dzisiaj jest: czwartek, 28.08.2014 | Imieniny:
Przewodnik Katolicki 46/2008 » Młodzież »

Rogale marcińskie

autor: PM

Czym są rogale marcińskie?

Rogale marcińskie są dla nas poznaniaków po prostu tradycją. Legendy wiążą je z postacią św. Marcina, który oddał pół swojego płaszcza napotkanemu żebrakowi. Przejeżdżając przez Poznań jego koń miał zgubić podkowę, która stała się inspiracją dla kształtu rogali. Pod koniec XIX wieku jeden z poznańskich cukierników, po apelu proboszcza do naśladowania świętego, postanowił wypiec rogale. Biedni dostawali je za darmo, bogatsi – kupowali. Dlatego 11 listopada jest dniem, kiedy ostatni nawet grosz należy przeznaczyć właśnie na rogale marcińskie i nie liczyć kalorii, podobnie jak w tłusty czwartek.

Co sprawia, że rogale marcińskie są tak wyjątkowe?

Nasza cukiernia od wielu lat prowadzi sprzedaż rogali, co roku w okolicach 11 listopada, z małym wyprzedzeniem, bo ludzie już wcześniej czekają na ten przysmak. Półfrancuskie ciasto wypełnione jest nadzieniem z białego maku z miodem, masłem i śmietaną. Dodatkowo smaku dodaje wiele najróżniejszych bakalii: rodzynek, orzechów, migdałów, skórki pomarańczowej. Receptura wypieku rogali marcińskich jest bardzo stara. Od kilku lat, by wypiekać rogale trzeba wcześniej zdobyć specjalny certyfikat Kapituły Poznańskiego Tradycyjnego Rogala Świętomarcińskiego. Dzięki temu możemy mieć pewność oryginalnego smaku.

Kto częściej kupuje rogale: ludzie młodsi czy starsi?

Są one tak znane, że kupują je zarówno ludzie młodsi jak i starsi. Wiek naprawdę nie ma w tym wypadku najmniejszego znaczenia. Przychodzi tu także bardzo dużo osób przyjezdnych, które wywożą rogale do innych miast Polski, gdyż mają one tak niepowtarzalny i charakterystyczny smak. Często zdarza się, że Polacy, którzy są zagranicą proszą rodzinę, żeby po prostu kupić i przesłać im je na 11 listopada. Bo choć w wielu miejscach w mieście można kupić je przez cały rok, nigdy nie smakują tak, jak w dniu imienin patrona ulicy św. Marcin.

Rozmawiała: Dominika Winiecka

 

poprzedni   |   następny wróć
  • Festiwal dziwnej wolności
  • Propagowane na Przystanku Woodstock hasło „Róbta, co chceta” brzmi dla młodzieży bardzo atrakcyjnie, wręcz uwodzicielsko. Problem w tym, że zasada nieograniczonej wolności sprowadza się właściwie do sfery obyczajowej. Bo w sensie ideowym i politycznym coroczne imprezy Jerzego Owsiaka mają ściśle wytyczone ramy. Tu już nie obowiązuje hasło „Myślta, co chceta”?

    więcej »
  • Kościół na plaży
  • Lato mamy upalne, nic więc dziwnego, że nad Bałtykiem tłoczno. Plaże i deptaki nadmorskich miejscowości pełne są ludzi. A skoro tak, to wśród przygotowanej tam specjalnie dla nich bogatej wakacyjnej oferty nie może zabraknąć tego, co proponuje Ewangelia.

    więcej »
  • Rio i Polacy
  • Brazylijczycy ze szczególną życzliwością przyjmują młodych Polaków, a radość to słowo, którym najłatwiej opisać to, co dzieje się w Rio w ostatnich dniach przed rozpoczęciem Światowych Dni Młodzieży. Gdy rozmawia się z wolontariuszami lub czyta w interencie ich relacje, trudno nie poczuć żalu, że się nie jest razem z nimi.

    więcej »
  • Panna z dzieckiem... w kieszeni
  • Czy to możliwe, żeby 15-latka zebrała wokół idei pro life 15 tys. osób? Tak. „Aż strach pomyśleć, co z niej wyrośnie…” – drżą feministki.

    więcej »
  • Zawsze na służbie
  • Z zewnątrz wyróżnia ich komża z kołnierzem lub alba. Zwykle służą w nich tylko w kościołach. Na ulicach tak ubranych można ich spotkać podczas procesji Bożego Ciała albo na ogólnopolskich pielgrzymkach. Ale ci chłopcy świadczą o Bogu nie tylko w kościele.

    więcej »
  • Boże biuro podróży
  • Przez cały rok pobożnie chodzimy do kościoła, czytamy prasę katolicką, uczęszczamy na spotkania różnych wspólnot. W wakacje pojawia się pokusa, by od „tego wszystkiego” odpocząć. Dlaczego?

    więcej »
  • Lednica 2013
  • − Musicie wrócić do domu lepsi! – wołał do młodych ludzi na Lednicy o. Jan Góra. 1 czerwca przybyło ich tu 80 tysięcy, żeby razem wybrać w swoim życiu Chrystusa. To za każdym razem istota największego w Polsce spotkania młodzieży, które w tym roku odbyło się już po raz siedemnasty.

    więcej »
  • Pomagając innym, odnajduję siebie
  • Pierwszego skręta zapalił z chłopakami po meczu. Tak z ciekawości. Potem był drugi, trzeci, kolejne. Po pewnym czasie poczuł, że to za mało. Sięgnął po dopalacze. Aż „rozkręcił się” na dobre. A później była już amfetamina.

    więcej »
  • Wydobyć to, co najlepsze
  • Wiele osób ma potrzebę pomagania innym. Stąd wynika chociażby popularność wolontariatu. Ale same chęci pomocy nie wystarczą. Trzeba umieć to robić.

    więcej »
  • Rio nad Wisłą
  • Sześćdziesiąt pięć. Tyle dni zostało do Światowych Dni Młodzieży – najważniejszego dla młodych na całym świecie wydarzenia w tym roku. Ale można je przeżyć też nad Wisłą.

     

    więcej »
right
left
Papież Franciszek w Ziemi Świętej