roku we Włocławku pod przewodnictwem ks. bp. dr. Wiesława A. Meringa, przyznała "Przewodnikowi Katolickiemu" nagrodę specjalną.

    więcej »
  • W sutannie i na motocyklu
  •   Kiedy skończyła się II wojna światowa, wszyscy mieli wiele pracy – również księża. Część z nich zginęła, część nie wróciła do swoich parafii. Parafie pozostawały nieobsadzone, a ci księża, którzy byli na miejscu, zmuszeni byli dojeżdżać z posługą do odległych miejscowości.

    więcej »
  • Świecczejemy
  • Papież Benedykt XVI wydłuża okres przygotowania narzeczonych do sakramentu małżeństwa z trzech miesięcy do pół roku. Tymczasem w Polsce pojawiła się nowa moda na areligijne małżeństwa humanistyczne. Świecczejemy.

    więcej »
  • Benedykt XVI kończy 85 lat
  • Joseph Ratiznger urodził się 16 kwietnia 1927 r.  w Marktl am Inn w południowej Bawarii, niedaleko granicy z Austrią.  Już jako mały chłopiec marzył o zostaniu kardynałem...

    więcej »
  • Promocja Miłosierdzia
  •   Z Przemysławem Bednarzem z Biura Promocji sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Łagiewnikach rozmawia Paweł Piwowarczyk

    więcej »
right
left
Wielki wyjazd Polaków na Węgry